Forum

Codzienne rytuały m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Codzienne rytuały mocy

Strona 2 / 5

Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to nie jest paranoja? Bo czasem myślę, że wymyślam sobie, że „czuję cudze emocje".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 191

@Faddi To nie paranoja. Jesteśmy istotami społecznymi i energetycznymi jednocześnie. Wchodzisz do pomieszczenia pełnego spiętych ludzi – odbija się to na Tobie. Kwestia, jak świadomie to zarządzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

I tu wracamy do osłon. Bez osłony jesteś jak gąbka – wchłaniasz wszystko. Z osłoną – filtrujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

Czyli osłona rano to nie paranoja, tylko realna potrzeba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 65

@Agatha.1 Dokładnie. Szczególnie jeśli pracujesz z ludźmi, jeździsz komunikacją miejską, masz konfliktowe środowisko. To nie jest o strachu, tylko o higienie energetycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ktoś jest totalnie niewrażliwy? Moja koleżanka mówi, że w ogóle nie czuje żadnych energii, więc osłona jej nic nie daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Kolczasta Może nie czuć subtelnie, ale na pewno odczuwa zmęczenie, rozdrażnienie, ból głowy w tłumie. To też są efekty energetyczne, tylko interpretowane inaczej. Osłona może jej pomóc, nawet jeśli nie nazwałaby tego „energią".


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Poza tym osłona to też sygnał dla podświadomości: „mam prawo do granic". Dla wielu osób to bardziej psychologiczne niż ezoteryczne – i nic w tym złego.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

No dobra, ale jak zacząć, jeśli ktoś nigdy nie robił niczego podobnego? Bo te rytuały brzmią prosto w teorii, ale praktyka to co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kappi Zacznij od jednej rzeczy. Dosłownie jednej – np. trzech oddechów po przebudzeniu. Nic więcej przez tydzień. Jak to wejdzie w nawyk, dodaj coś drugiego. Budowanie praktyki to maraton, nie sprint.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

I nie porównuj się z innymi. Ktoś ma elabor na pół godziny, Ty masz dwa oddechy i świecę – i co z tego? Twoja praktyka jest Twoją praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to jest z tymi afirmacjami? Mi to brzmi trochę… samouwielbiająco. „Jestem najlepsza" i takie tam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Leonora Złe afirmacje brzmią samouwielbiająco. Dobre są realistyczne i uzemnione. Nie „jestem najlepsza", tylko „zasługuję na spokój". Nie „wszystko mi się udaje", tylko „mam prawo do błędów". Widzisz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Afirmacja nie ma Cię przekonać, że jesteś kimś, kim nie jesteś. Ma przypominać o tym, co już w Tobie jest, ale zapominasz o tym w codziennym chaosie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czyli afirmacja to bardziej przypomnienie niż sugestia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Whisper Tak. I dlatego musi być szczera. Jeśli wypowiadasz słowa, w które nie wierzysz, mózg to wyłapie i zablokuje. Psychika nie jest głupia.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam problem z wieczornym rytuałem. Przychodzę do domu wykończona i ostatnie, na co mam siłę, to zapalanie świec i jakieś formuły. Po prostu padam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Gituska To nie rób tego wieczorem. Zrób rano. Albo znajdź jeden gest, który nie wymaga energii – np. dotknięcie kamienia przy łóżku i jedno zdanie w myślach. Rytuał ma ułatwiać życie, nie komplikować.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Albo przenieś go na moment tuż po przyjściu do domu. Zanim zaczniesz cokolwiek robić – ręce pod wodą, formuła oczyszczenia, koniec. Dwie minuty, a robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Ja zauważyłam, że rytuał działa lepiej, jeśli jest powiązany z czymś, co i tak robię. Np. parzenie herbaty wieczorem – akt sam w sobie może być rytualny, jeśli wkładam w to intencję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Kapturek To jest klucz. Nie dokładać kolejnych obowiązków, tylko uświadamiać te, które już są. Mycie rąk, picie wody, parzenie herbaty – wszystko może być rytuałem, jeśli dodasz intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Nawet coś tak prostego jak zamknięcie drzwi za sobą. Kładę dłoń na klamce i mówię w myślach: „Zostawiam za sobą dzień. Tu jest moja przestrzeń". To działa.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czy ten rytuał z wdzięcznością przed snem coś daje? Bo brzmi jak coaching, nie ezoteryka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 191

@Faddi Wdzięczność podnosi wibracje. Możesz to nazwać coachingiem, możesz magią – efekt jest ten sam. Psychika zamyka dzień z poczuciem spełnienia, nie braku. To wpływa na sen, ale i na to, z jaką energią budzisz się rano.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Poza tym wdzięczność to nie o tym, żeby udawać, że wszystko było super. Możesz być wdzięczny za jedną małą rzecz w ciężkim dniu – i to wystarczy. To nie falszywa pozytywność.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

A jak długo trzeba robić te rytuały, żeby zobaczyć efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 65

@Agatha.1 Zależy, co rozumiesz przez „efekt". Spokojniejszy poranek – tydzień, dwa. Głębsza zmiana w tym, jak odbierasz rzeczywistość – miesiące. To nie jest szybka metamorfoza, tylko proces.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A nie ma ryzyka, że rytuały staną się wymówką? Że zamiast działać, będziemy tylko „rytualować"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Kolczasta Ryzyko jest zawsze. Ale jeśli rytuał Cię wzmacnia i dajesz radę działać lepiej – to nie jest wymówka. Jeśli rytualizujesz, żeby unikać życia – to już problem.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Magia ma Cię wspierać w życiu, nie zastępować życie. To różnica między używaniem narzędzi a chowaniem się za nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@kappi)
Połączone: 10 miesięcy temu

Brzmi sensownie. Może faktycznie spróbuję z tym rytualnym porządkiem. Tylko zacznę od jednej rzeczy, żeby się nie przytłoczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kappi Mądra decyzja. I nie traktuj tego jako „teraz muszę". Traktuj jako eksperyment – sprawdzasz, co działa, a co nie. Bez presji.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

I jeszcze jedno – rytuał może się zmieniać. To, co działało pół roku temu, może dziś już nie rezonować. Nie trzymaj się czegoś z sentymentu.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że można odpuścić rytuał, który przestał działać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Leonora Nie tylko można, ale powinno się. Energia się zmienia, życie się zmienia, Ty się zmieniasz. Rytuał musi za tym nadążać. Inaczej robi się martwy.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Czasem najlepsza praktyka to przerwa od praktyk. Dać sobie luz, obserwować, co się dzieje, a potem wrócić z perspektywą.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czyli nie ma świętych zasad? Wszystko można modyfikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Whisper Święte zasady są – szacunek, intencja, konsekwencja. Ale formy mogą być dowolne. Magia to nie przepis kulinarny.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Jeszcze wątek – ktoś łączy rytuały z cyklem księżyca? Czy to ma sens w codziennych praktykach, czy to już inna kategoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Gituska Można, ale nie trzeba. Księżyc to dodatkowa warstwa. Codzienne rytuały mogą działać niezależnie. Ale jeśli chcesz – dostosuj. Np. w nów oczyszczenie, w pełnię wzmocnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Ja robię podstawowe rytuały codziennie, a w nów i pełnię dodaję coś większego. Tak mam rytm – codzienny plus punktowy.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

A czakry? Ten tekst w ogóle ich nie wspomina, a przecież poranna aktywacja czakr to klasyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Kapturek Bo nie każdy pracuje z czakrami. To system, nie dogmat. Możesz zrobić poranny rytuał bez czakr i będzie działał równie dobrze.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: