Ostatnio przeglądając zdjęcia z sesji w starym dworku zauważyłem mnóstwo takich białych kulek. Czy to rzeczywiście mogą być duchy? Bo czytałem gdzieś, że to może być kurz odbijający światło od lampy błyskowej. Co o tym myślicie?
To bardzo szeroki temat. Większość tego co widzisz na zdjęciach to faktycznie backscatter - odbicie światła od drobnych cząsteczek. Szczególnie aparaty kompaktowe z lampą blisko obiektywu produkują takie efekty. Ale nie wszystkie orby można tak wyjaśnić.
A jak można je odróżnić? Bo ja też mam pare zdjęć z cmentarza i nie wiem co o tym myśleć...
Przepraszam, ale co to jest ten backscatter? I skąd wiadomo że orba ma "własne oświetlenie"?
Ale ja widziałem zdjęcie gdzie orba miała jakby twarz w środku! To też może być kurz?
Czekaj, ale jak to z tym że na starych zdjęciach analogowych orby prawie się nie pojawiały? Dopiero z cyfrówkami stały się powszechne. To nie może być przypadek.
A co z kolorami orb? Słyszałam że białe to anioły, niebieskie to spokój, a czerwone ostrzeżenie...
Ale jak wtedy wyjaśnić sytuacje gdy orby pojawiają się razem z innymi zjawiskami? Zimne miejsca, problemy z elektroniką...
To znaczy że w ogóle nie ma szans żeby orby były duchami? Wszystko to tylko nauka?
A czy ktoś próbował specjalnie prowokować orby? Żeby sprawdzić czy reagują na słowa czy prośby?
Ale czy nie jest możliwe że duchy używają kurzu żeby się pokazać? Jak medium do manifestacji?
Czyli lepiej w ogóle nie robić zdjęć z lampą błyskową w miejscach które mogą być nawiedzone?
A co z tymi zdjęciami gdzie orby tworzą wzory? Widziałem linię orbów nad grupą ludzi podczas ceremonii.
To jest takie skomplikowane... A są jakieś proste zasady żeby nie mydlić oczu sobie?
Ale czy to oznacza że wszyscy badacze paranormalni się mylą? Tyle ludzi wierzy w orby...
Czytałem że na polach bitew orbów jest znacznie więcej. To może jakieś ślady po silnych emocjach?
A czy ktoś robił badania porównujące orby z różnych miejsc? Żeby sprawdzić czy są różnice?
To może lepiej skupić się na innych zjawiskach? EVP czy zmiany temperatury wydają się bardziej obiektywne...
Czy ktoś próbował robić zdjęcia stereo? Żeby sprawdzić czy orby mają głębię czy to płaskie refleksy?
A jak to z tym że nowoczesne aparaty wysokiej rozdzielczości mają znacznie mniej orbów?
Czyli w sumie całe to zjawisko orbów to po prostu błąd technologiczny?
A czy są jakieś przypadki orbów które rzeczywiście nie dały się wyjaśnić?
W takim razie jak powinni postępować ludzie którzy mają takie zdjęcia? Po prostu je zignorować?
Dzięki za dyskusję. Teraz rozumiem że orby to bardziej skomplikowany temat niż myślałem. Trzeba być ostrożnym z interpretacjami.
Tak, ja też dużo się nauczyłam. Będę więcej czytać o fotografii przed wyciąganiem wniosków paranormalnych.
To dobra postawa. Pamiętajcie - prawdziwe badanie paranormalnego wymaga najpierw wykluczenia normalnego. Bez tej podstawy wszystko inne to tylko spekulacje.
Dodałbym jeszcze że orby nauczyły nas ważnej lekcji o wpływie technologii na postrzeganie zjawisk paranormalnych. To cenna wiedza dla przyszłych badań.
