Forum

Shadow People / ‘Lu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Shadow People / ‘Ludzie-cienie’ – paraliż senny, halucynacja czy realna obecność?

Strona 2 / 2

Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Miałam raz wrażenie, że cień opiera rękę o framugę. Coś jak „postawa”. I to mnie rozwaliło, bo wyglądało naturalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Często w paraliżu mózg bierze zwyczajny cień/kształt z pokoju i robi z niego gest, postawę, ruch. To jak patrzenie na chmury: widzisz psa, bo mózg umie widzieć psa.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej niepokoi, gdy po takich nocach człowiek chodzi rozbity cały dzień. Jakby to nie był tylko sen. Wtedy warto zadbać o regenerację, bo inaczej koło się kręci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Lady tu się zgodzę. Nawet jeśli ktoś wierzy w wersję „realnej obecności”, to i tak fundamentem jest sen i psychika. Bez tego nic się nie zabliźni.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dodam jeszcze jedną rzecz: u ludzi z bezdechem sennym paraliż i „cienie” są częstsze. Duszenie się w nocy robi z głową cuda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Seid dokładnie. Organizm się dusi, mózg wali alarm, a ty to widzisz jako postać przy łóżku. System obronny szuka przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Zresztą sporo osób opisuje też szum, wibracje, pisk w uszach. To typowe przejście w paraliż, nie koniecznie „ktoś” w pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

A jednak nie chcę nikomu odbierać jego interpretacji. Jeśli ktoś przeżył to jako spotkanie z czymś obcym, to dla niego to była prawda doświadczenia. Kwestia, co z tym zrobi dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Kunia jasne. Tylko bym nie chciała, żeby ktoś po pierwszym epizodzie wpadał w panikę, że ma w domu nie wiadomo co. Panika jest najgorsza.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja po swoim epizodzie zaczęłam spać przy małej lampce. Trochę dziecinne, ale działa. I nic więcej już się nie pojawiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 235

@Lalik też tak miałem przez parę nocy. Światło daje poczucie kontroli i łatwiej zasnąć bez napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

U mnie pomogło odcięcie ciężkich tematów przed snem. Jak oglądałem horrory albo czytałem o duchach, epizody wracały. Jak odciąłem, spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobry test. Jeśli treści przed snem zwiększają „cienie”, to wskazuje na stronę psychologiczną albo paraliżową.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli nie zwiększają? Bo znam ludzi, którzy mieli to w spokojnych okresach, bez żadnych filmów, bez stresu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Seid wtedy w grę wchodzą też rzeczy zdrowotne: brak żelaza, zaburzenia rytmu snu, skoki cukru, czasem neurologia. Warto to sprawdzić, zanim się zacznie szukać bytów.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Wiciol tak, i to jest odpowiedzialne podejście. Najpierw ciało, potem reszta. Z praktyki wiem, że u części osób po uregulowaniu snu temat znika.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Mimo wszystko zostaje ten procent, którego nie umiem przyklepać. Widzisz coś, czujesz coś, a medyczne klocki nie pasują. I wtedy człowiek zostaje z pytaniem w środku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Simma pytanie w środku jest ok. Gorzej, jak z tego robi się pewnik. Ja wolę mieć „nie wiem” niż dorabiać pewną historię.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

W sumie ciekawe, że nawet sceptycy mówią „to było realne uczucie”. Nieważne, czy to mózg czy coś więcej, intensywność jest ogromna.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

I to jest chyba wspólny mianownik: intensywność i to, że człowiek jest w tym absolutnie sam. Dlatego takie wątki są potrzebne, żeby ludzie mogli pogadać i nie czuć się dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dodał jeszcze, że po takim epizodzie warto się nie nakręcać. Nie czytać po nocach o demonach, nie szukać „znaków”. To tylko pogarsza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kobalt dokładnie. Człowiek robi sobie z tego spiralę lęku. A im większy lęk, tym większa szansa na powtórkę.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Kto chce, może też zrobić proste oczyszczenie przestrzeni, choćby symboliczne. Nie jako „bo coś siedzi”, tylko jako domknięcie tematu i uspokojenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Kunia i tu się spotykamy. Jak coś uspokaja i nie wchodzi w paranoję, to ma sens. Problem zaczyna się, gdy ktoś jest przekonany, że cień zaraz wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Czyli chyba dochodzimy do tego, że wersji może być kilka: paraliż, złudzenia w półmroku, wpływ zdrowia i stresu, a czasem pozostaje znak zapytania.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

I to mi pasuje. Nie ucinamy tematu jednym słowem, ale nie robimy z tego pewnej mapy świata. Każdy przypadek trochę inny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Lurisk właśnie. Jak ktoś ma to raz na kilka lat i tylko przy przebudzeniu, to raczej paraliż. Jak ma noc w noc, plus dziwne rzeczy w domu, to wtedy warto podejść szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze to podsumowaliście. Najważniejsze, żeby człowiek po takim doświadczeniu nie został sam i nie wkręcił się w strach. Resztę każdy już poukłada po swojemu.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: