Była dziewczyna pojawiła się dzisiaj na siłowni gdzie ćwiczę. Pierwszy raz od rozstania. Co prawda poszła gdzieindziej ćwiczyć ale weszła tam gdzie zawsze jestem, popatrzyła i szybko wyszła. Przez chwilę zamurowało mnie, myślałem żeby za nią pójść ,ale postanowiłem robić swoje.
Trzymam kciuki za wasze sytuację, mój rytuał raczej nie przyniesie zakładanego efektu, pewnie przez mój błąd wczoraj albo po prostu nie byliśmy sobie pisani. Wierze w was i liczę że wszystko wam sie ułoży ja niestety musze chyba złożyć broń i odpuścić ten temat. Jak coś się zmieni dam wam znać ale widzę ze moja była juz przestała sprawdzać relacje i lajkować posty. 15dni po rytuale Egipskim.
Czwarty dzień jak rytuał się skończył. Atmosfera w domu nadal napięta. Kiedy to minie?
Jutro spotkanie z byłym! Nie mogę się skupić na niczym, jestem tak nerwowa że ciągle bym coś robiła.
Ciągle o nim myślę. Weekend a ja siedzę i myślę o koledze z pracy. Czekanie mnie dobija.
Nadszedł ten dzień, dzisiaj spotkanie! Trzęsą mi się ręce. Nie wiem czy dam radę coś zjeść.
Mi dzisiaj w nocy znowu śniła mi się była. Tym razem jakaś taka obojetna lub smutna. Nie potrafię tego sprecyzować. Co to może znaczyć?
Jestem po spotkaniu. Było tak bardzo neutralnie, nic z tego nie wyniknęło. Było trochę śmiechu, luzu, pytał o mnie, ja o niego ale nic na temat powrotu. Ja bałam się tego tematu podejmować, on sam też tego nie zrobił. Czekam na dalsze kroki z jego strony.
Wróciłam ze spotkania. Był blisko, raz nawet złapał moją rękę. Sama zapytałam co dalej, powiedział że potrzebuje czasu żeby sobie wszystko poukładać. On jest po rozwodzie, nie wszystko chyba jeszcze przetrawił.
Szósty dzień egipskiego. Własnie sprawdzałem jej profil na FB. Nie ma żadnych zdjęć z tym trenerem. Wszystkie albo pousuwała albo poukruwała. Dziwne.
Napisał mi że miło mu było wczoraj. Ja też odpisałam że mi też chociaż w głębi serca liczyłam na cos więcej. Co dalej?
Od dzisiaj na nowo mieszkamy razem. Nie wierzę że to się dzieje naprawdę. Egipski u pani Ani to był strzał w dziesiątkę!
Spędzamy razem niedzielę. Były (już chyba mogę mówić chłopak) gotuje obiad. Jest jak dawniej.
Jaki rytuał polecacie u Pani Ani??
My planujemy kolejne spotkanie jakoś za dnia. Idze fajnie, kolejny raz się zobaczymy.
Witam, 17dni po Egipskim i 2 tygodnie po separacyjnym. Był moment że była partnerka odblkowała mnie na instagramie i oglądała regularnie moje relacje na koncie firmowym. Na ten moment brak żadnego kontatku z jej strony oraz przestała już oglądać relacje od paru dni. Nie wiem czy przespałem może moment żeby do niej napisać ale Pani Ania zabroniła kontatku z nią. Dalej czekam w głębi serca liczę na efekt ale im dłużej to trwa to zaczynam wątpić. Wasze wiadomości dają nadzieje ale jest ciężko.
Były w końcu napisał. Znowu chce się spotkać 🙂
Trzynasty dzień po rytuale na konkretną osobę. Jutro minie dokładnie dwa tygodnie. Czy to możliwe że kolega patrzy na mnie inaczej czy sobie wmawiam?
U mnie dzisiaj mija trzeci tydzień po rytuale egipskim i niestety bez żadnych rewelacji. Brak jakiejkolwiek nawet najdrobniejszej zmiany, przypadku lub gestu. Natomiast w drugą stronę coraz częściej i śmielej wrzuca zdjęcia z tą drugą. Jetem złamana 😢
Siódmy dzień egipskiego, dziś połowa. Była znowu pojawiła się na siłowni, tym razem ćwiczyła blisko mnie, jak y prowokowała. Co Wy na to?
Były zaproponował kolejne spotkanie. Idzie intensywnie, jestem pod wrażeniem.
Chyba jest jakaś zmiana, mąż zaczyna normalnie rozmawiać, jest mniejsze napięcie.
Mamy się spotkać w środę. Znowu, kolejne spotkanie. Do tego pisze do mnie tak pikantnie oraz że nie może się doczekać.
Jutro spotkanie z partnerką. Czekam aż przestaniemy się tak spotykać na wyrywki i z powrotem zamieszkamy razem.
Czekanie opłaciło się w najmniej oczekiwanym momencie... Jestem już po rytuale i wzmocnieniu, nic nie działo się z jego strony. To ja zrobiłam krok ale neutralny i napisałam do niego krótką wiadomość z życzeniem powodzenia i nie pytaniem o nic (wiedziałam co u niego się miało dziać w tym czasie choć z uwagi na rozstanie nie miałam pojęcia czy już to przeszedł). W międzyczasie miałam dosyć ciężkie przejścia a jak wróciłam do siebie to... czekała na mnie wiadomość od niego, też grzeczna i neutralna. Ok, mogło się na tym skończyć. Ale na drugi dzień przyszła druga wiadomość od niego, sam pociągnął temat tych przejść i pytał coś w stylu "co u mnie". Wszystko rozgrywało się na przestrzeni weekendu i wczorajszego poniedziałku. Jestem tuż przed albo w środku tego efektu wzmocnienia (2-3tyg). Można powiedzieć, że moje życzenia były prowokacją dla niego ale mógłby wtedy skończyć na "dzięki".
Właśnie zagadał ze mną. Co u mnie, tak ogólnie. Pierwszy raz odkąd się wycofał. Jestem w szoku.
Śniła mi się dzisiaj, tym razem była jakaś taka szczęśliwa. Czy te sny mogą coś oznaczać?
