Ja używam kart do gry głównie do prostych pytań tak/nie. Czerwone to tak, czarne to nie. Liczba pokazuje siłę odpowiedzi. Asy to zdecydowane tak, dziesiątki to definitywne nie. Proste i skuteczne.
A czy któryś z was próbował rozwiązać spętanie? Czy to w ogóle możliwe?
Czasem samo się rozwiązuje z czasem. Ale lepiej nie liczyć na to i szukać pomocy u kogoś doświadczonego.
Ja kombinuję - czasem robię rozkład kartami do gry, a potem wyciągam jedną kartę z tradycyjnego tarota jako podsumowanie. Daje to ciekawą perspektywę i pozwala wykorzystać mocne strony obu systemów.
To prawda. Widziałam osoby, które nigdy nie wróciły do normalności po rozwiązaniu spętania.
Właśnie dlatego uważam, że to najgorsza forma magii. Niszczy życie nie tylko ofierze, ale całemu otoczeniu.
Ja głównie zajmuję się runami, ale czasem używam kart do gry jako wsparcia. Zwłaszcza gdy runy dają niejednoznaczną odpowiedź. Karty pomagają doprecyzować znaczenie.
Problem z kartami do gry jest taki, że brakuje im duchowego wymiaru. Tarot ma swoje korzenie w hermetyce, kabale. Zwykłe karty to tylko narzędzie do gier hazardowych.
Może przesadzamy z tym strachem? Magia to energia jak każda inna. Można ją używać dobrze i źle.
A co myślicie o tym, że niektóre spętania robią się bezwiednie? Przez bardzo silne uczucia?
Znam przypadek kobiety, która chyba nieświadomie związała męża. Był przy niej jak zahipnotyzowany przez całe małżeństwo.
Ale czy nie uważacie, że tracąc Wielkie Arkana, tracemy właśnie tę głębię duchową? Te karty reprezentują archetypy jungowskie, uniwersalne wzorce ludzkiej psychiki.
Prawda. Niektóre osoby mają naturalną zdolność do wpływania na innych bez użycia żadnych rytuałów.
Rozmawiamy tu o bardzo poważnych rzeczach. Czy są jakieś sposoby ochrony przed niechcianymi wpływami?
Ja używam metody gdzie każda figura reprezentuje inną osobę w moim życiu. Król Kier to mój partner, Dama Karo to moja szefowa. Personalizuję karty pod swoje potrzeby.
Zgoda. Nasz organizm ma naturalne mechanizmy obronne, tylko trzeba ich słuchać.
Przepraszam, że się wtrącam, ale mogę zadać pytanie? Mam wrażenie, że ktoś może próbuje na mnie wpłynąć...
Czasem używam kart do gry do medytacji. Wyciągam jedną kartę rano i zastanawiam się nad jej znaczeniem przez cały dzień. To bardzo uziemia i daje poczucie kierunku.
Ostatnio myślę obsesyjnie o jednej osobie, mimo że wcześniej była mi obojętna. I mam dziwne sny.
W rytuałach miłosnych używam czasem kart do gry zamiast tradycyjnego tarota. Król i Dama Kier reprezentują parę, a otaczające karty pokazują energię związku. Bardzo skuteczne.
Czy ktoś próbował łączyć karty do gry z astrologią? Koło zodiaku ma 12 znaków, a my mamy 12 figur w talii. Może można przypisać każdą figurę do znaku?
Dziękuję wszystkim. Spróbuję waszych rad. To naprawdę może być spętanie?
Ale kombinowanie różnych systemów może dawać ciekawe rezultaty. Ja używam kart do gry z numerologią - liczby na kartach analizuję według zasad numerologicznych. Daje to dodatkową warstwę interpretacji.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych - jak radzicie sobie z negatywnymi kartami? W tarocie jest jasne, że Śmierć to transformacja, ale co z kartami do gry? Jak interpretować np. Dziesiątkę Pik?
Ja też mam podobny problem, ale z dziewczyną. Myślę o niej dzień i noc, ale wiem, że to nie jest normalne.
Ja traktuję karty do gry jako uproszczoną wersję tarota. Gdy mam mało czasu lub robię szybki rozkład w pracy, sięgam po nie. Na dokładne analizy wolę jednak pełny tarot.
Używam kart do gry głównie latem, gdy jeżdżę na wakacje. Łatwiej je spakować niż całą talię tarota z książką interpretacji. W plecaku zajmują mniej miejsca.
