Od kilku lat prowadzę dziennik snów i zauważyłam, że niektóre z nich sprawdzają się w rzeczywistości. Wczoraj przeczytałam wszystkie wpisy z ostatnich dwóch lat i wyłapałam pewien wzorzec - za każdym razem, gdy śniła mi się woda w konkretnej formie (zawsze jako fala uderzająca o skały), w ciągu tygodnia pojawiała się jakaś trudna sytuacja w pracy. Ostatnio taki sen miałam trzy dni przed zwolnieniami w firmie. Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia z powtarzającymi się symbolami, które rzeczywiście coś zapowiadają?
Woda to jeden z najbardziej złożonych symboli onirycznych, jeśli chodzi o wartość predykcyjną. W tradycji hermetycznej rozróżnia się siedem stanów wody we śnie, każdy odpowiada innemu aspektowi przyszłości. Fala uderzająca o przeszkodę to klasyczny symbol nadchodzącego konfliktu między tym, co nieświadome (woda) a tym, co ustrukturyzowane (skała). Zapisujesz godziny, o których te sny występują?
Niestety nie, ale zazwyczaj budzę się po nich, więc zakładam, że to faza REM pod koniec nocy. Dlaczego godzina ma znaczenie?
Godzina snu ma ogromne znaczenie w kontekście jego mocy przepowiednianej. Sny między 3 a 5 rano, w czasie gdy aktywna jest meridian płuc w medycynie chińskiej, mają silniejszy związek z przyszłością niż te wcześniejsze. To nie jest kwestia magiczna, lecz fizjologiczna - mózg w tym czasie przetwarza informacje w specyficzny sposób.
Czy ktoś używa konkretnej metody do rozróżniania zwykłego snu od tego przepowiadającego? Bo ja często mam bardzo żywe sny i trudno mi ocenić, które z nich cokolwiek znaczą.
Istnieje kilka wyraźnych różnic. Sen profetyczny zazwyczaj ma inną jakość - kolory są intensywniejsze albo wręcz przeciwnie, wszystko jest w odcieniach jednego koloru. Najważniejsze jednak to uczucie po przebudzeniu. Jeśli sen nie chce ci wyjść z głowy przez cały dzień, wraca w myślach mimo że próbujesz o czymś innym myśleć - to silny sygnał. Kolejna sprawa to powtarzalność kluczowego symbolu w różnych kontekstach.
Dodałbym jeszcze jedną cechę - w snach profetycznych często pojawia się obserwator. Nie jesteś głównym aktorem, tylko patrzysz na wydarzenia z boku albo z góry. To stan świadomości bliższy wizji niż zwykłemu śnieniu. U mnie takie sny zawsze miały charakter zapowiadający.
