w ciągu ostatnich 5 miesięcy robiłam to aż 4 razy - raz oczyszczanie czakr, raz oczyszczanie z klątwy pokoleniowej i dwa razy oczyszczanie z karmy. wszystko w różnych odstępach czasu i u trzech różnych wróżek.
i szczerze? nie dość że nie widzę żadnej pozytywnej zmiany to jeszcze dzieje się coś dziwnego. cały czas jestem zmęczona, mam straszne problemy z koncentracją i nachodzą mnie jakieś czarne myśli... zadzwoniłam do jednej z tych pań i powiedziała mi, że to negatywna energia się uwalnia i że muszę dać sobie czas. ale ile to jeszcze ma trwać?? 🙁 bo serio już nie wiem...
chciałam się zapytać was co myślicie - czy to co teraz czuję (a czuję się naprawdę niedobrze) to może być jakiś negatywny skutek tego oczyszczania, czy to tylko moja nadinterpretacja i za dużo o tym myślę? i jak długo w ogóle trzeba czekać na te pozytywne efekty?
Mogę ci powiedzieć z własnego doświadczenia, że niestety sama przez to przechodziłam i nie było to nic przyjemnego.
Przez własne decyzje i zaufanie różnym „specjalistom„ doprowadzilam się do totalnej emocjonalnej ruiny. Naprawdę myslę, że sami sobie często robimy krzywdę grzebiąc w cudzych i własnych energiach, zwłaszcza gdy ci, którzy nam „pomagają”, mają swój własny program albo po prostu nie mają pojęcia co robią.
Trafiłam kiedyś na pewnego pana Dawida i szczerze... to byl strzał w dziesiątkę. On nie tylko oferuje konkretną pomoc, ale przede wszystkim pokazuje jak samemu sobie radzić, jak budować własny grunt, chronić sie przed wampirami energetycznymi i jak wpływać na swój stan zdrowotny bez uciekania sie do wątpliwych pseudouzdrowicieli. Uważam, że siła jest w nas samych i taki ktoś tylko pomaga ci do niej dotrzeć.
Jeśli szukasz kogoś takiego, napisz tu w wątku, chętnie opiszę ci więcej szczegółów 🙂
Życzę powrotu do zdrowia!
no to masz, sama sobie nawarzyłaś piwa 🙂 Jak za bardzo zaufasz byle komu i pozwolisz żeby się bawił przy twojej energii, to takie rzeczy sie zdarzają. Twoja aura jest pewnie podziurawiona w kilku miejscach i różne energetyczne pasożyty mają przez to używanie, ciągną z ciebie co chcą.
Ale spokojnie, jest na to rada i wcale nie musisz od razu biec do jakiegoś kolejnego „specjalisty”, bo właśnie stąd wzięły się problemy. Oczyść się sama, własnoręcznie.
Zrób sobie kąpiel solną, wsyp do wanny jakieś dziesięć dużych łyżek zwykłej soli i mocz się w tym spokojnie przez mniej więcej 25 minut. Przez cały czas wyobrażaj sobie, że wszystkie energetyczne nieczystości spływają z ciebie do wody, a woda odprowadza to wszystko głęboko w ziemię. Po kąpieli koniecznie stań jeszcze pod prysznicem i wizualizuj, że spada na ciebie taki złoty, ciepły deszcz który cię wypełnia i wzmacnia. Na koniec zamknij swoją aurę, wyobraź ją sobie jako złoty orzech albo kąkol który cię otacza szczelnie. Podziękuj matce ziemi i wodzie za to że wzięły od ciebie te brudy.
I powtórz to kilka razy, naprawdę robi różnicę. A przede wszystkim, na przyszłosc, nie wpuszczaj obcych ludzi w swoje pole energetyczne, bez względu na to jak bardzo wydają się godni zaufania
hm... byłam kiedyś na jednym zabiegu reiki, u jednej osoby. i naprawdę żałuję, bo potem czułam sie fatalnie, miałam jakies lęki, ogólne złe samopoczucie fizyczne... to minęło po jakimś czasie, ale powiem wam szczerze, że więcej sie na cos takiego absolutnie nie zdecyduje.
Jestem naprawdę w szoku...
