Błagam, nie śmiejcie sie ze mnie i z tego co napisze. Czy ktoś z was wie jak naprawdę zawrzeć pakt z diabłem? Mówię serio, zrobię wszystko co potrzeba, jestem gotowa oddać duszę żeby tylko ukochany wrócił. Te wszystkie uroki, rytuały u różnych znachorów z internetu... żaden z tego nie działa, straciłam już i czas i pieniądze. Chce wziąć sprawy we własne ręce i podejść do tego inaczej. Skutki uboczne mnie nie straszą, biorę wszystko na siebie, to moja decyzja i moja odpowiedzialność. Tylko proszę, nie nawracajcie mnie i nie piszcie żebym szła do kościoła bo to nie jest po co tu przyszłam.
wolna wola to fundament całego stworzenia... nawet Bóg jej nie narusza, bo to byłoby zaprzeczeniem tej największej z darów jakie nam dał. a skoro sam Stwórca nie wkracza w nasze wybory, to czemu ktokolwiek miałby wierzyć że diabeł to potrafi? żaden pakt, żadna mroczna umowa nie zmusi drugiego człowieka do miłości, do powrotu. to po prostu niemożliwe z samej natury rzeczy.
Pakt z diabłem to nie jest żadne podpisywanie cyrografu własną krwią i takie tam... to legendy i symbolika, nic więcej. Natomiast coś takiego faktycznie istnieje, tylko chodzi o zmianę stanu psychicznego i przyjęcie w siebie zła, nie o jakieś ceremonie.
Znam osobę, która wie jak to działa. I powiem ci, co z tego wynika.
Po pierwsze, diabła interesują przede wszystkim jednostki na wysokim poziomie duchowym, bo w jego rękach mogą siać naprawdę poważne zniszczenie. Po drugie, prośby zwykłych ludzi też mogą być spełniane, ale w jaki sposób... obejrzyj sobie film „Władca Życzeń„ pierwszą i drugą część. Albo nawet dla zabawy Shreka czwartego, bo tam też ten motyw jest pokazany przewrotnie. Zwykły człowiek w rękach diabła zostaje zwykłym pachołkiem i szybko idzie na zniszczenie. Przepraszam że tak mówię, ale nie powiem ci inaczej.
Szatan, synonim zła i rozpusty, nigdy nie da prawdziwej miłości. Nigdy. Więc prośba o odzyskanie ukochanej osoby wynika albo z naiwności albo z aktu desperacji, bo tak to odczytuję. Żeby być wybrańcem diabła, trzeba być naprawdę wyjątkowym, tylko że za jaką cenę? Koniec z marzeniami o normalnym związku, rodzinie. W zamian toksyczne romanse, zatrute sumienie, brak empatii i praca dla czegoś co niszczy. A próba wycofania się to śmierć.
Dlatego nawet jeśli w ogóle ci się uda cokolwiek przywołać, to w powrocie tej osoby na pewno będzie jakiś haczyk. Będziesz marionetką, ktoś umrze, coś pójdzie nie tak. Każdy w życiu stracił kogoś bliskiego, i rozumiem że boli, ale robienie z tego wielkiej tragedii prowadzącej do takich pomysłów to jednak niedobra droga. Zastanów sie, co ta historia powinna ci powiedzieć i nie wracaj do czegoś, co miało trwać tylko chwilę.
hmm no jest tego sporo tak naprawde 🙂 mozna korzystac z bramek proxy, albo ustawić sobie odpowiedni adres proxy bezposrednio w przeglądarce. Są też całe anonimowe sieci i różne programiki do zmiany IP, tak zwane anonimizery. Na przykład Tor Browser Bundle, ArchiCrypt Stealth, UltraSurf, CyberGhost VPN (ten podobno całkiem szybki), MultiProxy i jeszcze kilka innych. Mozliwosci jest naprawde dużo, wystarczy trochę pogooglaować i się znajdzie 😀
PROSTE CZY NIE? 😉
centrump2p . com
komputerswiat . pl/internet-i-sieci/anonimowosc-w-internecie
podobno ten gość jarał się jakimś badoo, więc nie ma co mu nawet wierzyć 😀
no dobra ale tutaj mnie zastanawia jedna rzecz... każdy może założyć konto za kogoś innego, to chyba oczywiste. i ktoś tu pisał wczesniej że za tym stoja teraz dwie osoby czy cos takiego. hmm, nie wiem czy w to wierze, bo gdyby faktycznie tak bylo, to taki oszust już dawno by ten portal zamknął. poważny naciągacz tyle czasu w sieci? coś tu śmierdzi konkurencją
No i widzisz, znalazłam coś ciekawego 🙂 „Jasnowidz Basza Albion. Psycholog. Zainteresowania ezoteryka i psychotronika” taki opis miał na jednym portalu randkowym, wiesz tym popularnym... czy to aby nie ten sam gość? zainteresowania się zgadzają przynajmniej 😉
PS a lansowanie sie a wyciąganie forsy od naiwnych to jednak trochę co innego, nie?
badoo . com/pl/0182859265
Dokładnie tak, te strony istnieją od dawna w sieci i jakoś nikt ich nie kasuje... ciekawe co? 🙂
nie możesz tak po prostu zrobić czegoś takiego... i nawet jeśli myślisz o tej drodze przez śmierć, to tylko ciągniesz kogoś za sobą w ciemność, a to nie jest miłość, to jest coś zupełnie innego. poza tym sam cyrograf i pakt z diabłem to kontrakt jednostronny w sensie takim, że on wróci do świata żywych a ty zostaniesz po tamtej stronie już na zawsze. to naprawdę smutne ale tak to działa. nie ma sensu oddawac duszy za kogoś kto potem może żyć swoim życiem i nigdy sie nawet nie dowie co poświeciłeś
hm, mam pytanie i mam nadzieje ze ktos mi tutaj odpowie...
chodzi mi o pakt z diablam. czy ktos sie na tym zna? czy w ogole cos takiego istnieje naprawde, nie tylko jako jakis mit czy legenda. interesuje mnie to od jakiegos czasu ale nie bardzo wiem gdzie szukac i czy mozna tutaj o tym porozmawiac...
dbv . pl/forum/viewthread . php?forum_id=16&thread_id=95
zastanawia mnie jedno... tyle osób marzy o pakcie z diabłem, jakby to była jedyna droga do czegokolwiek dobrego w życiu. każdy chce trochę miłosci, dostatku, spełnienia tych wszystkich pragnień które gdzieś tam w środku drzemiom.
ale naprawdę, czy tylko diabeł jest w stanie nam to dać?
bo jeśli tak, to co to mówi o Bogu? że stworzył człowieka tylko po to, żeby go rzucić w to wszystko i patrzeć jak się szamoce? taki okrutny obserwator własnego dzieła... nie wierzę w to. nie mogę uwierzyć.
No cóż...
