Forum

Szukaj
Zamknij
Wyszukiwanie AI
Klasyczne wyszukiwanie
 Frazy wyszukiwania:
 Rodzaj wyszukiwania:
Zaawansowane opcje wyszukiwania
 Szukaj w forach:
 Szukaj w przedziale czasowym:

 Sortuj wyniki wyszukiwania wg:

Asystent AI
Ile czasu trzeba da...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ile czasu trzeba dać rytuałowi miłosnemu, żeby zadziałał?


Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@nastie)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie, które pewnie zadaje co druga osoba tutaj, ale naprawdę potrzebuję to usłyszeć od kogoś z doświadczeniem. Mam za sobą rytuał miłosny, minęły dwa tygodnie i nic. Kompletna cisza. Zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle zadziałało, czy może powinnam szukać kogoś innego. Ile realnie trzeba czekać?


Odpowiedz
10 odpowiedzi
1 Odpowiedz
(@mobile)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@nastie Różnie do ok 4-5 tyg


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kappi)
Połączone: 12 miesięcy temu

A nie jest tak, że jak ktoś robi rytuał egipski u jednej osoby, to drugi rytualista z automatu to wyczuje? Pytam, bo spotkałem się z takim podejściem i nie wiem, co o tym myśleć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 427

@Kappi Nie, to tak nie działa. Owszem, dobry rytualista może wyczuć, że na osobie już coś pracuje, ale nie zawsze i nie od razu. A poza tym — wyobraź sobie, że jeden ustawia energię w jednym kierunku, a drugi w lekko innym. Bez wzajemnej wiedzy mogą sobie nawzajem neutralizować działania. Dlatego jawność jest podstawą.


Odpowiedz
(@annaj)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 6

@kunia czyli za każdym razem trzeba poinformować rytualistę, że coś jeszcze jest wykonywane? Chyba znalazłam powód dla którego nic praktycznie u mnie nie działa. Miałam wykonywane kilka rytuałów ale nie mówiłam o tym rytualistom. Czy w takim przypadku powinnam powtórzyć rytualy?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ja kiedyś popełniłem taki błąd. Zamówiłem rytuał u jednej osoby, a po dwóch tygodniach, bo się niecierpliwiłem, poszedłem do kogoś drugiego. Nic nie powiedziałem. Efekt? Zero. Absolutne zero. Dopiero jak się z tego wycofałem i dałem jednemu rytualiście dokończyć, coś ruszyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 853

@Faddi To jest klasyczny scenariusz. Ludzie się niecierpliwią, dokładają kolejne rytuały, a potem się dziwią, że nic nie działa. Ale uwaga — to nie znaczy, że łączenie samo w sobie jest złe. Są sytuacje, kiedy dwa różne rytuały świetnie się uzupełniają. Na przykład rytuał na otwarcie drogi emocjonalnej plus rytuał stricte przyciągający. Tylko że oba rytualiści muszą wiedzieć, co robi ten drugi, żeby zsynchronizować intencje i timing.


Odpowiedz
Wpisy: 570
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Dodam od siebie — w tradycji, z której ja czerpię, łączenie rytuałów jest czymś naturalnym. W hoodoo na przykład standardowo robi się pracę warstwową. Masz jednocześnie mojo bag, palisza świecę na konkretną intencję i robisz kąpiel duchową. Ale to wszystko jest spójne, wykonane przez jedną osobę albo pod jednym kierunkiem. Problem pojawia się wtedy, kiedy dwa niezależne źródła pracują na tę samą osobę bez koordynacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Szaman Czyli to bardziej kwestia koordynacji niż samego faktu, że rytuałów jest więcej?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Zorka Dokładnie tak. Ilość nie jest problemem. Problemem jest brak komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Pozwolę sobie dodać jeszcze jedną warstwę do tego. Często pomijany aspekt to kwestia tradycji, z jakich pochodzą rytuały. Łączenie rytuału z tradycji wiccańskiej z rytuałem opartym o goecję to proszenie się o kłopoty, nawet jeśli oba rytualiści o sobie wiedzą. Różne systemy operują na różnych planach i z różnymi źródłami energii. Spójność systemu magicznego ma znaczenie.


Odpowiedz
Udostępnij: