Używałam Elder przez 12 lat zanim odkryłam norweskie i islandzkie poematy runiczne. Kiedy przeczytałam opisy Younger Futhark w tych poematach, poczułam jakby otworzyła się zupełnie nowa warstwa rozumienia. Te same koncepcje co w Elder ale opowiedziane językiem skal i sag.
Zacznij od norweskiego poematu runicznego - jest krótszy, bardziej bezpośredni. Islandzki jest piękniejszy poetycko ale trudniejszy do interpretacji. I zdecydowanie przeczytaj Havamal, szczególnie sekcję o runach - strofy 138-145. To fundament dla zrozumienia nordyckiej filosofii run.
Havamal jest kluczowy niezależnie od systemu. Te 18 pieśni galdr Odyna to esencja magii runiczne. Chociaż trzeba pamiętać że tekst został zapisany w okresie chrześcijańskim więc są tam pewne... nałożenia.
Wszystkie nasze źródła mają chrześcijańskie nałożenia. Eddy zapisane przez chrześcijan. Sagi zapisane przez chrześcijan. Nawet kamienie runiczne z późnego okresu mają symbole chrześcijańskie obok run. Czysta przedchrześcijańska tradycja jest w dużej mierze stracona.
I tu wracamy do fundamentalnego pytania - czy w ogóle możemy rekonstruować autentyczną praktykę? Czy może powinniśmy przyjąć że tworzymy nową tradycję inspirowaną starożytnością ale nieuchronnie współczesną?
To pytanie które każdy praktyk musi sobie zadać. Ja wybrałem rekonstrukcję tak ścisłą jak to możliwe, używam Younger, studiuję źródła w oryginale. Ale szanuję tych którzy wybierają eklektyczne podejście. Gorzej mam z tymi którzy wymyślają rzeczy i twierdzą że są "starożytne".
Dokładnie. Thorsson jest uczciwy - mówi kiedy rekonstruuje, kiedy interpretuje, kiedy tworzy coś nowego. Blum nie był uczciwy - przedstawił swoją inwencję jako "starożytną mądrość". To różnica między szacunkiem a oszustwem.
Ta dyskusja jest niesamowicie pomocna. Zaczęłam myśleć że może powinam spróbować obu systemów - rok z Elder, rok z Younger, zobaczyć co mi bardziej pasuje. Zamiast próbować "wybrać właściwy" od razu.
Mądre podejście @Leonora. Praktyka pokaże ci więcej niż setki teorii. Obie systemy mają wartość, obie mogą pracować dla ciebie w różnych fazach życia albo do różnych celów.
Jakie konkretne ćwiczenia polecilibyście komuś kto chce spróbować Younger po latach z Elder? Żeby nie przenosić automatycznie starych skojarzeń?
Zacznij od wyrzeźbienia lub namalowania nowego zestawu run Younger. Proces tworzenia pomoże ci zbudować nową relację. Potem spędź tydzień z każdą runą - noś ją przy sobie, medytuj nad jej kształtem, śpiewaj jej nazwę, zobacz co przychodzi intuicyjnie przed czytaniem jakichkolwiek tekstów.
I przeczytaj poematy runiczne PRZED czytaniem współczesnych interpretacji. Niech twoje pierwsze wrażenia będą z źródeł, nie z czyichś filtrów. Później możesz porównać swoje odczucia z tym co piszą inni.
To brzmi jak długi proces. Ile czasu zajmuje prawdziwe opanowanie Younger Futhark?
Lata. Jak każdy system magiczny. Możesz nauczyć się podstaw w miesiące ale głęboka znajomość wymaga lat praktyki, doświadczenia, obserwacji jak runy działają w różnych sytuacjach.
I to samo dotyczy Elder. Ludzie myślą że przeczytają książkę, kupią zestaw i są "ekspertami". Prawdziwa mistrzostwo przychodzi z czasem, przez porażki, przez uczenie się co działa a co nie.
Dlatego przestałem kłócić się o to który system jest "lepszy". Po 20 latach praktyki rozumiem że każdy system jest tak dobry jak praktyk który go używa. Powierzchowna wiedza o Elder jest gorsza niż głęboka znajomość Younger i na odwrót.
Mądre słowa. I może to powinno być podsumowanie tej dyskusji - nie ma "właściwego" systemu. Jest system który do ciebie przemawia, który rozumiesz, z którym masz relację. To może być Elder, Younger, albo oba.
Chciałabym spytać o coś praktycznego - kiedy robicie odczyt Younger Futhark, jak radzicie sobie z tą ambiguity pojedynczych run? Macie jakieś metody?
Używam większych rozkładów - 5 albo 9 run zamiast 3. Więcej kontekstu, więcej interakcji między runami, jaśniejszy obraz. I zawsze zadaję bardzo konkretne pytanie zamiast ogólnego "co mnie czeka".
Też tak robię. I zapisuję każdy odczyt żeby później sprawdzić jak się sprawdził. Po latach masz bazę danych swoich odczytów i widzisz wzorce - jak konkretne kombinacje run działały w różnych sytuacjach.
To dobra praktyka niezależnie od systemu. Dziennik runiczny to jedno z najlepszych narzędzi dla rozwoju. Widzisz swoją ewolucję, uczysz się na błędach, odkrywasz osobiste znaczenia run które mogą różnić się od książkowych.
Zrobiłam kiedyś eksperyment - ten sam rozkład, to samo pytanie, Elder i Younger obok siebie. Odpowiedzi były podobne w esencji ale wyrażone inaczej. Elder był bardziej szczegółowy, Younger bardziej... poetycki? Metaforyczny? Trudno to opisać.
Myślę że po przeczytaniu tej dyskusji będę musiał przemyśleć moje podejście. Używałem Elder bo "wszyscy tak robią" ale nie zadałem sobie pytania co faktycznie chcę od run, jakie jest moje miejsce w tej tradycji.
I pamiętajcie że ten wybór nie jest ostateczny. Możecie zmieniać, eksperymentować, ewoluować. Ja zmieniałem system trzy razy w ciągu 15 lat i za każdym razem nauczyłem się czegoś nowego.
Ciekawe jak ta dyskusja pokazuje podział w społeczności. Z jednej strony rekonstrukcjoniści dbający o dokładność historyczną. Z drugiej eklektycy skupieni na osobistym doświadczeniu. Obie grupy mają rację w swoim kontekście.
Tylko szkoda że czasem te grupy się zwalczają zamiast uczyć od siebie. Rekonstrukcjoniści mogą nauczyć eklektyków o historii i kontekście. Eklektycy mogą pokazać rekonstrukcjonistom że żywa tradycja musi ewoluować.
Pięknie powiedziane @Goris. Może zamiast "Elder vs Younger" powinniśmy mówić "Elder i Younger" - dwa podejścia do tej samej duchowej tradycji nordyckiej, każde z własnymi zaletami.
