Cześć! Ostatnio coraz częściej spotykam się z pytaniami o honey jar i pomyślałam, że fajnie byłoby zebrać wasze doświadczenia w jednym miejscu. Sam rytuał pochodzi z hoodoo, ale widzę że zaczyna być stosowany szerzej. Jak to robicie? Jakie składniki dodajecie do słoika? I czy rzeczywiście działa tak dobrze jak mówią?
Robię honey jary od lat i mogę powiedzieć, że to jedna z bardziej niezawodnych praktyk jeśli chodzi o słodzenie relacji. Bazowa wersja to miód, cukier, zioła związane z miłością i osobiste concerny obu osób. Ja zawsze dodaję cynamon, różę i lawendę. Kluczowa jest intencja podczas zapalania świecy nad słoikiem.
Mam pytanie - czy można użyć innego słodzidła zamiast miodu? U mnie w domu nikt nie je miodu i ciężko mi było go kupić dyskretnie.
Ja w ogóle cukru nie dodaję, sam miód wystarcza. Za dużo słodyczy może stworzyć niezdrową zależność zamiast zdrowej relacji.
A jakie concerny używacie? Włosy, zdjęcia?
Ja dodaję też rysunki - proste symbole typu połączone serca, runy. Widzę że wielu praktykujących zapomina o sile rysunku, a to bardzo stara metoda kodowania intencji.
Uważajcie z runami w honey jar. To mieszanie systemów i nie zawsze działa dobrze. Runy mają swoją własną moc i nie powinno się ich używać jako dodatku do czegoś innego.
Jak długo trzymacie taki słoik? Mój stoi już pół roku i zastanawiam się czy to nie za długo.
A co jeśli pleśń się pojawi? Co to oznacza?
A jak się pozbywasz takiego zepsutego słoika?
Wracając do składników - czy ktoś używa kamieni w honey jar?
A jakich ziół używacie? Widziałem setki list i jestem przytłoczony.
Ja stosuję też kardamon. W ajurwedzie uważany za dobry dla związków - balansuje. Plus pachnie świetnie.
Czy honey jar może być zrobiony dla siebie samego? Bez konkretnej osoby, tylko żeby przyciągnąć miłość?
Czytałam że niektórzy robią honey jar też dla przyjaźni, nie tylko romantyki.
A co z kolorami świec? To ma znaczenie?
Właśnie dlatego lubię honey jar - jest na tyle prosty że początkujący może zrobić, ale na tyle elastyczny że można go rozbudować i personalizować.
A czy ktoś z was dodaje płyny oprócz miodu? Czytałem o dodawaniu różanej wody, wina...
Gdzie przechowujecie słoiki? Czytałam że powinny być w sypialni, ale też że w ukryciu...
A jeśli ktoś znajdzie wasz słoik? Co wtedy?
Co wtedy robicie? Zacząć nowy słoik?
Jak się rozwiązuje honey jar jeśli już nie jest potrzebny?
Ważne żeby podziękować. Ludzie zapominają o wdzięczności w magii a to podstawa.
Praktykuję też ofiary przy tworzeniu honey jar - zostawiam trochę miodu dla bóstw albo duchów które wspierają miłość. Afrodyta, Erzulie, zależy od tradycji.
Ja stosuję honey jar bez przywoływania bóstw. Pracuję z samą energią ziół i intencji. Uważam że to wystarczająco silne bez dodatkowej warstwy.
Mam pytanie do praktykujących - czy zauważyliście jakieś negatywne efekty honey jar?
Czy można robić honey jar na dwoje ludzi którzy nie są jeszcze razem ale chcemy żeby byli?
