Witam kochane 😉
Zwracam się do Was z prośbą. Otóż moja koleżanka od pewnego czasu dziwnie się zachowuje i niepokoi mnie ten stan. Raz boli ją głowa, raz się trzęsie, potrząsając głową do przodu, do tyłu, w boki, strasznie to wygląda, jak z jakiegoś filmu o opętaniach. Czasem też płacze, jest świadoma tego, co się dzieje, ale nie umie sobie z tym poradzić, a za chwilę mówi, że chce, żeby ktoś ją przytulił.
Czasami to trwa dziesięć minut, a czasem godzinę lub dłużej. Była u lekarza, nic nie wykazało, że coś jej jest. Niby jest zdrowa, a ten stan się powtarza.
Czy mógł ktoś rzucić na nią urok? Jest osobą samotną, spotykała się ostatnio z kimś, ale nic nie wyszło.
Była nawet u takiej znachorki i ta jej powiedziała, że możliwe, że ktoś rzucił na nią urok, że mogło starczyć nawet zwyczajne zdjęcie pogłaskane w internecie.
@energia903 pewnie, a już najgorzej, jak ktoś na widok zdjęcia w internecie ze śmiechu monitor sobie opluje... klątwa wtedy twardo trzyma aż do następnych porządków. Teraz to będzie szczególnie niebezpieczne, bo wszyscy będą pili barszczyki na służbowych spotkaniach, a klątwa barszczykowa sprawia, że jej ofiara robi się cała czerwona na widok najbrzydszego kolegi w firmie.
A tak poważnie: na koleżankę urok rzucił wiek, brak związku, nerwica i przepracowanie. Takie zachowanie kwalifikuje się do neurologa oraz psychologa jednocześnie. Lekarzowi pierwszego kontaktu pewnie się w takim stanie nie pokazała albo nie przyznała do tych ataków.
Co ty, kobieto, za bzdety wypisujesz. Ty chyba sama pomocy potrzebujesz. Żałosne to, co wypisujesz. Idźcie obie do lekarza. Pogłaskałem ten wątek, to uważaj, he he.
Trzeba uwzględnić różne opinie, ale lekarz przede wszystkim
Jestem oszołomiona tą historią
