Forum

Która runa najczęśc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Która runa najczęściej wyciąga Wam się w trudnych momentach?

Strona 1 / 2

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Pracuję z runami od dłuższego czasu i zauważyłem, że pewne runy pojawiają się regularnie kiedy coś się wali. Nie mówię o jednorazowym zbieżności - mówię o wzorcu, który zaczął być nie do zignorowania. Zastanawiam się czy inni mają podobne doświadczenia, czy to jest kwestia indywidualna. Która runa jest u Was niemal pewna kiedy dzieje się coś trudnego?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 347
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

U mnie Hagalaz, prawie bez wyjątku. Ta runa pojawia się za każdym razem gdy muszę przez coś przejść a nie ma innej drogi. Hagalaz to grad - niszczy, ale po zniszczeniu zostaje czysta gleba. Mam do niej mieszane uczucia, bo jej pojawienie się nie jest nigdy komfortowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Kadula Mam podobnie, tylko u mnie dominuje Nauthiz. Potrzeba, ograniczenie, opór. Kiedy robi się ciężko, Nauthiz jest prawie zawsze. Zacząłem ją traktować jako sygnał że coś ważnego czeka na konfrontację, nie ucieczkę.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Mnie najczęściej wyciąga Isa. I długo z tym walczyłem, bo Isa to bezruch, stagnacja, zamrożenie. Dopiero po czasie zrozumiałem że pojawia się kiedy próbuję na siłę coś przeforsować. To znak żeby poczekać. Łatwiej powiedzieć niż zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Ismer Dokładnie to samo. Isa pojawia mi się przy próbach kontrolowania sytuacji. Jakby runa mówiła "stój, obserwuj, nie działaj". Przez lata traktowałem ją jako złą wróżbę, teraz wiem że bywa najważniejszym przekazem jaki mogę dostać.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Czy Hagalaz i Nauthiz nie są podobne znaczeniowo? Pytam bo mam je obie często i zawsze się zastanawiam jak je od siebie odróżniać kiedy sytuacja jest trudna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Zorka Nie, to zupełnie różne energie. Hagalaz to chaos zewnętrzny - coś się wali, nie masz na to wpływu. Nauthiz to wewnętrzne napięcie, potrzeba której nie możesz zignorować. Hagalaz cię przetacza, Nauthiz wyciska.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Zorka Dodam że Hagalaz jest dziewiątą runą Elder Futhark i ma powiązania z Wyrdą, siecią losu. Pojawia się gdy coś przychodzi z zewnątrz i zmienia bieg spraw. Nauthiz to bardziej wewnętrzny stan, głód który woła o coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

U mnie Thurisaz. Wiem że to brzmi dziwnie bo wiele osób kojarzy ją z chaosem i destrukcją. Ale ja widzę ją jako ochronę przez konfrontację. Kiedy jest trudno, ta runa mówi mi żeby nie uciekać, ale też nie atakować bez potrzeby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Szaman Mam podobne doświadczenia z Thurisaz, choć nie do końca się z tobą zgadzam co do jej natury. Thursy w tradycji nordyckiej to nie "złe" siły w uproszczonym sensie - to siły primordialnej natury, poza ludzką moralnością. Ta runa uczy pokory wobec czegoś co jest od nas większe.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Hellan Nie powiedziałem że są złe. Powiedziałem że tak są kojarzone. To różnica.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Szaman Thurisaz jest u mnie rzadkością. Zastanawiam się czy to kwestia zestawu run z którym pracuję, czy coś o czym po prostu nie myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 565
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Eihwaz. Praktycznie zawsze kiedy coś się sypie. Cis, oś świata, połączenie tego co na górze z tym co na dole. Dla mnie to runa która mówi "tak, jesteś w środku czegoś dużego, ale masz oś i się nie przewrócisz". Nie jest przyjemna do wyciągnięcia, ale działa na mnie uspokajająco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 299

@Krysztal Eihwaz mnie zawsze zatrzymuje. Jak ją widzę, wiem że sytuacja jest poważna ale nie bez wyjścia. Skąd u ciebie wzięło się to odczytanie? Bo to dość nieoczywiste.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 565

@Ballen Z pracy z Eddami i z własnej praktyki galdr. Zacząłem śpiewać tę runę podczas trudnych momentów i coś w jej dźwięku... daje stabilność. Ciężko to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Perth. Wyciągam ją kiedy coś jest ukryte, kiedy nie widzę całości. I zaczyna mnie to irytować bo Perth to enigma - można ją odczytywać na sto sposobów. Są tradycje które mówią że to runa inicjacji, inne że przeznaczenia, inne że tajemnicy. Nigdy nie wiem do końca co mi mówi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Taurus Perth to jedna z tych run o których naprawdę nie wiadomo co starożytni myśleli. Jej etymologia jest niepewna, kształt nie odpowiada żadnej literze proto-germańskiej w oczywisty sposób. Może właśnie dlatego pojawia się kiedy sytuacja jest niejednoznaczna.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 340

@Taurus Mam Perth jako "pusty" slot w praktyce - daję jej przestrzeń bez nakładania gotowych interpretacji. Pojawia się rzadko, ale jak się pojawia, wiem że muszę przestać szukać odpowiedzi i zacząć obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Mnie najczęściej Nauthiz albo Berkano. Przy Nauthiz rozumiem czemu. Ale Berkano mnie zaskakuje przy trudnych momentach. Przecież to runa narodzin, wzrostu, brzoza...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Faddi Berkano w trudnych momentach to niekoniecznie zły znak. To runa która przychodzi kiedy potrzebujesz regeneracji, cierpliwości, opieki - czasem nad sobą. Trudny czas bywa też czasem poczwarki, nie tylko kryzysu.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Faddi Zgadzam się z Seidem. Brzoza jako pierwsza rośnie na zgliszczach, zasiedla spalone ziemie. Może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Algiz u mnie. Prawie zawsze gdy coś idzie nie tak. Długo myślałem że to dlatego że potrzebuję ochrony. Ale teraz myślę że ta runa bardziej mówi mi żeby wyostrzyć zmysły, być czujnym. To nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Whisper Algiz jest ciekawa bo ma dwa oblicza - ochrona i czujność to jedno, ale też łączy człowieka z siłami wyższymi. Kiedy widzę ją w trudnym kontekście, pytam zawsze: czy szukasz ochrony przed czymś zewnętrznym, czy może przed samym sobą?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Herga To drugie mnie zaskoczyło. Nie myślałem o tym w ten sposób wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 618
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Tiwaz. I to regularnie. Tyr to bóg który oddał rękę żeby związać Fenrira - poświęcenie dla wyższego porządku. Kiedy jest trudno, ta runa przypomina mi że niekiedy trzeba coś stracić żeby coś ważniejszego się utrzymało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 330

@Lady Tiwaz mam rzadko, ale jak się pojawia to zawsze przy decyzjach. Szczególnie tych gdzie nie ma dobrego wyjścia, są tylko mniej złe.


Odpowiedz
Wpisy: 644
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Mannaz wyciągam często i długo mnie to myliło. Runa człowieka, ja, tożsamość, wspólnota - co ma do trudnych momentów? Z czasem zrozumiałam że pojawia się kiedy problem ma źródło we mnie, nie na zewnątrz. Trochę jak lustro które wskazuje w niekomfortowym kierunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Paradoxa Trafna obserwacja. Mannaz wskazuje też na relacje z innymi jako źródło lub rozwiązanie sytuacji. Runa która mówi "nie jesteś w tym sam, ale też nie uciekaj od siebie".


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Raidho. Podróż, rytm, droga. Wyciągam ją gdy tracę kierunek. Nie tyle kiedy sytuacja jest zła, ile kiedy nie wiem dokąd idę. Raidho u mnie to pytanie o cel, nie o stan.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 655

@Simma Raidho ma też aspekt kosmiczny - to ruch słońca, cykl, regularność. Kiedy ją widzę w trudnym kontekście, pytam o tempo, nie o kierunek. Może działasz za szybko albo za wolno?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Sauwak Tempo - to dobra perspektywa. Nie myślałam o tym aspekcie, a to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy okazji - wy prosicie o konkretną runę do trudnych momentów, czy zawsze losujecie? Zastanawiam się czy runy same kierują rozkładem, czy pytający ma na to wpływ.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Lurisk Sama losuje, zawsze. Ale mam świadomość że intencja pytającego wpływa na energię wyciągania. Czy to "wybór runy" czy "wybór przez runę" - nie wiem. Praktycznie nie robi mi to większej różnicy.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Lurisk Nie wierzę w przypadek przy ciągnieniu run. Ale też nie wierzę że "runa wybiera" w jakimś magicznym sensie. Raczej - twój stan wewnętrzny i energetyczny kształtują moment wyciągnięcia. Stąd różne runy w różnych stanach.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 122

@Lurisk To pytanie o to w co w ogóle wierzysz. Ja jestem na pozycji sceptycznego praktyka - działa, nie wiem do końca czemu, nie potrzebuję teologicznego wyjaśnienia.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Taurus Sceptyczny praktyk to dobra pozycja. Gorzej kiedy ktoś jest sceptyczny i mimo to oczekuje że runy powiedzą mu co ma jeść na śniadanie.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Szaman Ha. Znasz takich?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Hellan Kilku. Proszą o codzienne losowanie i potem pytają czemu runa "nic nie mówi". Bo pytania są błahe, nie dlatego że runy milczą.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

To ważna kwestia. Runy nie są wyrocznią do wszystkiego. Jak się pyta o błahostki, odpowiedź będzie proporcjonalna albo jej w ogóle nie będzie. Hagalaz na pytanie "czy kupić te buty" to albo błąd w pytaniu, albo problem jest zupełnie gdzie indziej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 698

@Barni Właśnie miałam taki moment. Zapytałam o coś naprawdę małego i wyciągnęłam Hagalaz. Przestraszyłam się, a okazało się że tego samego dnia coś dużego się sypało w tle, tylko jeszcze o tym nie wiedziałam.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Zorka I to jest clou - runa odpowiada na stan energetyczny w danym momencie, niekoniecznie na literalną treść pytania. Dlatego uziemienie i kontekst pytającego są ważniejsze niż sama treść tego co się pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 565
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że runy które "wyciągamy najczęściej" to nie przypadek. To nasze wzorce. Ktoś kto ciągle ciągnie Nauthiz może mieć niezaspokojone potrzeby jako powtarzający się schemat. Ktoś z Isa może ciągle blokować przepływ. To jak diagnostyka od wewnątrz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 340

@Krysztal To niebezpieczna ścieżka jeśli nie jest się ostrożnym. Można łatwo wpaść w projekcję - "ciągle Isa, więc jestem zablokowany" staje się samospełniającą przepowiednią.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 565

@Ismer Racja. Powiedziałem "diagnostyka" a nie "diagnoza". To pytanie do rozważenia, nie wyrok.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 655

@Krysztal Runy to dialog. Jak każdy dialog - może prowadzić do wglądu albo do echo chambera jeśli się nie jest uważnym.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie - jak podchodzicie do ciągnienia tej samej runy przez wiele tygodni z rzędu? Mam teraz okres gdzie Nauthiz wyciągam praktycznie codziennie i zaczyna mnie to męczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Gebda Kiedy jedna runa dominuje dłuższy czas, zatrzymuję losowanie. Daję sobie tydzień, może dwa, bez ciągnienia. Runa powiedziała co miała powiedzieć - teraz czas na działanie, nie na kolejne pytanie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Gebda Zwróciłbym też uwagę na to co w tym czasie się dzieje w życiu. Nauthiz przez wiele tygodni to rzadko przypadek. Runa może być wiernym świadkiem sytuacji, nie jej wróżbą.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Gebda Ja przy takich seriach pracuję z runą medytacyjnie, nie przez losowanie. Siadam z Nauthiz, patrzę na nią, oddycham i pytam co jeszcze mam zrozumieć. Zwykle po jednej, dwóch takich sesjach seria się kończy.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe że nikt tu nie wymienił Kenaz ani Wunjo jako run pojawiających się w trudnych momentach. Kojarzycie je wyłącznie z dobrymi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 122

@Lurisk Kenaz w trudnych momentach pojawia mi się jako sygnał żeby szukać wiedzy. Że jest coś czego nie wiem a powinienem. Nie tyle "dobra" runa, co lampa w ciemności.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 644

@Lurisk Wunjo prawie mi się nie pojawia w trudnych momentach. Raz czy dwa - i za każdym razem oznaczało że gdzieś jest wyjście, nawet jeśli go nie widać. Nie jako fałszywa nadzieja, ale jako coś rzeczywiście możliwego.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Uruz wyciągam przy zdrowiu. Jak pojawia się w trudnym czasie, prawie zawsze chodzi o ciało, nie o sytuację zewnętrzną. Nauczyło mnie to żeby pytać runy nie tylko "co się dzieje" ale "gdzie to się dzieje".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 299

@Whisper Dobre rozróżnienie. Uruz dla mnie też ma ten element - dzikie bydło, pierwotna siła, życiowa energia. Jak ją wyciągam w kryzysie, pytam najpierw o siebie fizycznie. Czy śpię, czy jem, czy odpoczywam.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 394

@Ballen To ciekawe podejście. Zawsze odczytywałem Uruz jako siłę działania. Przez to w trudnych momentach pewnie ją ignorowałem.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Faddi Przez ignorowanie run które "nie pasują do nastroju" traci się połowę przekazu. Staram się zawsze posiedzieć z runą nawet kiedy jej znaczenie mnie zaskakuje albo nie pasuje do oczekiwań.


Odpowiedz
Wpisy: 618
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Laguz. Zapomniałam o niej a pojawia mi się często przy emocjonalnie trudnych momentach. Woda, głębia, to co pod powierzchnią. Kiedy ją wyciągam wiem że coś w sferze uczuć czeka na powierzchnię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Lady Laguz i Mannaz to u mnie para "emocjonalnych" run. Kiedy się pojawiają razem, coś między mną a innymi ludźmi jest w stanie napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 653
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Nikt nie wspomniał o Othali. A to runa która pojawia mi się dość często przy trudnych momentach związanych z rodziną, dziedzictwem, przeszłością. Skomplikowana runa, szczególnie przez jej nadużycie historyczne - niektórzy praktycy omijają ją z tego powodu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 565

@Hellan Othala to u mnie runa "czego nie możesz zabrać ze sobą i czego nie możesz zostawić". Przy stratach pojawia się regularnie. I masz rację co do jej historii - kiedy ją widzę, jestem świadomy że niosę odpowiedzialność za właściwe odczytanie.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Hellan Othala nie jest złą runą z powodu jej nadużycia przez pewne środowiska. To jak odrzucać słońce bo ktoś zrobił z niego swastykę. Kontekst i intencja są tutaj wszystkim.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Seid Zgadzam się, po to właśnie o tym wspomniałem.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie do Was - czy wasze "trudne runy" zmieniały się z latami? U mnie kiedyś był to Hagalaz bezapelacyjnie, a teraz pojawia się rzadziej, za to Nauthiz częściej. Jakby moja relacja z trudnymi momentami ewoluowała.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Kadula Tak. Kiedyś ciągałem Isa przez cały rok. Teraz pojawia mi się sporadycznie. Myślę że nauczyłem się przepływu - tam gdzie kiedyś blokowałem, teraz puszczam.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 340

@Kadula U mnie też. Kiedyś Thurisaz przychodziła często, z latami rzadziej. Jakby pewna wojowniczość opadła. Nie wiem czy to dojrzałość czy rezygnacja.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Ismer Mam nadzieję że dojrzałość.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 340

@Szaman Ja też mam taką nadzieję.


Odpowiedz
Wpisy: 655
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa obserwacja - większość run wymienianych w tym wątku to drugi aett. Hagalaz, Nauthiz, Isa, Eihwaz, Perth, Algiz, Tiwaz - to runy transformacji i trudnych przejść. Może to nie przypadek że one dominują przy kryzysach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 122

@Sauwak Dobrze zauważone. Pierwsze aett to siły i zasoby, drugie to przejścia. Pełen sens.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Sauwak Ale Berkano, Raidho, Mannaz to trzecie aett i też się tu pojawiły.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 655

@Lurisk Masz rację. Trzecie aett to wspólnota i relacje. Ciekawe że i tam szukamy odpowiedzi w trudnych chwilach.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku - jak wy fizycznie ciągniecie runy? Z woreczka zamkniętymi oczami, rzucacie na tkaninę? Zastanawiam się czy metoda ma znaczenie dla jakości odczytu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 347

@Zorka Ja z woreczka, zamkniętymi oczami, kilka razy mieszając. Ale znam praktykujących którzy wolą rzucanie na tkaninę i odczytywanie układu przestrzennego. Obie metody mają uzasadnienie historyczne.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Zorka Rzucam na białą tkaninę i patrzę na układ - które leżą stroną do mnie, które odwrócone, które obok siebie. To dodaje wymiar który woreczek traci.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Zorka Miałam przez lata woreczek, teraz przeszłam na losowanie z drewnianego pudełka. Kontakt dotykowy jest dla mnie ważny - wyczuwam przez palce coś przy wyciąganiu. Ciężko to opisać racjonalnie, ale różnica jest.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Zorka Próbowałem różnych metod. Wróciłem do woreczka bo najbardziej odpowiada mi ta losowość. Przy rzucaniu mam poczucie że za bardzo wpływam na to jak lądują.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 394

@Whisper Dokładnie to samo. Za dużo mojego ciała w rzucaniu. Woreczek jest bardziej neutralny.


Odpowiedz
Wpisy: 644
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tematu - mnie najrzadziej w trudnych momentach pojawia się Fehu. I to też jest informacja. Runa zasobów, dobrostanu materialnego, przepływu energii. Jakby runy mówiły mi że to nie jest ten poziom w którym leży problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Paradoxa Odczytanie przez nieobecność. Sama tak nie myślę o runach których brak, ale może warto zacząć.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 330

@Paradoxa Zwracanie uwagi na to czego NIE wyciągamy. Dobry punkt, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Ingwaz. Kompletne zapomnienie o tej runie a u mnie pojawia się w najtrudniejszych momentach jako runa ciszy przed burzą. Ingwaz to gestation - coś się formuje pod powierzchnią, jeszcze nie widać. Przy kryzysach daje mi poczucie że coś się inkubuje, nie tylko się wali.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Simma Ingwaz jako runa potencjału przed przełomem - bardzo trafne. Mało kto o niej mówi w kontekście kryzysu.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 565

@Simma Ingwaz mam przy momentach kiedy coś musi dojrzeć a ja chcę to przyspieszyć. Jakby przypomnienie że nie wszystko ma swój czas na żądanie.


Odpowiedz
Wpisy: 655
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Daję wam jeszcze jeden kąt widzenia - w galdralag, tradycji skandynawskiej magii słownej, każda runa miała formułę wypowiadaną przy trudnych okolicznościach. Hagalaz miała formułę ochronną przed gradem, Nauthiz - oswojenie potrzeby. Może warto żeby każdy znalazł własną formułę do swojej "trudnej runy".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Sauwak Pracuję z galdr od lat i dokładnie to. Każda moja trudna runa ma swój ton, swoją melodię. Przy Hagalaz śpiewam ją nisko i głęboko - to mnie bardziej uziemia niż jakakolwiek analiza symboliczna.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 340

@Sauwak Galdr to jedna z tych praktyk mocno niedocenianych przez współczesnych praktykujących. Większość skupia się na znaczeniu symbolicznym a pomija dźwięk jako wymiar pracy z runą. A to był wymiar pierwotny.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 122

@Ismer To też kwestia że praca głosem wymaga odwagi. Można po cichu posiedzieć z runą, ale śpiewać wymaga przełamania czegoś w sobie.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Taurus I dobrego sąsiada. Albo mieszkania w domu z grubymi ścianami.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Ważna rzecz - jak wyciągam runę w momencie silnych emocji, staram się z nią poczekać. Odłożyć, wrócić następnego dnia. Emocja zabarwia odczytanie zawsze. To nie jest wada człowieka, to jest po prostu fakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Ballen Dokładnie. Runy "na gorąco" to ryzyko. Trochę jak wysyłanie wiadomości do kogoś zaraz po kłótni.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: