Forum

Księga Cieni - jak ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Cieni - jak prowadzić własny dziennik praktyk

Strona 1 / 3

Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Moja księga stała się żywym organizmem. Pierwszą poświęciłam podczas czarnego księżyca, drugą przy pełni w Skorpionie. Teraz czuję gdy otwiera się, że wchodzimy w dialog - ja piszę, ona odpowiada przez synchroniczności następnego dnia.


Odpowiedz
107 odpowiedzi
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czy faktycznie pisanie ręczne ma inną moc niż drukowane słowa? Zauważyłem że kiedy przepisuję zaklęcie własną ręką, to jakby wchodzę z nim w głębszą relację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Whisper to nie przypadek. Pisanie angażuje twoje ciało, ręka staje się kanałem. Energia płynie przez palce na papier. Drukowanie to tylko umysł - brakuje tej cielesnej, fizycznej więzi z manifestacją.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Ja zawsze piszę zaklęcia własnoręcznie, nawet jeśli mam je gdzieś zapisane. Sam akt przepisywania to już początek rytuału. Litery stają się sigilami, atrament nośnikiem intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś doświadczył że księga "odpowiada"? Ja zaczynam zadawać pytanie zapisując je, i w połowie zdania przychodzi odpowiedź jakby spoza mnie. Pismo zmienia się wtedy, staje bardziej płynne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Wiciol nazywam to "pisaniem kanałowym". Księga to brama. Ja dedykowałam swoją Hekate i podczas nowiu często piszę pytania. Następnego dnia znajduję odpowiedzi - w znakach, snach, przypadkowych rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Thot mi raz powiedział przez księgę "Pisz również to, czego nie rozumiesz". Od tego momentu notuję również dziwne symbole które przychodzą w medytacjach. Rok później wracam i nagle mają sens.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Czy to normalne że czasem boję się otworzyć księgę? Jakby to co tam znajdę będzie zbyt prawdziwe, zbyt intymne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Leonora to nazywa się "praca z cieniem" nie bez powodu. Księga Cieni to lustro twojej duszy. Straszne jest to, że możesz tam zobaczyć prawdę o sobie. Ale właśnie dlatego jest tak transformująca.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Ja zapisuję sny, a potem wracam i odkrywam że to były przepowiednie. Byłem przerażony gdy zobaczyłem że sen z marca dokładnie opisywał sytuację która wydarzyła się w lipcu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Hellan praca z księgą otwiera kanały percepcji. Regularnie zapisując sny zaczynasz widzieć wzorce, symbole które się powtarzają. To jak nauka nowego języka - języka twojego nieświadomego.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A w jakiej fazie księżyca najlepiej rozpoczynać księgę? Widziałam różne opinie.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Nów to narodziny - idealne na nową księgę. Pełnia to kulminacja - dobra jeśli chcesz księgę do manifestacji konkretnych celów. Ja zaczynałam w zanikającym księżycu i moja księga jest bardzo introspektywna, ciemna, głęboka.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ja celowo wybrałem Samhain. Księga która zaczyna się w czasie gdy zasłona jest cienka, ma szczególną moc w komunikacji z tym co niewidzialne. Moje wróżby z tej księgi są strasznie celne.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w Skorpionie przy pełni - najgłębsza transformacja. Jeśli chcesz księgi która będzie cię zmieniać, to jest ten moment. Ale przygotuj się, bo nie będzie łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

A ja zacząłem spontanicznie, bez patrzenia na fazę. Okazało się że był dokładnie Merkury wsteczny. Księga ma chaos energetyczny, ale właśnie w tym chaosie znajduję prawdy które przy "idealnym" timingu bym przegapił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 322

@Rasphul to piękne. Czasem perfekcyjny timing zabija spontaniczność. Magia to też intuicja, nie tylko obliczenia astronomiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czy powinienem konsekrować księgę? Jeśli tak to jak?


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Konsekracja tworzy świętą przestrzeń. Ja używam czterech żywiołów - okadzam dymem, skrapiam wodą, trzymam nad płomieniem, posypuję solą. Potem inwokuję bóstwo które chroni wiedzę.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam to prościej - namaściłam okładkę olejem ochronnym podczas pełni, ułożyłam w kręgu kryształów na całą noc. Rano księga była ciepła w dotyku. Dosłownie czułam że coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma jednego sposobu. Ważne że traktujesz księgę jako żywą istotę, nie martwy przedmiot. Ja rozmawiam ze swoją. "Dzisiaj zapiszemy coś ważnego" - mówię przed otwarciem.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ja zostawiam księgę na ołtarzu przez całe sabaty. Naładowuje się energią kolejnych kół roku. Teraz jak ją otwieram, czuję wszystkie osiem sabatów wibrujących w papierze.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

A czy zaklęcia pisane w księdze są silniejsze niż te mówione bez zapisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Lady o wiele. Zapisane zaklęcie żyje. Za każdym razem gdy patrzysz na stronę, energia się odświeża. To jak bateria która ciągle się ładuje. Mówione zaklęcie umiera w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@magicwoman)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Ja wrócę do zaklęć sprzed lat i czuję jak energia nadal tam jest. Czasem strony są ciepłe w dotyku. Jedna z moich stron o ochronie dosłownie zrobiła przebarwienie - papier zżółkł wokół słowa "ogniem".


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

To dlatego moje najsilniejsze zaklęcia piszę własną krwią. Kropla miesza się z atramentem. To wiąże zaklęcie z moją esencją na najbardziej pierwotnym poziomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Kunia ja tak robię tylko przy największych zamiarach. Krew to ofiara, nie może być marnowana na błahostki. Ostatnio przy zaklęciu ochronnym rodziny - wtedy tak.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Ja dodaję do atramentu zioła odpowiednie do zaklęcia. Do miłosnych - róża. Do ochronnych - basil. Atrament staje się eliksirem.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

A ja wypalałem sigilę na okładce księgi żarzącym się patykiem. Pozostał ślad, lekkie zagłębienie. Teraz jak prowadzę palcem po tym śladzie przed pisaniem, wchodzę w stan trans szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

To ciekawe bo ja przeciwnie - unikam znaczenia okładki. Chcę żeby księga wyglądała zwyczajnie. To ochrona. Moja moc jest w środku, nie na wierzchu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Hellan mądre podejście. Okultyzm to od "occultus" - ukryty. Najpotężniejsze księgi nie wyglądają na magiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czy są jakieś zaklęcia które NIE powinny być zapisywane w księdze?


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Klątwy. Nigdy nie zapisuję klątw w głównej księdze. Mają osobny, zamknięty zeszyt trzymany daleko. Klątwa zapisana w księdze zatruwa całą przestrzeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Wiciol zgadzam się. Energia przekleństwa jest toksyczna. Ja mam zasadę - jeśli coś może się odbić, nie trafia do księgi. Księga to święta przestrzeń, nie arsenał.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Ale co z banishingiem? To też rodzaj agresywnej magii. Ja zapisuję wszystko, bo uważam że księga ma dokumentować pełnię mojej praktyki - jasne i ciemne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Zengui banishing to ochrona, nie atak. To obrona granic, nie agresja. Zapisuję banishingi, bo są neutralne energetycznie. Klątwa to inna kategoria - niesie intencję szkodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Ja zastanawiam się nad tym od lat. Moja księga ma strony które czuję jako "gorące" - przy zaklęciach dominacji, przymusu. Teraz żałuję że je zapisałem. Czuję ciężar gdy biorę księgę do ręki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Sauwak możesz je wyciąć i spalić rytualnie. Księga to żywy dokument, może być oczyszczona. Ja to zrobiłam z trzema stronami. Po spaleniu cała księga stała się lżejsza.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: