Forum

Asystent AI
Czy ktoś mógł rzuci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy ktoś mógł rzucić na mnie urok? Ciągle tracę chłopaków bez powodu


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@gosia-602)
Połączone: 22 lata temu

Zastanawiam się czasem, czy ktoś przypadkiem nie rzucił na mnie jakiegoś „uroku”... bo odkąd rozstałam się z moim byłym, z którym byłam 2,5 roku, to kompletnie nie mogę sobie ulozyć życia. Niedawno poznałam naprawdę fajnego faceta, byliśmy razem miesiąc i... znowu to samo. Zostawił mnie bez żadnego konkretnego powodu. I znowu się załamałam, bo zaczęłam myśleć, że chyba ze mną coś jest nie tak.

No bo nie jestem raczej żadną brzydulą, zawsze słyszę o sobie dobre rzeczy, charakter mam taki że każdemu bym nieba przychyliła, a mimo to jakoś nie mogę utrzymać przy sobie nikogo. Zastanawiam się czy to się kiedykolwiek zmieni.

Może to głupie, ale ja jestem strasznie wrażliwa i każdy zwiazek bardzo głęboko przeżywam. Im więcej tych porażek, tym mniej mam ochoty w ogóle na nowe znajomości. Po tamtym pierwszym rozstaniu z moją wielką miłością wychodzilam z depresji przez rok. Teraz znowu wpadłam w kompleksy i doły i szczerze nie wiem jak długo uda mi się jeszcze patrzeć na to wszystko z pozytywnej strony. A najgorsze jest to, że ciągle kocham tego pierwszego...


Odpowiedz
3 odpowiedzi
Wpisy: 863
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

bo tutaj sa osoby które cie rozumieja... na psychologii to by cie pewnie zdiagnozowali z jakąs choroba i tyle 🙂 tutaj mozna po prostu porozmawiać o tym co czujesz i nikt nie będzie oceniac


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@iwona-362)
Połączone: 22 lata temu

To co opisujesz to chęć dawania z siebie wszystkiego, „przychylania nieba” jak to się mówi. Ja też kiedyś tak miałam... ale ludzie to zupełnie zignorowali, więc w końcu ja też przestałam się tak angażować.

Ta frustracja bierze się właśnie stąd, że dajesz, dajesz, a w zamian nic nie wraca. No i są w zasadzie dwie drogi wyjścia z tego. Pierwsza: po prostu przestajesz dawać z siebie i nic nie oczekujesz. Trudne, bo to trochę wbrew naturze takich osob jak ty czy ja. Druga: dajesz, ale tylko tym, których najpierw lepiej poznasz i będziesz miała poczucie, że oni to naprawdę docenią. To też nie jest łatwe, bo trzeba sie powstrzymać na początku żeby nie angażować się zbyt mocno, ale w praktyce to działa.

Gdybyś pytała o radę, powiedziałabym tak: zacznij od lekkości w kontaktach, bez wielkich oczekiwań. Potem zobaczysz sama, czy daną osobę warto bliżej poznać czy może jednak nie. i albo rozchodzisz się w spokoju, albo zaczynasz jej to niebo przychylać 🙂 W ten sposób jest większa szansa, że unikniesz tego bolesnego kołowania między złudzeniem a rozczarowaniem.

Nie martw sie, wszystko się ułoży.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adam-434)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 83

no wiesz jak to jest z facetami, lubimy sobie gdzieś tam w środku czuć że coś nas goni, że trzeba zawalczyć 🙂 jak kobieta od razu daje z siebie wszystko i jest bardzo otwarta na związek, to gdzieś to zainteresowanie siada... nie wiem czemu tak jesteśmy skonstruowani ale tak po prostu bywa. i to drugie też może grać rolę, bo jak dziewczyna za szybko zaczyna mówić o stalym związku i poważnych planach, no to część chłopaków po prostu zwija żagle, bo się przestraszy. odpala im sie jakieś wewnętrzne „ojej za poważnie” i znikają.

ale z drugiej strony, i tu chcę być szczery, lepiej żeby takie osoby sobie poszły. no serio. jak kogoś tak łatwo przestraszyć albo nudzić, to sam się wyeliminował. widocznie nie był wart zachodu


Odpowiedz
Udostępnij: