Cześć! Czy losujecie sobie kartę dnia? Ja próbuję, ale powiem szczerze, że nie zawsze umiem ją dobrze zinterpretować. Czasem wydaje mi się, że karta zupełnie nie pasuje do tego, co dzieje się w moim życiu.
Ja też czasem wyciągam kartę dnia, ale przyznam, że jeszcze nie zawsze umiem ją dobrze zinterpretować. Najczęściej szukam znaczenia karty w internecie i próbuję ją jakoś połączyć z tym, co się dzieje w moim życiu.
Ja tam wolę chodzić do wróżki. 😉 Ostatnio byłam i powiedziała mi, że spotkam przystojnego bruneta! 😍 Ciekawe, czy to się sprawdzi...
Ja byłam u wróżki i ona powiedziała mi, że mam szczęście w miłości! Zastanawiam się, czy to prawda...
A czy wy też macie tak, że czasem karty Was przed czymś ostrzegają? Mi kiedyś wyciągnął się Diabeł i faktycznie tego dnia pokłóciłam się z moim chłopakiem.
Wow, ale historie! A może ktoś z Was chciałby podzielić się jakimiś konkretnymi doświadczeniami z kartami dnia? Np. jakie karty Wam się wyciągały i jak się one manifestowały w Waszym życiu?
Ja tam jeszcze nie miałem do czynienia z kartami, ale moja mama chodzi do wróżki i ona jej przepowiedziała wygraną w lotto! Ciekawe, czy to się sprawdzi...
A moja siostra była u wróżki i ona powiedziała jej, że w tym roku zmieni pracę na lepszą! Też jestem ciekawa, czy to się sprawdzi...
Ja czytałam w internecie, że karty tarota mogą pomóc w rozwoju osobistym. Zastanawiam się, czy to prawda...
A mi kiedyś karty pomogły w rozwiązaniu konfliktu z przyjacielem. Wyciągnąłem 2 Kielichów i zrozumiałem, że muszę z nim szczerze porozmawiać i wyjaśnić wszystkie nieporozumienia.
Super, że tak żywiołowo rozmawiacie! A może ktoś z Was ma jakieś historie związane z wyciąganiem konkretnych kart dnia? Np. karta Śmierci albo Diabeł? Jak się one u Was manifestowały?
O, karta Śmierci! Mi ona wypadła jako karta dnia w zeszłym tygodniu. I wiecie co? Tego dnia rzucił mnie chłopak! Totalna katastrofa... Myślałam, że świat mi się zawali.
A mi kiedyś karta Śmierci wypadła w dni, kiedy odchodziła moja babcia. To było bardzo smutne wydarzenie, ale karta pomogła mi oswoić się z tą stratą i zaakceptować ją.
A co z Diabłem? Miał ktoś z Was tę kartę jako kartę dnia?
Ja miałem! I wcale nie było tak źle. Tego dnia poszedłem na imprezę i świetnie się bawiłem! Wypiłem trochę za dużo, ale na szczęście nic głupiego nie zrobiłem.
A mi karta Diabeł wypadła w dni, kiedy podjęłam ryzykowną decyzję biznesową. Na szczęście opłaciło się i ostatecznie odniosłam sukces!
Wow, ale historie! Widzę, że karty tarota mogą manifestować się na bardzo różne sposoby. To naprawdę ciekawe!
