Gdzieniegdzie pojawiają się co jakiś czas spekulacje na temat dwa tysiące dwunastego roku. Co rusz to inne.
Może ktoś z Was wie, jak rozumieć ten przełom, który ma nastąpić? Czego to będzie dotyczyło? Oczywiście w żadne końce świata to raczej nikt nie wierzy.
A może w ogóle mit tego roku to ściema medialna i sposób dla co niektórych, żeby zarobić na ludzkiej naiwności, a tak naprawdę nic się nie wydarzy, jak nic nie wydarzyło się w roku dwutysięcznym? 😉
@swietlisty-aura Mnie też bardzo interesuje ten temat, bo to już niedługo, ale niestety nie jestem kimś kompetentnym. Poczytuję to forum, więc bardzo prosiłabym o odpowiedź: co myślicie, że się wtedy wydarzy i czy cokolwiek się wydarzy?
Wiele tego w sieci. Póki co pospekulować można. O przełomie mówiły już starożytne cywilizacje.
Ściema jest, bo jak zwykle osoby szukające taniej sensacji rozdmuchały temat, bo chodliwy. Obawiam się, że większość dziennikarzy piszących o tej sprawie powinna zatrudnić się w tabloidach, w dziale wymyślania głupich tematów.
Natomiast nie sądzę, żeby media rozdmuchujące sprawę świadomie chciały oszukiwać ludzi, raczej na rozgłosie zarabiają cwaniacy i szaleńcy. Tajemnice z przeszłości związane z ezoteryką przyciągają szaleńców. A lud lubi się bać.
To działa tak: jeśli chcę kimś manipulować, muszę tę osobę zastraszyć. Jak już zastraszę, ta osoba sama mi w zębach przyniesie swoje ciężko zarobione pieniądze. Prosty mechanizm.
Poprawka do mojego wpisu powyżej. Miało być: w tym roku nic się nie stanie.
Ja tak sobie myślę, czy to nie chodzi przypadkiem o zmianę złotego na euro? Pozdrawiam.
Już od kilku lat zalew książek na ten rok, a to jak bunkier wybudować, żeby przeżyć, ewentualnie arkę albo rakietę, hi hi. Chyba rynek już nasycony, choć kto tam wie, ludzie uwielbiają być straszeni i przygotowani na każdą okoliczność :-)) Może i ja coś napiszę, może jakiegoś objawienia dostanę.
Ale najbardziej mnie śmieszą te gadki, że na euro przechodzimy, no, dla Majów to naprawdę byłby prawdziwy koniec świata :-), i że Polska ocaleje albo najbardziej ucierpi, to nasze poczucie wyższości i mesjanizmu.
Tyle już tych końców świata być miało i nic. Coś tam w dwa tysiące szóstym według kodu Biblii, i ten były dwutysięczny, i nic.
Ale straszcie się dalej, na zdrowie, ja też lubię horrory. I piszcie, że anioł z Saturna was oświecił, że ufoludek z Gwiazdy Psa przekazał wam przesłanie. Ludzie kupią każdą głupotę, im bardziej nieprawdopodobną, tym chętniej.
Choć trochę się lękam, wszak Polska mistrzostwa piłkarskie organizuje. I tylko koniec świata może nas uratować przed klęską. :)))
Wiele ciekawych informacji odnośnie tego roku można znaleźć na stronach poświęconych tradycjom Wschodu, wystarczy poszukać. 🙂
Różne rzeczy się słyszy i czyta. Ma być przełom, zmiana, przejście z trzeciej do czwartej gęstości i tak dalej. Generalnie, jak ma się coś zdarzyć, to się zdarzy i nic na to nie poradzimy.
Jeden taki cwaniaczek kosi szmal na wyjazdy do Egiptu, żeby znaleźć prawdziwą mumię faraona, a ona ochroni Ziemię pasem energii, bla bla bla. Ile już było zapowiadanych takich końców świata? Mnóstwo. A ile było?
Dla człowieka koniec świata, jego świata, to jest rozpadnięcie się jego własnego świata, kiedy się dowiaduje, że to, co uważał za prawdę, jest kłamstwem, że ukochana osoba go kantuje, że powódź zabrała dorobek życia, że przyjaciel robi mu opinię.
Fajnie by było, gdyby to był koniec takiego świata, ludzie by zmienili sposób myślenia i zaczęli się traktować jak ludzie. Jeżeli wierzyć przepowiedniom, to w Apokalipsie napisali, że ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Ale to jest język pełen symboli. Co znaczy „umarli”? Kto przeżyje?
Nawet jeśli coś się wydarzy, to będzie to tak szybkie, że niewiele osób być może zauważy, że umarło i jest w innej rzeczywistości.
Zginie prawdopodobnie jedna trzecia populacji, bo nie nadaje się na czterogęstościowe wibracje miłości. Nasz świat naprawdę jest mocno zgniłym miejscem. Ale faktycznie będzie wielkie bum, czyli zderzenie z planetoidą, wiele lądu zostanie zalane.
Polecam książki Waldemara Witkowskiego, wykraczają mocno poza psychologię i idą w kierunku parapsychologii i mistycyzmu.
Wartościowy temat.
Jeśli ktoś liczy na to, że Ziemia się wywróci do góry nogami, to jest w błędzie 🙂 To zupełnie nie chodzi o namacalne sprawy, bardziej o sferę podświadomości.
Mnie pasuje, że rozsiewają tę teorię. Zapewne ceny mieszkań zaczną spadać, więc wtedy sobie apartamencik nabędę.
Nie będzie końca świata. Dopóki żyjemy, dla nas jest koniec świata, gdy umrzemy 🙁 Jest tylko taki film, a poza tym to kit, nieprawda. 🙂
