Cześć, długo was czytam ale pierwszy raz piszę. W maju miałam egipski, partner wrócił szybko. Ale po miesiącu znowu się wycofał. Zamówiłam czarne wesele w sierpniu, były zmiany ale czegoś brakowało. Teraz mam wiccański od tygodnia. Mam nadzieję że to ostatecznie rozwiąże problem.
Trzynasty dzień wiccańskiego. Partner napisał że chciałby porozmawiać. Dopytałam czy to oznacza że chciałby się spotkać, to nie odpowiedział.
Były narzeczony dzwonił, rozmawialiśmy godzinę. Powiedział że chciałby ze mną na poważnie porozmawiać. Umówiliśmy się na sobotę.
Czytam o Jesienna i myślę - co jeśli u mnie też będzie potrzeba kilku rytuałów?
Strasznie się denerwuje. Jutro spotkanie i dowiem się co postanowił. Mdli mnie ze stresu.
Ósma sesja. Jeszcze dwie i koniec. Ledwo to znoszę, wszystko mnie drażni.
Partner w końcu odpisał na moje pytanie o spotkanie. Napisał "może za jakiś czas". Znowu to samo.
Partner podobno chodzi jakiś przybity. To przez rytuał czy przypadek?
Ósmy dzień wiccańskiego. Napisał że chce się spotkać. Wstępnie niedziela. Oby niczego nie odwołał.
Potwierdziliśmy spotkanie. Coraz bardziej się boję.
Końcówka rytuału. Nie mogę się doczekać końca tego wszystkiego.
Witajcie. Z dziewczyną byłem ponad 3 lata, rozstanie na początku roku, w kwietniu próba na własną rękę ratowania związku lecz z powodu nieporozumienia zarzuciła mi kłamstwo i nie udało się. W lipcu miałem wykonywany egipski, który się udał do końca września było cudownie, spotkania co tydzień codzienne wiadomości , rozmowy przez telefon itp. Lecz początkiem października znów kolejna sytuacja w której nieświadomie zaprzeczyłem jej stwierdzeniu, że miałem kontakt z jej siostrą (pytałem tylko czy miały kontakt ze sobą bo pół dnia milczała i się martwiłem) i ona to znów podpięła jako kłamstwo i stwierdziła że nie chce mnie znać… obecnie od ponad 2 tygodni nie mam z nią kontaktu , z dnia na dzień go urwała w nerwach i emocjach (koleżanka miesza za bardzo i nagadała na mnie mojej byłej). Ogólnie sytuacja jest bardzo kiepska obecnie bo ona uważa ze okłamałem ją i mi nie ufa już, zrobiła z drobnej sprawy aferę bo tak jej ktoś nagadał… od ponad tygodnia mam wiccanski u Pana Eryka i ogromnie liczę że ponownie się powiedzie tak jak egipski.
Dzisiaj spotkanie, które myślę że będzie dla nas decydujące. Chciałabym żeby już było po wszystkim. Trzymajcie za mnie kciuki.
Hej wszystkim. Czytam was od dawna, teraz dołączam. Wczoraj zaczęłam egipski u pana Eryka. Druga sesja dzisiaj. Walczę o męża, wyprowadził się 2 miesiące temu, teraz mieszka u kolegi. W przypływie emocjo kazałam mu się wyprowadzić, on to zrobił, gdy już ochłonęłam, on powiedział, że wszystko między nami jest skończone. Chcę go odzyskać.
Ktoś miał wiccanski robiony? Czy w trakcie trwania rytuału już były efekty?
Miał ktoś rytuał krwi u Eryka?
Trzynasty dzień czekania. Wciąż nic. Ale czytając o nowej osobie przypomniałem sobie swoje początki. Ciężko było.
Piętnasty dzień wiccańskiego. Partner pisze codziennie ale takie suche wiadomości. "Co tam" "jak się masz". Nic więcej.
Potwierdził jutrzejsze spotkanie. Może wiccański w końcu działa?
Jestem po spotkaniu. Płakałam ze szczęścia. Powiedział że mnie kocha i chce wrócić, rozumiecie? WRACAMY DO SIEBIE!
Miał, bądź ma ktoś sam wiccanski? Jak długo czekaliście na 1 kontakt ze strony partnera ? Było to w trakcie czy dopiero po rytuale?
Przedostatnia sesja dzisiaj. Jutro koniec. W końcu.
Ostatnia, dziesiąta sesja dzisiaj, od jutra czekanie.
Nie wycofał się więc dzisiaj spotkanie. Po tylu odwołanych spotkaniach to jakiś cud.
Szesnasty dzień wiccańskiego. Partner zapytał czy czuję coś do niego. Pierwszy raz zadał takie pytanie. Odpisałam że tak.
Powiem Wam, że żałuję i to bardzo, że zapytałem jej siostrę czy miały jakiś kontakt i czy coś się nie stało jak milczała cały dzień… dowiedziala się o tym od kogoś w zupełnie innej formie, namieszał ktoś dodając jakieś historie do tego, a już ten lipcowy egipski bardzo dużo zmienił i 3 miesiące było cudowne… teraz znów uważa że mi nigdy nie zaufa , że knułem z jej siostrą za jej plecami (bo ktoś naopowiadał jej że pytałem jej siostry czy moja była się z kimś spotyka i pisze). A ona teraz uważa że okłamałem ją, nie rozmawiamy od 3 tyg. od ponad tyg mam wiccanski i mam nadzieję że znów się ułoży bo po egipskim sama mówiła mi że chciała dać nam szansę lecz uważa że okłamałem ją bo pisałem za jej plecami z jej siostrą…
Dwa tygodnie czekania mijają. Może teraz coś w końcu ruszy?
