Tak. Księgowi, bankierzy - to czakra korzenia. Artyści, designerzy - sakralna. Liderzy, przedsiębiorcy - splot słoneczny. Terapeuci, nauczyciele - serce. Dziennikarze, mówcy - gardło. Jasnowidze, analitycy - trzecie oko. Duchowni - korona.
To znaczy, że jeśli mam problemy w pracy, to mogę je rozwiązać przez czakry?
I jeszcze jedno - czakry nie zastąpią terapii ani profesjonalnego rozwoju. To jest uzupełnienie. Jeśli masz głębsze problemy, potrzebujesz psychologa. Jeśli brakuje ci kompetencji zawodowych, potrzebujesz szkoleń.
Wracając do praktycznych zastosowań - ja miałem klienta, programista, syndrom oszusta. Czuł, że nie zasługuje na swoją pozycję, choć miał świetne wyniki. Pracowaliśmy nad sakralną (wartość własna) i splotem słonecznym (pewność). Po 3 miesiącach w końcu przyjął awans.
Syndrom oszusta to bardzo częsty problem. Widzę to u wielu klientek. Kobiety szczególnie często mają tę blokadę.
A jak to jest z tymi kolorami czakr? Trzeba je wizualizować?
To brzmi skomplikowanie. Ile czasu trzeba medytować?
Ja też się zastanawiam. Nie wiem czy dam radę długo siedzieć w ciszy.
A joga jest obowiązkowa? Bo ja jestem sztywny jak drewno.
Ja nie robię jogi, tylko pracuję z oddechem i kryształami. I też widzę efekty. Każdy musi znaleźć swoją drogę.
Gdzie kupić dobre kryształy? Bo widziałem w zwykłych sklepach, ale nie wiem czy są autentyczne.
Kupujcie w sprawdzonych sklepach ezoterycznych albo online od zaufanych sprzedawców. Unikajcie chińskich bazarów. Kryształy muszą być naturalne, niebarwione chemicznie.
I pamiętajcie, żeby oczyścić i naładować kryształ przed użyciem. Ja zwykle kładę je na kilka godzin na słońcu albo trzymam w palo santo.
Przepraszam, ale to wszystko dla mnie trochę za dużo informacji. Od czego zacząć?
Ja mam problem, że ciągle się boję zmienić pracę. Zostaje w tym samym miejscu, choć jestem nieszczęśliwa. Co to może być?
Jak rozróżnić czy to korzenia czy splotu?
To ma sens. Ja chyba mam oba problemy jednocześnie.
A ile to może trwać? Bo ja nie mam lat...
I pamiętaj, że to nie jest liniowy proces. Będą dobre dni i gorsze. To normalne.
Najważniejsza jest konsekwencja. Nie rezygnuj po tygodniu, bo nie widzisz wielkich efektów. To się nakłada powoli.
Właśnie. Ja prowadzę statystyki swoich klientów. Ci, którzy praktykują codziennie chociaż 10 minut, mają znacząco lepsze wyniki niż ci, którzy robią godzinne sesje raz w tygodniu.
A czy można przesadzić? Czy można za dużo medytować?
Chociaż trzeba uważać na forsowanie otwierania czakr. Niektórzy ludzie, szczególnie początkujący, próbują agresywnie "otworzyć" czakry. To może prowadzić do dysbalansu.
Nadaktywna manipura to workaholizm, głód władzy. Nadaktywna anahata to zatracanie się w innych, brak granic. Wszystko musi być w balansie.
Dlatego zawsze mówię - pracujcie łagodnie. Z intencją balansowania, nie forsowania.
A ja dodam jeszcze jedną rzecz - praca z czakrami wymaga pracy emocjonalnej. Nie można tylko mechanicznie medytować i oczekiwać efektów. Musisz przepracować emocje, które stworzyły blokadę.
Dziennik to świetne narzędzie. Ja dodatkowo polecam karty do eksploracji emocji. Wyciągasz kartę i piszesz o tym, co ci pokazuje.
