Forum

Synchroniczności i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Synchroniczności i znaki od Wszechświata - Jak je rozpoznać i interpretować?

Strona 1 / 4

Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że pewne rzeczy pojawiają się w moim życiu w dziwnie uporządkowany sposób. Wczoraj myślałam o starej koleżance, którą nie widziałam od lat, i dosłownie pół godziny później trafiłam na jej profil przypadkiem przewijając media społecznościowe. Albo te wszystkie 11:11 na zegarze - widzę je praktycznie codziennie. Jak wy podchodzicie do takich zbiegów okoliczności? Czy to rzeczywiście komunikaty czy po prostu nasza selektywna uwaga?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Jung nazywał to "znaczącym zbiegiem okoliczności". Dla mnie kluczem nie jest sama synchroniczność, ale to co czuję w momencie, gdy się pojawia. Czasem to tylko statystyka - przecież na zegarze co minutę jest inna godzina, więc matematycznie musimy czasem trafić na powtarzające się cyfry. Ale są momenty, kiedy czujesz coś więcej. Jakby wszystko idealnie się układało w jeden wzór.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 135

@Rasphul zgadzam się z tym uczuciem. U mnie synchroniczności zwykle poprzedza dziwne napięcie, jakbym wiedziała, że zaraz coś się wydarzy. Tak jakby atmosfera wokół się zagęszczała. A potem - bum - los układa się w sposób, którego nie da się wytłumaczyć logiką.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Problem w tym, że łatwo wpaść w pułapkę i zacząć widzieć znaki wszędzie. Znam ludzi, którzy doszli do punktu, w którym każda przypadkowa sytuacja była dla nich "przesłaniem". To prowadzi donikąd. Trzeba umieć odróżnić prawdziwą synchroniczność od projekcji własnych pragnień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Taurus masz rację, to cienka granica. Sama czasem się zastanawiam, czy nie nakręcam się niepotrzebnie. Ale jak to rozróżnić? Czy są jakieś konkretne kryteria?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

W tradycji runicznej synchroniczność to moment, w którym wyrd - sieć przeznaczenia - staje się widoczna. Gdy rzucam runy i tego samego dnia pojawia się sytuacja bezpośrednio związana z ich przekazem, wiem, że to nie przypadek. Ale zgadzam się z Taurusem - interpretacja wymaga trzeźwości umysłu.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Zawsze sprawdzam, czy synchroniczność coś rzeczywiście zmienia w moim życiu. Jeśli widzę 11:11 i nic z tego nie wynika, to po prostu liczba. Ale jeśli tego samego dnia pojawia się okazja związana z czymś, o czym myślałem - wtedy zwracam uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z takimi sytuacjami, kiedy nagle wszyscy wokół zaczynają mówić o tym samym temacie? W zeszłym tygodniu miałam dzień, gdy trzy różne osoby niezależnie od siebie wspomniały mi o przeprowadzce. A ja akurat od miesiąca myślę o zmianie mieszkania, ale nikomu o tym nie mówiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Lalik to klasyczny przykład. Wszechświat często komunikuje się przez innych ludzi. W tradycjach szamańskich wierzymy, że duchy pomocnicze używają różnych kanałów, żeby dostarczyć nam informację. Czasem to zwierzę, czasem śnienie, a czasem właśnie słowa przypadkowych osób.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Tylko że "przypadkowych" to one nie są. Każde spotkanie ma swoją przyczynę energetyczną. Spotykamy tych ludzi, których wibracja rezonuje z naszą aktualną ścieżką. Stąd te powtarzające się tematy w rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś prowadzi jakiś dzienniczek synchroniczności? Myślałam, żeby zacząć zapisywać takie sytuacje, ale nie wiem, czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kolczasta ja prowadziłam przez jakiś czas. I wiesz co? Gdy po kilku miesiącach przejrzałam notatki, zobaczyłam wzory, których na bieżąco nie dostrzegałam. Pewne symbole wracały cyklicznie, niektóre synchroniczności poprzedzały ważne wydarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Dzienniczek to dobry pomysł, ale tylko jeśli nie zamienimy go w obsesję. Widziałam osoby, które tak się skupiły na szukaniu znaków, że przestały normalnie funkcjonować. Wszystko interpretowały jako przesłanie, a to paraliżuje działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jak się za bardzo przywiąże do szukania synchroniczności, to może to zaszkodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie. To jak z proroctwami - jeśli ciągle się w nie wpatrujesz, zamiast żyć, to sam tworzysz samospełniającą się przepowiednię. Synchroniczności powinny być dodatkiem do życia, nie jego osią.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Z drugiej strony całkowite ignorowanie znaków też nie jest rozwiązaniem. Czasem Wszechświat próbuje nam coś powiedzieć przez tygodnie, a my upieramy się przy swoim i idziemy w złą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Jak rozpoznać, że to jest właśnie ten moment, kiedy trzeba zwrócić uwagę? Bo ja mam wrażenie, że łatwo przeoczyć coś ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Zwykle im bardziej synchroniczność jest natarczywa, tym większe ma znaczenie. Jeśli coś pojawia się raz - może to przypadek. Jeśli trzy razy w różnych formach - powinienem się zastanowić. Jeśli pięć razy w ciągu tygodnia - Wszechświat krzyczy wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

U mnie najsilniejsze synchroniczności zawsze dotyczą ludzi. Spotykam kogoś "przez przypadek" i okazuje się, że ta osoba ma dokładnie tę wiedzę czy kontakt, którego potrzebuję w danym momencie. Albo ktoś mi poleca książkę, która odpowiada na pytanie, które zadałam w medytacji dzień wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Betalia mnie to też zadziwia. Zwłaszcza gdy przypadkowo spotykam ludzi w miejscach, gdzie teoretycznie nie powinniśmy się znaleźć. Raz jechałam pociągiem do zupełnie nowego miasta i wsiadła koleżanka, którą widziałam ostatni raz 10 lat temu. I akurat wtedy potrzebowałam porady w temacie, w którym ona się specjalizuje.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Te "przypadkowe" spotkania to bardzo stara koncepcja. W alchemii mówi się o kairos - właściwym momencie. Niektóre rzeczy mogą się wydarzyć tylko wtedy, gdy wszystkie elementy są na swoim miejscu. Synchroniczność to znak, że jesteśmy w kairos.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Dodałbym, że synchroniczność często pojawia się, gdy jesteśmy w stanie flow. Gdy nasze ego milknie i przestajemy kontrolować rzeczywistość, wtedy łatwiej jest uniwersalnemu przepływowi się przejawić.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli im bardziej się rozluźnię i przestanę wszystko kontrolować, tym więcej znaków zobaczę?


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

W teorii tak. Ale to nie jest proste "zobaczysz więcej". Raczej - stajesz się częścią przepływu i rzeczy same zaczynają się układać. To różnica między desperackim szukaniem a otwarciem się na to, co przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A te powtarzające się liczby? Wszyscy mówią o 11:11, ale u mnie to 333. Widzę to wszędzie - na zegarze, na biletach, w numerach telefonów. Co to może oznaczać?


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma jednego uniwersalnego znaczenia. 333 w numerologii ma swoją symbolikę, ale ważniejsze jest to, co ta liczba oznacza dla ciebie. Jakie skojarzenia ci się z nią wiążą? Co czujesz, gdy ją widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Zwykle czuję taki dziwny spokój. Jakby ktoś mi mówił "wszystko jest dobrze, jesteś na właściwej drodze".


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

No to masz odpowiedź. Twój własny odbiór jest ważniejszy niż jakiekolwiek książkowe interpretacje. Synchroniczność jest osobista.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Chociaż trzeba przyznać, że niektóre liczby rzeczywiście mają uniwersalne wibracje. Trójka zawsze była liczbą związaną z trójcą, z balansem, z manifestacją. Więc jeśli ktoś widzi 333, może to być sygnał dotyczący tych obszarów.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Znowu wracamy do tego samego - projekcja vs. rzeczywistość. Jeśli wierzysz, że trójka coś znaczy, to będziesz ją częściej zauważać. To się nazywa efekt Baader-Meinhof. Czy to znaczy, że synchroniczność nie istnieje? Niekoniecznie. Ale trzeba być świadomym tego mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Taurus ale czy fakt, że możemy to wytłumaczyć psychologią, wyklucza duchowy wymiar? Może po prostu tak działa komunikacja z czymś większym - przez nasze własne procesy poznawcze?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to chodzi. Nie musi być sprzeczności między wyjaśnieniem naukowym a duchowym. Może synchroniczność wykorzystuje właśnie te mechanizmy uwagi, żeby się do nas przebić. To byłoby sprytne.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, ciekawe spojrzenie. Czyli Wszechświat nie tworzy nowych fenomenów, tylko używa tego, co już działa - naszego mózgu i jego tendencji do szukania wzorców. Jakby hakowało system od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

W praktyce magicznej często wykorzystujemy właśnie ten mechanizm. Programujemy swoją uwagę, żeby zauważać określone znaki. Czy to znaczy, że znaki są sztuczne? Nie. Ale świadomie ułatwiamy sobie ich odbiór.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: