Szkielet w czarnej zbroi. Biały koń. Czarny sztandar z białą różą. Martwy król leżący na ziemi. To obraz, który od stuleci wywołuje dreszcz strachu – XIII Arkanum tarota, znane powszechnie jako karta Śmierć. W kulturze popularnej stała się synonimem złowieszczej przepowiedni, katastrofy, końca. Ale co, jeśli wszystko, co myśleliśmy o tej karcie, jest fundamentalnym nieporozumieniem?
Cały wpis dostępny tutaj: Tarocistka zdradza: „Tej karty boją się wszyscy. A to największy błąd”
No dobrze, przeczytałam ten artykuł i muszę się podzielić refleksją. Dziesięć lat temu, kiedy zaczynałam pracę z tarotem, ta karta absolutnie mnie przerażała. Teraz? Cieszę się, gdy pojawia się w rozkładzie. Bo wiem, że klient ma przed sobą szansę na prawdziwą przemianę.
Całkowicie się zgadzam. Ale zwróć uwagę na ten fragment o białej róży na sztandarze - pięć płatków to nie przypadek. W numerologii pięć to liczba zmian, ale też człowieka (pięć palców, pięć zmysłów, pięć punktów gwiazdy). Ta symbolika jest głębsza niż większość ludzi myśli.
Właśnie wyciągnęłam dziś Śmierć w rozkładzie dotyczącym pracy. Teoretycznie rozumiem, że to nie koniec świata, ale mam wrażenie, że jednak coś się skończy. Może zwolnienie?
Mnie zastanawia ta cała symbolika dziecka patrzącego na szkielet bez lęku. Czy to znaczy, że strach przed zmianą to coś, czego się uczymy, a nie coś wrodzonego?
Dokładnie tak. Dzieci nie mają bagażu doświadczeń, który każe im bać się utraty. One żyją w teraźniejszości. Dlatego ta postać jest tam tak istotna - przypomina nam o naturalności cykli życia.
A król leżący na ziemi? Zauważyliście, że to symbol władzy, która nie może powstrzymać transformacji? Nawet najsilniejsi z nas muszą się zmieniać.
Dokładnie. I biskup klęczący tuż obok - wiara też nie uchroni nas przed koniecznością przemian. To pokazuje, że Śmierć przychodzi do wszystkich, niezależnie od statusu czy przekonań.
Przepraszam, może głupie pytanie, ale czy jeśli wyciągnę tę kartę, to naprawdę znaczy, że nikt nie umrze? Bo słyszałam różne historie...
Ja mam pytanie do ekspertów. Co jeśli Śmierć wypada obok Wieży? To brzmi jak totalna katastrofa, nie?
Wcale nie. Wieża to nagłe przebudzenie, rozpad iluzji. Śmierć obok niej może oznaczać, że to gwałtowne otrzeźwienie doprowadzi do głębokiej, koniecznej transformacji. Tak, będzie trudno, ale często takie połączenia przynoszą największy wzrost.
Tu właśnie objawia się różnica między amatorką a profesjonalistką. Twoja reakcja na karty wpływa na klienta. Jeśli sama się przestraszysz, on też się przestraszy. Trzeba umieć pokazać, że nawet trudne karty niosą przesłanie rozwoju.
Czytałem gdzieś, że wschodzące słońce w tle ma być symbolem nadziei. Ale czy to na pewno wschód? Może to zachód?
Słońce na karcie Śmierć to wschód. W systemie Ridera-Waite'a-Smitha wschodzące słońce zawsze symbolizuje nowe początki. Zachód oznaczałby zakończenie bez obietnicy odnowy, a to przeczyłoby istocie karty.
Nie bardzo rozumiem... Jeśli ta karta jest taka dobra, dlaczego w ogóle nazwano ją Śmiercią?
Hmm, ale czy nie lepiej byłoby nazwać tę kartę "Transformacja" albo "Przemiana"? Uniknęlibyśmy tylu nieporozumień.
A co z odwróconą pozycją? Artykuł niewiele o tym mówi. Czy wtedy ta karta traci swoje znaczenie?
Odwrócona Śmierć to opór przed zmianą. Wiesz, że coś musi się skończyć, ale desperacko się tego trzymasz. Czasem to gorzej niż karta w normalnej pozycji, bo oznacza stagnację i cierpienie z wyboru.
Zastanawiam się nad tym czarnym sztandarem. Dlaczego akurat czarny z białą różą? Symbolika kolorów ma tutaj znaczenie?
Oczywiście. Czerń to niewidzialność, nieuchronność, tajemnica. Biel to czystość, jasność, nowe życie. Kontrast między nimi pokazuje, że ze śmierci rodzi się piękno. To bardzo alchemiczny symbol - nigredo i albedo, czerń i biel.
Przepraszam, ale co to jest "nigredo"? Nie znam takich określeń...
Czyli kiedy ta karta wypada w rozkładzie miłosnym, to znaczy, że związek się skończy?
Niekoniecznie. Może oznaczać koniec pewnej fazy w związku - na przykład koniec idealizacji partnera i przejście do dojrzalszej miłości. Albo koniec toksycznych wzorców. Nie automatycznie rozstanie.
To, co mnie uderza w tym artykule, to nacisk na wschodzące słońce. Większość ludzi skupia się na szkielecie i zapomina spojrzeć w tło. A tam jest obietnica nowego dnia.
Dokładnie. Dwie wieże tworzące bramę, przez którą świeci słońce - to portal do nowej rzeczywistości. Śmierć nie jest murem, ale przejściem.
@Agatha.1 To doskonały przykład tego, jak ważna jest edukacja klientów. Gdyby ta kobieta znała prawdziwe znaczenie karty, od razu poczułaby ulgę zamiast strachu.
Wracając do mojego wcześniejszego pytania - wyciągnęłam Śmierć w pozycji "rada". Co to może znaczyć?
