Może ktoś bardziej obeznany z tematem potrafiłby coś powiedzieć o predyspozycjach osoby urodzonej 22.11.2015 około 2:10 w nocy. Z góry dziekuje.
Liczba główna tego chłopca to 5, a więc mamy tu człowieka, któremu bardzo trudno będzie usiedzieć w miejscu... to taki wiecznie wędrujący duch, szukający zmian, nowych doświadczeń, pełen ambicji i zarazem wytrwałości w dążeniu do swoich celów. Zawody, które dla piątki są jak naturalne środowisko to wszystko, co wiąże się z ruchem i przestrzenią, pilot, odkrywca, podróżnik, kierowca, maszynista, ale też tłumacz czy pilot wycieczek albo sprzedawca.
W numerologii liczymy trzy cykle życia, cztery szczyty i wyzwania, z którymi przychodzimy na świat. Dla tego chłopca wygląda to tak:
Cykle:
Od urodzenia do roku 2046 wibruje dwójka, współpraca, wspólnota, budowanie więzi i działanie razem z innymi. Potem, od 2047 do 2073, wchodzi w energię czwórki, ciężka praca, systematyczność, gromadzenie, wytrwałość. Od 2074 otwiera się na ósemkę, czyli albo wysokie pozycje, dowodzenie i obfite plony, albo głębsze docenienie tego, co materialne.
Szczyty:
Do 2046 roku, szóstka, a wiec rodzina, korzenie, bliscy, sentyment. Od 2047 do 2055 trójka, radość, twórczość, harmonijne działanie. Lata 2056, 2064 to dziewiątka, czas podsumowań, zakończeń i zbierania tego co się nasiało. A od 2065 jedynka, nowy poczatek, przewodzenie, budowanie czegoś od zera. Po pięćdziesiątce może go więc zaciągnąć w zupełnie nowym kierunku 🙂
Chłopiec niesie w tym wcieleniu dwa wyzwania, powiązane z wibracjami dwójki i czwórki. Z każdym zmierzy się w swoim czasie.
hmm, trochę mnie tu kusi żeby skomentować bo temat jest ciekawy chociaż sama do tego podchodzę z dużym dystansem 🙂
z jednej strony to co piszecie o tej „Piątce” brzmi jakby pasowało do połowy dzieci na świecie... no bo który maluch nie lubi przygód, nie sprawia kłopotów i słucha dorosłych? 😉 takie opisy są z natury rzeczy dość ogólne i można je dopasować do prawie każdego.
ale dobra, nie będę tu psuć zabawy. jeśli miałabym to streścić własnymi słowami to chodzi o to, że syn z tej daty urodzenia ma wychodzić na takiego małego ryzykanta z sercem na dłoni, na którego można polegać ale który potrafi przyprawić rodziców o siwe włosy. podobno bardzo zdolny, ale te zdolności nie zawsze idą w parze z ocenami w szkole bo zapomina o zadaniach, spóźnia się i tak dalej. nie przerasta z tej lekkomyślosci nigdy tak naprawdę.
w kwestii wychowania jest tu rada żeby tłumaczyć zamiast krzyczeć, bo krzyk na takie dziecko po prostu nie dziala. i podobno w przyszłości będzie ciągneło go w stronę zawodów gdzie coś się dzieje, żadna tam praca naukowa przy biurku.
na ile to prawda, to już każdy oceni sam...
