Warto żebyście zapoznali się z regulaminem jednego z portali ezoterycznych, który swego czasu był dość popularny. Jest tam taki zapis, który mówi mniej więcej tak: organizator nie gwarantuje, że wizerunki osób i ich opisy zamieszczone w materiałach reklamowych mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości i nie stanowią ofert. Eksperci zaś nie mają obowiązku podawania swoich prawdziwych danych i mogą działać pod pseudonimem lub własnym profilem.
Innymi słowy... portal oficjalnie przyznaje, że to co widzicie w reklamach niekoniecznie musi mieć cokolwiek wspólnego z prawdą. I wszystko to zapisane w regulaminie, zgodnie z prawem, elegancko i bez żadnych konsekwencji. Oszustwo w białych rękawicach, można powiedziec. No cóż, brawo dla wymiaru sprawiedliwości, który na takie rzeczy najwyraźniej pozwala.
www . ezoterius . pl/regulamin
Ciekawe, że nikt nie patrzy na to, jak naciągają same portale, tylko od razu uderza się w konkretnych ludzi. To mówi samo za siebie. W gruncie rzeczy to konkurenci walczą między sobą nawzajem i dobrze im z tym... niech sami się wyniszczą.
no ale masz oko, trzeba przyznać 🙂 ładnie skonstruowany przekręt, sprytniejszy niż te wszystkie artury, szamany i inne cwaniaki które tu grasują. i wszystko zgodnie z prawem niby, bo jak masz w regulaminie taki punkt to co zrobisz? zaskarżysz portal że urok miłosny nie wyszedł? dupa blada i tyle. chytrze pomyślane.
Interesujące że nikt tutaj nie ma odwagi napisać czegoś konkretnego o tych portalach, co? Pewnie sie boicie ich prawników. No tak, anonimowo to każdy mądry i odważny, wielkie słowa, wielkie pretensje... ale jak w grę wchodzi jakaś firma to nagle cisza i mordy w kubeł 🙂
dalej swoje robisz z tym czarnym marketingiem, co oszustko
