To wszystko brzmi świetnie, ale czy naprawdę taka praca daje efekty? Czy ktoś ma konkretne przykłady transformacji?
U mnie brak czwórki zawsze był problemem - chaos w życiu, brak stabilności. Po dwóch latach pracy jestem w zupełnie innym miejscu.
Widzę, że wiele osób odnosi sukcesy. Ale trzeba też powiedzieć - to długotrwały proces. Nie ma szybkich rozwiązań.
Czy ktoś z was łączył pracę nad brakami z innymi systemami? Na przykład z astrologią czy tarotem?
Tarot też może pomóc w pracy nad brakami. Każda Arkana odpowiada jakiejś energii. Można z nimi medytować.
A co z pozostałymi liczbami? Jakie karty odpowiadają dwójce, trójce itd?
To niesamowite, jak wszystkie ezoteryczne systemy się ze sobą łączą. Numerologia, astrologia, tarot - wszystko mówi to samo, tylko innym językiem.
Wracając do praktyki - czy radzicie robić analizę braków samodzielnie, czy lepiej pójść do numerologa?
Dobry numerolog nie tylko powie ci, czego ci brakuje, ale pomoże zrozumieć, jak to się objawia w twoim konkretnym życiu.
Ile kosztuje zwykle konsultacja numerologiczna? Czy to jest drogie?
Ja wolę samodzielną pracę. Książki, kursy online - jest tyle materiałów dostępnych za darmo lub niedużo.
Czy są jakieś książki, które szczególnie polecacie do nauki o brakach w numerologii?
A co z obcojęzycznymi pozycjami? Są jakieś warte polecenia?
Zastanawiam się nad czymś - czy braki mogą się zmieniać w ciągu życia? Nie liczbowo oczywiście, ale ich wpływ?
To jak z astrologią - trudne aspekty w horoskopie można przepracować i wtedy przestają być problemem.
Mam jeszcze pytanie - czy dzieci też mają te same braki przez całe życie? Czy u małych dzieci to działa inaczej?
Dlatego tak ważne jest, aby rodzice znali numerologię swojego dziecka. Mogą pomóc mu rozwijać obszary, które są dla niego wyzwaniem.
Oczywiście, zgadzam się. Numerologia powinna wspierać, nie kontrolować. To narzędzie do lepszego zrozumienia, nie instrukcja obsługi.
