cześć 🙂 moje znajome od jakiegoś czasu namawiają mnie żebym napisała tu o sobie i o tym co potrafię... hmm, no i w końcu się zebrałam w sobie, choć przyznam że trochę się boję jak zostanę odebrana.
jestem zwykłą dziewczyną, zależy mi na dobrej energii i na tym żeby nie krzywdzić innych. wiem że w necie roi się od oszustów którzy tylko chcą zarobić i gadają kompletne bzdury, sama się takich ludzi strasznie boję, serio.
u mnie wygląda to tak, że jak rozkładam karty tarota to widzę jakby bajkę, postacie jakby żyją i mówią mi różne rzeczy. ale muszę być uczciwa, bo czytam tylko z zakresu miłości i związków, np. czy on kocha, czy jest wierny, co myśli, jakie ma zamiary... nie robię z siebie kogoś kim nie jestem. moim koleżankom pomogłam uniknąć niejednych tarapatów miłosnych i cieszę sie że mogłam to zrobić, chciałabym może spróbowac pomóc też innym dziewczynom tutaj... ale no właśnie, trochę się waham i obawiam.
co wy w ogóle sądzicie o wróżkach? jak to postrzegacie?
hmm, to ja się też chętnie poproszę o wrozbę 🙂 tylko powiedzie mi ktoś, czy trzeba podawać datę urodzenia i imię, moje i tej drugiej osoby...?
jasne, chętnie! Powiem Ci tylko tyle, że ja do takich rzeczy zawsze troszeczkę podchodzę z przymrużeniem oka, więc nie martw się o nic 🙂 Jeśli możesz to bardzo chętnie skorzystam z wróżby... a jak coś trafi w sedno, to zawsze mnie to niesamowicie zadziwia i wprawia w osłupienie, bo jednak coś w tym musi być
hmm.. no właśnie, jeśli masz jeszcze wątpliwości to może faktycznie nie spiesz się z tym. Można by rozważyć założenie jakiegoś bloga albo małego forum i od razu zaznaczyć, że dopiero zaczynasz, że to taki etap nauki. Myślę że to uczciwe podejście. Z koleżankami to jedno, bo je znasz, ale stawiać karty obcym ludziom to już zupełnie inna sprawa i to jest ta prawdziwa szkoła.
No i jeszcze jedno, ta obawianie sie na wstępie... nie wiem czy to dobry znak. Może to jakis wewnętrzny sygnał, żeby poczekać jeszcze trochę i dojrzeć do tej decyzji spokojnie 🙂
Warto spojrzeć na to z kilku stron i wziąć pod uwagę różne punkty widzenia.
Bardzo to dziwne...
