Dla mnie kluczowe było zrozumienie, że gematria nie jest systemem predykcyjnym. Nie przepowiada przyszłości, nie odkrywa ukrytych prawd w sposób obiektywny. To narzędzie do medytacji i pogłębiania relacji z tekstem świętym.
Czyli to bardziej subiektywna praktyka?
I może właśnie w tym jest siła gematrii - nie daje gotowych odpowiedzi, tylko otwiera przestrzeń do indywidualnego odkrycia.
To było bardzo pouczające. Chyba zacznę od nauki alfabetu, jak wszyscy radziliście.
Dobra decyzja. I pamiętaj - to maraton, nie sprint. Kabała ujawnia się powoli, ale warto czekać.
Czy jest jakaś różnica między męską a żeńską interpretacją gematrii? Czy w kabale to ma znaczenie?
Chociaż niektóre mistyczki kabalistyczne dodają własną perspektywę, łącząc gematrię z kobiecymi aspektami boskości - Shekinah, Lilit. To ciekawy kierunek rozwoju tradycji.
Dla mnie jako kobiety praca z gematrią była sposobem na odzyskanie głosu w tradycji, która historycznie była zdominowana przez mężczyzn. Liczby są neutralne, ale znaczenia, które im nadajemy, mogą być inkluzywne.
To pięknie ujęte.
Ostatnie pytanie - jak długo trwa pojedyncza sesja pracy z gematrią? Siadacie na godziny czy to krótsze medytacje?
Zależy od celu. Jeśli analizuję konkretne słowo z tekstu, to może być 15-20 minut. Jeśli buduję cały system odpowiedności do rytuału, mogę spędzić nad tym kilka godzin, a czasem wracam do tematu przez kilka dni.
U mnie też bardzo różnie. Czasem przeliczę szybko jedno imię dla klienta. Innym razem siedzę wieczór nad analizą całego psalmu, szukając wzorców gematrycznych.
Myślę, że najważniejsze to nie forsować tego. Jak czujesz, że już nic więcej nie wyciągniesz z danej analizy - odpuść. Wrócisz do tego później z świeżym umysłem.
Zgadzam się. Gematria wymaga jasnego umysłu. Jak jesteś zmęczony, łatwo o błędy w obliczeniach, a to psuje całą analizę.
