Dokładnie. Wspólnota ma swoją moc. Nawet jeśli nie spotykamy się fizycznie, to energetycznie tworzymy krąg wsparcia. I to też jest magia.
Życzę wam wszystkim wytrwałości i radości w praktyce. Niech każdy nowy dzień przynosi wam więcej świadomości i spokoju. 🙂
Wracam po kilku miesiącach przerwy. Wtedy nie czułam się gotowa, teraz wiem, że to był dobry moment, żeby zacząć. Dzięki za całą tę wiedzę.
Witaj z powrotem. Czasem potrzebujemy czasu, żeby dojrzeć do praktyki. Nie ma w tym nic złego. Ważne, że jesteś tutaj teraz.
Ja w końcu zacząłem. Od tych trzech oddechów rano. Minęły dwa tygodnie i faktycznie coś się zmienia. Powoli, ale zmienia.
Cieszę się. I pamiętaj – efekty przychodzą kumulatywnie. Może teraz nie widzisz ogromnej różnicy, ale za pół roku spojrzysz wstecz i będziesz zaskoczony, jak daleko zaszedłeś.
Magia to maraton, nie sprint. Drobne, konsekwentne kroki prowadzą do wielkich przemian. Trzymajcie się swojej praktyki.
Dokładnie rok temu zadałam tutaj pierwsze pytanie. Dzisiaj patrzę na siebie i widzę osobę o wiele bardziej świadomą i spokojną. Dziękuję wam za tę drogę.
To Ty dziękuj sobie. To Ty włożyłaś w to pracę. My tylko wskazaliśmy kierunek – droga była Twoja. I to jest piękne.
Niech ta rozmowa pozostanie tu jako świadectwo. Dla tych, którzy dopiero zaczynają. Żeby wiedzieli, że to możliwe i że nie są sami.
Niech każdy, kto to czyta, znajdzie swoją drogę. Niech każdy odkryje własne rytuały, które wspierają jego życie. I niech moc będzie z wami. 🙂
