No to mam podobną historię do opowiedzenia 🙂 Ostatnio jakoś tak się złożyło, że wokół mnie zrobiło się pusto jeśli chodzi o płeć przeciwną... i postanowiłam zapytać kart wprost.
Pytanie brzmiało: jak widzą mnie mężczyźni?
Wypadło: Śmierć, 6 monet, Wisielec
I dosłownie odebrało mi mowę.
Że się mnie boją? I że jestem jakaś... bierna? Nie bardzo to pojęłam. No bo owszem, czasem komuś pomagam, ale nie znoszę kiedy ktoś próbuje mi wejść na głowę. Mam swoje sprawy, swoje życie, i naprawdę musiało upłynąć sporo wody zanim w ogóle cokolwiek dostrzegłam. Jestem introwertykiem, tak to po prostu wygląda.
To pytanie pociągnęło za sobą kolejne.
Czego według mężczyzn mi brakuje?
Tu wypadło: 5 buław, 6 monet, Słońce
Czyli że za mało spontaniczna, nie dość radosna, bez uśmiechu... i że czegoś mi nie wystarcza, choć właściwie sama nie wiem czego dokładnie.
Ciągne talie Ludy Lescot, jeśli ktoś jest ciekaw.
Hmm, dobra, spróbuję coś powiedzieć na podstawie tego co widze.
Mężczyźni postrzegają cię jako kogoś zdecydowanego, ostrego, kto wzbudza respekt... ale jednocześnie bardzo emocjonalnego. To niezbyt częste połączenie.
Brakuje ci natomiast pogody ducha, uśmiechu, jakiejś takiej ciepłej opiekuńczości wobec ludzi wokół. I to nie moja opinia, tarot sam to mówi wprost.
