Dzięki za rady. Postaram się być twardy chociaż serce mi pęka. Wszystkie kartony wystawiłem do przedpokoju rzeby nie musiała wchodzić do salonu. Zapaliłem świecę na odcięcie tamtego gacha. Wizualizuje że się kłócą.
Wysłałam mu krótkie potwierdzenie godziny na jutro. Odpisał natychmiast z uśmiechniętą buźką. Czuję że on już "chodzi" na tej energii. Dobranoc magiczne dusze!
Niedługo będzie. Ręce mi się trzęsą. Siedze w fotelu i gapie się w okno żeby się uspokoić.
Szykuję się. Wczoraj wiecorem czułam takie mrowienie w dłoniach, nie wiem czy to nie przez rytuał. Wychodzę za chwilę, trzymajcie kciuki.
Już po. Była dosłownie 5 minut. Wzieła worki, zapytała co u mnie. Wydaje mi się że wyglądała słabo. Blada jakaś, wory pod oczami. I była jakaś taka zgaszona. Jak wychodziła to się odwróciła i tak dziwnie na mnie spojrzała.
Super czytać takie wieści. U nas wszystko dobrze, po kryzysie nie ma śladu 🙂
Odpisał! Zaproponował kawę w przyszłym tygodniu! Zgodziłam się, ale napisałam, że potwierdzę godzinę jeszcze.
Wróciłam. Dziewczyny, to było coś niesamowitego. Spotkaliśmy się na lunch, a siedzieliśmy do teraz. Patrzył na mnie jak w obrazek. Cały czas szukał dotyku, łapał mnie za rękę, ciągle prawił komplementy Na pożegnanie pocałował mnie w usta, odprowadził aż pod sam dom. Wahałam się czy go zaprosić ale wyszło inaczej. Czuję że to już koniec mojej walki.
Nie spałem pół nocy. Ciągle mam przed oczami jej twarz. Korci mnie żeby coś do niej napisać ale wiem że pan Robert by mnie opiepszył. Dziś niedziela pewnie siedzi z nim. Ta myśl mnie dobija.
A ja fruwam. Dostałam rano wiadomość: "Śniłaś mi się. Nie mogę przestać myśleć o wczoraj". I cały czas piszemy, mam motyle w brzuchu.
U mnie cisza po ustaleniu wstępnym spotkania ale taka komfortowa. Wybieram się na galerii połazić.
Znalazłem w łazience jej spinkę do włosów. Chciałem jej zrobić zdjęcie i wysłać ale schowałem do szuflady. Nie dam jej pretekstu.
Wracamy z weekendu, baterie naładowane. Pięknie się czyta Wasze postępy. Powodzenia wszystkim!
On ciągle pisze, pyta co robię. Nie odpisuję od razu, niech czeka trochę.
Kończę niedzielę z bólem głowy ale i z małą satysfakcją. Nie pękłem, nie napisałem. Jutro poniedziałek, znowu praca. Boje się troche tego tygodnia ale jak czytam was to wierzę że dam radę.
@Jacus Trzeba zacisnąć zęby i czekać. Pisanie czy dzwonienie do niej to raczej zły pomysł.
Poniedziałek a ja mam energii za trzech. On napisał rano krótką wiadomość, że życzy mi miłego dnia i że ciągle o mnie myśli. Wiecie co? Ten rytuał daje mi taką pewność siebie że nie analizuję już każdego słowa. Wiem że jest mój, to tylko kwestia czasu.
Czekam na potwierdzenie godziny tej środy. Miał się odezwać dzisiaj albo jutro ale stres już mnie zżera. Mam nadzieję że nie wystawi mnie do wiatru.
Wróciłem do pustego domu. Cisza aż dzwoni w uszach. Zjadłem odgrzewane pierogi i siedzę. To czekanie jest najgorsze. Mam nadzieje że ten separacyjny robi im tam kipisz że się kłucą o byle co.
On napisał przed chwilą, że tęskni za moim zapachem. Dziewczyny, to się dzieje naprawdę. Nie odpisuję na razie, niech powisi w powietrzu.
U nas sielanka trwa, ale widzę ile pracy kosztowało mnie dojście do punktu w którym obecnie się znajduję.
Cześć wszystkim. Jestem tu nowa. Czytam Was od wczoraj i ryczę. Mój partner odszedł dwa tygodnie temu, po tygodniach kłótni. Zamówiłam rytuał feniksa, zaczynam od dzisiaj. Jestem rozbita na kawałki, nie jem, nie śpię. Czy jest szansa że on wróci jeśli powiedział że nic nie czuje?
Napisał! Potwierdził godzinę 17:00 w naszej starej kawiarni. To będzie nasze pierwsze spotkanie od rozstania. Boję się że palnę coś głupiego albo zacznę płakać.
Dzięki wszystkim za słowa wsparcia. Korci mnie żeby wysłać chociaż kropkę żeby o sobie przypomnieć.
Dziwnie się czuje, taki zmęczony jestem jakbym rowy kopał. Może to przesilenie?
Leżę w wannie, staram się zrelaksować przed jutrem. Wizualizuję sobie jak siedzimy i śmiejemy się przy kawie. Żadnych spin. Trzymajcie kciuki jutro o 17.
To dzisiaj. Wstałam z bólem brzucha ze stresu ale to taki motywujący stres. Włosy ułożone, bluzka wyprasowana. Wzięłam na dzisiaj wolne żeby się na spokojnie przygotować. Nie nastawiam się na powrót od razu, chcę tylko żeby było miło.
