Chciałam was zapytać o coś, co mnie ostatnio nurtuje. Prawo przyciągania – praktycznie wszędzie w sieci trafiamy na te same uproszczone formułki: wizualizuj, afirmuj, czekaj na efekty. Ale im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej widzę, że popularne źródła pomijają mnóstwo istotnych rzeczy. Jak wy to widzicie – co waszym zdaniem jest najbardziej przemilczane, jeśli chodzi o prawo przyciągania?
Dobre pytanie. Mnie od dawna uwiera to, że w popularnym podejściu kompletnie pomija się kwestię podświadomych przekonań. Możesz wizualizować cokolwiek chcesz, ale jeśli gdzieś głęboko w tobie siedzi przekonanie, że nie zasługujesz na obfitość albo że pieniądze to coś brudnego, to żadna afirmacja tego nie przebije. Podświadomość nadaje na innej częstotliwości niż świadomy umysł i to właśnie ten głębszy sygnał kształtuje doświadczenie.
