Jak w temacie.
Robisz rozkład. Nie ma tu znaczenia czy dotyczy relacji, czy dotyczy projektu, pracy, wyjazdu.
Wychodzi niekoniecznie jak chcemy.
No i pytanie do mądrzejszych:
czy rytuał może zmienić odczyt?
Przyklad: pytam o zasadność wejścia w dany projekt. Tarot mówi, że niekoniecznie. Czy działanie rytualne może przestawić to na zmianę, że jednak coś zmieni?
Zasadę, że tarot pokazuje konkret na dany moment niby znam. Ale spotkałam się z tarocistka, która widząc w rozkładzie, że to nie musi się udać mówi- nie rób rytuału, szkoda czasu.
Z kolei są też inni tarocisci i rytualisci, którzy wprost mówią- praca rytualna zmienia energię i po jakimś czasie rozkład może już mówić zupełnie co innego i nie należy tylko biernie się poddawać i iść za samymi kartami.
Co zatem myślicie jako osoby, które siedzą dłużej w temacie?
