Forum

Twoja pierwsza runa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Twoja pierwsza runa: Praktyczny przewodnik dla początkujących

Strona 1 / 4

Wpisy: 182
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiasz się, jak zacząć naukę run Elder Futhark, ale nie wiesz od czego zacząć? Najlepszą metodą dla początkujących jest codzienna medytacja z jedną runą, a nie próba zapamiętania wszystkich 24 symboli naraz. Ta prosta praktyka pozwoli Ci w ciągu miesiąca lepiej poznać runy niż tygodnie spędzone na zakuwaniu znaczeń z książek. Runy to nie tylko starożytny alfabet – to żywe symbole energii, z którymi musisz nawiązać osobistą relację. Dla tysięcy osób pracujących z runami na całym świecie stały się one kluczem do samopoznania, rozwoju intuicji i głębszego zrozumienia życiowych cykli.

W tym przewodniku dowiesz się wszystkiego, czego potrzebujesz, aby rozpocząć swoją przygodę z runami: od wyboru pierwszego zestawu, przez skuteczne metody nauki, aż po praktyczne ćwiczenia na pierwsze tygodnie. Nie musisz być znawcą mitologii nordyckiej ani posiadać szczególnych zdolności – wystarczy ciekawość i gotowość do codziennej, nawet kilkuminutowej praktyki.

Cały wpis dostępny tutaj: Twoja pierwsza runa: Praktyczny przewodnik dla początkujących


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Widzę, że metodę codziennej runy podano jako podstawową. U mnie to działało zupełnie inaczej - najpierw przepracowałam każdy aett osobno przez miesiąc, dopiero potem losowałam. Przy losowaniu na początku człowiek nie ma pojęcia, co trzyma w ręku, więc trudno o prawdziwą medytację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Kadula no właśnie, ja też miałem wątpliwości. Zaczynałem od wyrzeźbienia całego zestawu w wiązie - trwało mi to dobre pół roku, bo każdą runę ozdabiałem dodatkowymi symbolami z Eddę. Dopiero jak skończyłem, ruszyłem z praktyką. Wtedy znałem już każdy symbol na pamięć.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to zależy od człowieka, nie? Ja bez losowania bym się nie nauczył - książki mnie usypiają, a gdy musiałem obserwować, jak dana runa przejawia się w moim dniu, to wreszcie kliknęło. Zresztą po trzecim tygodniu zacząłem zauważać rzeczy, których bym nie połączył bez tej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia ta kwestia z "runami samymi uczącymi w kolejności". To brzmi ładnie, ale w praktyce widziałam ludzi, którzy losowali Hagalaz przez tydzień z rzędu i to ich kompletnie zablokowało. Czasem chaos na początku nie jest pomocny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Kunia ale czy to nie kwestia przygotowania? Jeśli ktoś nie rozumie, że Hagalaz to destrukcja dla odbudowy, to owszem, będzie problem. Dlatego jednak uważam, że najpierw trzeba przeczytać chociaż "Runelore" Thorssona, żeby mieć podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Thorsson to dobra baza, chociaż jego interpretacje bywają... specyficzne. Wolę wrócić do źródeł - "Runatal" z Hávamál daje zupełnie inny obraz niż większość współczesnych książek. Tam runy to nie tylko symbole do medytacji, ale galdr - wibracje, które trzeba wyśpiewać.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja się zastanawiam nad tą radą o tworzeniu własnych run. Sam wyrobiłem zestaw z kamieni rzecznych, ale szczerze mówiąc, połowa symboli wyszła krzywo. Teraz jak patrzę na komercyjny zestaw mojej partnerki, to widzę różnicę - jej Algiz wygląda jak Algiz, a mój jak połamana gałąź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Taurus to nie ma znaczenia! Ja mam zestaw po babci, który ma ze sto lat i połowa run jest już prawie nieczytelna. Mimo to działają lepiej niż jakiekolwiek nowe. Chodzi o energię, którą w nie włożyłaś, nie o perfekcję rysunku.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale jak ktoś ma się nauczyć, skoro każdy mówi co innego? Jeden mówi "rób sam", drugi "ucz się aettów", trzeci "losuj od razu". Gdzie jest złoty środek?


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Złotego środka nie ma, bo każdy ma inny typ umysłu. Analitycy muszą najpierw wszystko rozłożyć na czynniki pierwsze, intuicyjni potrzebują kontaktu. Problem w tym, że większość materiałów jest pisana przez akademików, którzy sami nigdy run nie używali w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie się wydaje, że ten tekst jest dobry jako start, ale brakuje mi tam czegoś o odwróconych runach. Czy je stosować, czy nie? Ja początkowo nie stosowałam, ale ostatnio zaczynam myśleć, że to błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Gituska w Elder Futhark nie ma odwróconych run - to wynalazek współczesnych wróżbitów. Historycznie runy czytano w obu kierunkach, ale nie jako "odwrócenie" tylko jako aspekt merkstave. Zupełnie inna koncepcja.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Merkstave to nie jest "zła" wersja runy, tylko jej cień. Jak spojrzysz na Fehu w merkstave - to nie jest "bieda", tylko utrata mobilności bogactwa, jego zamrożenie. To subtelna różnica, ale kluczowa.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja ogólnie mam problem ze zrozumieniem tych trzech aettów. Czemu akurat takie podziały? Czy to ma jakieś źródło historyczne, czy ktoś to sobie wymyślił w XX wieku?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

To ma źródło w anglosaksońskim poemacie runicznym, gdzie runy są pogrupowane. Ale trzeba pamiętać, że to już był okres późniejszy. W najstarszych inskrypcjach nie widzimy takiego podziału - tam runy po prostu "są" w jednym ciągu. Podział na aettiry to raczej mnemotechnika niż kosmologia.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgodzę się. Podział na trzy odnosi się do trzech poziomów Yggdrasil - Asgard, Midgard, Helheim. Pierwszy aett to świat bogów i porządku, drugi to świat ludzi i jego chaos, trzeci to świat przodków i mądrości. To ma sens kosmologiczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Seid pokaż mi jeden starożytny tekst, który to potwierdza. Nie New Age'owe interpretacje z lat 80., ale faktyczne źródło. Bo ja takiego nie znam.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Nie wszystko musi być zapisane w Eddzie, żeby było prawdziwe. Tradycja ustna istniała tysiące lat przed tym, jak chrześcijanie zaczęli coś zapisywać. Pomyśl logicznie - trzy aettiry, trzy korzenie Yggdrasil, trzy norny. To nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Panowie, czy moglibyśmy nie zaczynać kolejnej wojny o rekonstrukcjonizm versus UPG? Dla kogoś, kto zaczyna, te spory są bez sensu. Ważne, żeby system był spójny wewnętrznie, a nie czy Snorri by się zgodził.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to jest ważne! Bo jeśli ktoś uczy się run myśląc, że to starożytna tradycja niezmieniona od czasów wikingów, a potem odkrywa, że połowa to wymysły z lat 80., to czuje się oszukany. Sam przez to przechodziłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Lurisk ma rację. Trzeba być uczciwym - dużo współczesnych praktyk runicznych to rekonstrukcja i osobiste interpretacje. To nie znaczy, że są gorsze, ale ludzie powinni wiedzieć, co jest historyczne, a co nie. Na przykład ta cała idea "pozytywnych" i "negatywnych" run - to całkowicie współczesny koncept obcy mentalności nordyckiej.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Z drugiej strony, jeśli ktoś czyta runy dla siebie i to działa - czy ma znaczenie, czy stosuje metodę z VIII czy z XXI wieku? Magia to praktyka, nie muzealnictwo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Betalia działa, bo osoba w to wierzy, ale czy nie lepiej budować na mocniejszych fundamentach? Jak będziesz stawiać dom na piasku, to może stoi, ale pierwszy większy wstrząs i się wali. Podobnie z magią - lepiej wiedzieć, skąd się bierze to, co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie praktyczne - czy runy można łączyć z innymi systemami? Bo ja robię czasem układ mieszany - trzy runy i trzy karty Tarota do tego samego pytania. Działa mi to lepiej niż osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Można wszystko, ale pytanie czy powinnaś. To są dwa różne języki - runy mają inną symbolikę niż Tarot. Jak mieszasz języki w jednym zdaniu, to czasem wychodzi bełkot. Lepiej nauczyć się jednego systemu naprawdę dobrze, niż powierzchownie dwóch.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Ja mieszam runy z seidr, ale to dlatego, że oba pochodzą z tej samej tradycji. Tarot to system kabalistyczny, hermetyczny - zupełnie inna energia. Może i będzie działać, ale czy nie rozmywasz mocy każdego z systemów?


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Widzę, że dużo osób używa run do wróżenia. A co z użyciem magicznym? Ten tekst o tym nie mówi, a przecież runy to przede wszystkim były znaki mocy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Bind runy, sigile runiczne, amulet - to jest właściwe zastosowanie. Wróżenie to tylko jedna funkcja, i to prawdopodobnie późniejsza. Gdybyś zobaczył, jak stawiałem sobie Thurisaz na progu domu przed kłótnią z sąsiadem... no cóż, powiedzmy, że dyskusja przebiegła po mojej myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Wiciol tylko uważaj z takim użyciem. Runy to nie są jakieś niegroźne symbole. Pracowałam kiedyś z kobietą, która zrobiła sobie bind z Thurisaz i Tiwaz "na odwagę" przed rozmową z szefem. Skończyło się na tym, że go zwolniła i otworzyła własną firmę. Odwaga, tak - ale runy dają więcej, niż się prosi.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

To znaczy, że jak robię codzienna medytację, to też powinienem uważać? Bo ja np. nosiłem Naudhiz przez tydzień i faktycznie poczułem jakby... no, jakby życie mnie sprawdzało na każdym kroku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 417

@Taurus no normalka. Naudhiz to przymus, konieczność. Jak się z nią łączysz, to przyciągasz sytuacje, w których musisz wykazać się siłą woli. To nie jest miła runa, ale bardzo rozwojowa. Dlatego właśnie uważam, że metoda losowania dla zupełnie początkujących jest ryzykowna.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Chociaż z drugiej strony - może właśnie tak powinno być? Może te "przypadkowe" trudności to część procesu nauczania? W tradycji nordyckiej nikt cię nie głaskał po główce. Odin wisiał dziewięć dni przebity włócznią, żeby zdobyć runy. To nie jest ścieżka dla delikatnych dusz.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozumiem tę filozofię, ale jednak są ludzie w różnych miejscach życiowych. Ktoś, kto przechodzi kryzys, losuje Hagalaz i może go to po prostu złamać psychicznie. Czy to jest wtedy rozwój, czy po prostu okrucieństwo?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre pytanie. Może dlatego w starożytności nie każdy mógł być godi lub volva? To była ścieżka dla wybranych, którzy mieli odpowiednią konstrukcję psychiczną. Dziś każdy może kupić zestaw run na Allegro, ale nie każdy jest gotowy na konfrontację z tymi siłami.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Brzmi to trochę elitarnie. Czy to znaczy, że "zwykli" ludzie nie powinni się uczyć run?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: