Forum

Rozkład Krzyża Celt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład Krzyża Celtyckiego - jakie macie doświadczenia?

Strona 1 / 4

Wpisy: 683
Rozpoczynający temat
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Coraz częściej wracam do Krzyża po latach eksperymentowania z innymi układami. Kiedyś myślałem, że dziesięć pozycji to za dużo, że można się zagubić. Teraz widzę, że akurat ten rozkład daje kompletny obraz sytuacji bez zbędnego gadania.


Odpowiedz
180 odpowiedzi
Wpisy: 685
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ten układ strasznie męczy. Za każdym razem muszę sprawdzać w notesie, która pozycja co oznacza. Szóstka to przyszłość czy otoczenie? Siódma to ja czy moje podejście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 664

@Leonora pozycje różnią się w zależności od źródła. U Waite'a siódma to "ty sam", ósma to "otoczenie", dziewiąta to "nadzieje i lęki", dziesiąta to "wynik". Ale spotkałem talię, gdzie siódma była "radą", ósma "przeszkodami zewnętrznymi". To jest problem z tym rozkładem - każdy interpretuje go trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Dlatego ja mam własną interpretację pozycji, wypracowaną przez lata. Pierwsza i druga to klasycznie sytuacja bieżąca i wyzwanie, ale trzecią czytam jako "nieświadome motywacje", nie tylko "przeszłość". Czwarta to "świadome cele", nie "niedawna przeszłość".


Odpowiedz
Wpisy: 683
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Ciekawe podejście. Ja z kolei traktuję pozycje 1-6 jako rdzeń rozkładu, a 7-10 jako kontekst psychologiczny. Pierwsze sześć kart mówi co się dzieje, ostatnie cztery - jak to przeżywam i dokąd zmierzam.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie - ktoś robi ten rozkład bez "karty kryżującej"? Bo czytałam, że można położyć obie karty obok siebie zamiast krzyżować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Whisper technicznie możesz, ale tracisz istotę tego rozkładu. Krzyżowanie pokazuje napięcie, konflikt. Pierwsza karta to sytuacja, druga to co ją komplikuje, blokuje, kwestionuje. Jak je położysz obok, ten dramatyzm ginie.


Odpowiedz
Wpisy: 717
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, ta karta krzyżująca potrafi wszystko odmienić. Miałam rozkład, gdzie pierwsza pozycja to Słońce - super, radość, sukces. A krzyżująca? Dziewiątka Mieczy. I nagle całe to "Słońce" nabiera gorzkiego posmaku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 354

@Zorka dokładnie tak działa. Widziałem Szaleńca krzyżowanego przez Cesarza - piękny obraz tego, jak struktura i reguły tłumią spontaniczność. Albo Kochankowie krzyżowani przez Diabła - wybór zatruwany przez obsesję.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Czy to tylko mnie tak denerwuje, że w tym rozkładzie karty leżą i pionowo i poziomo? Nigdy nie wiem, czy odwrócenie czytać w pionie czy w poziomie dla tych kart co leżą horyzontalnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Faddi karty 3-6 zawsze odczytuję jako poziome, bez względu na to, jak fizycznie leżą. Dla mnie kluczowe jest, która krawędź karty wskazuje na kartę centralną. To określa energię - czy coś napływa do sytuacji czy odpływa.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 584

@Lady nigdy o tym nie myślałem w ten sposób. Więc czwarta pozycja energią "wypływa" z centrum, a trzecia "wpływa"?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Krysztal dokładnie. Trzecia to fundament, coś co podtrzymuje obecną sytuację. Czwarta to coś co się wyczerpuje, oddala. To nie tylko przeszłość i przyszłość - to dynamika energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Cały ten rozkład to właściwie mapa energii. Centrum to oko cyklonu, 3-4-5-6 to cztery kierunki, a pionowa linia 7-8-9-10 to oś transformacji od ego do wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@kasiulka25)
Połączone: 1 rok temu

Zazdroszczę wam takiej swobody w czytaniu. Ja ciągle trzymam się sztywno książkowych definicji pozycji i mam wrażenie, że przez to gubię sens całości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 507

@Kasiulka25 potrzebujesz praktyki. Zrób sobie sto rozkładów dla siebie, dla znajomych, dla kotów. W pewnym momencie przestaniesz myśleć "pozycja 8 to otoczenie" a zaczniesz widzieć historię, która się układa.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Mnie osobiście bardziej interesuje relacja między pozycją 9 a 10. Nadzieje/lęki kontra wynik. Czasem są totalnie sprzeczne - ktoś się boi czegoś, a wynik pokazuje dokładnie to. Albo na odwrót - ma nadzieję, a wynik mówi "nie".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 541

@Czulu to jedna z najbardziej wymownych par w całym rozkładzie. Dziewiąta pozycja to w gruncie rzeczy nasza iluzja, projekcja. Dziesiąta to rzeczywistość. Sprawdzam zawsze, czy są w harmonii czy w konflikcie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

A co robicie, jak w pozycji dziesiątej wypadnie Koło Fortuny albo jakaś inna karta mówiąca "zależy, może być różnie"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Dobema to znaczy, że wynik nie jest przesądzony. Koło Fortuny w dziesiątej pozycji mówi: masz wpływ na to, jak się sprawy potoczą, ale nie kontrolujesz wszystkich zmiennych. Akceptuję takie zakończenia - życie nie zawsze daje jednoznaczne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@luiza75)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy wtedy nie lepiej po prostu zrobić kolejny rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Luiza75 nie. To pułapka. Jeśli Krzyż Celtycki daje niejednoznaczną dziesiątkę, to takie jest przesłanie. Robienie kolejnego rozkładu to szukanie odpowiedzi, którą chcesz usłyszeć, a nie tej, która jest.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@gituska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się. Poza tym dziesiąta pozycja nie zawsze jest "wynikiem" w sensie końca historii. To raczej punkt kulminacyjny, szczyt energii. Po szczycie zawsze jest zejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 664

@Gituska dobre spostrzeżenie. Dziesiąta karta to nie "i żyli długo i szczęśliwie". To "tu prowadzi obecna trajektoria". Można ją zmienić, zwłaszcza gdy rozkład ostrzega przed czymś.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czytałem, że niektórzy dodają jedenastą kartę jako "radę" albo "to, czego nie widzisz".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Whisper to już modyfikacja rozkładu, nie klasyczny Krzyż. Ja czasem dodaję jedenastą jako "ukrytą energię", ale tylko gdy pytam konkretnie o to. Nie rutynowo.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@rodis)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja mam inny problem - czy ten rozkład sprawdza się przy pytaniach "tak/nie"? Bo wiele osób przychodzi z takim właśnie zapytaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Rodis w ogóle nie używam Krzyża Celtyckiego do pytań binarnych. To rozkład analityczny, nie prognostyczny. Pytania "tak/nie" zostawiam dla trzech kart albo pojedynczego losowania.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Rodis ja akurat czasem używam, ale wtedy patrzę na całość - jeśli większość kart w pozycjach 5-6-9-10 jest pozytywna, to "tak". Jeśli negatywna lub blokująca, to "nie". Ale to uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czy ktoś z was robi ten rozkład dla siebie? Bo ja próbowałem i kompletnie nie potrafię być obiektywny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Kappi wszyscy robimy dla siebie i wszyscy mamy problem z obiektywnością. Dlatego notuj rozkłady i wracaj do nich po tygodniu, miesiącu. Zobaczysz zupełnie inne rzeczy niż na gorąco.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 685

@Hellan a jak notujecie? Rysujecie pozycje kart czy tylko spisujecie nazwy?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Leonora robię zdjęcie telefonem i zapisuję krótką notatkę - jakie było pytanie, co od razu rzuciło mi się w oczy. Potem porównuję z tym, co się wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 717
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam dziennik rozkładów i tam rysuję schematy. Problem w tym, że moja interpretacja na bieżąco zawsze jest zabarwiona tym, czego się spodziewam. Dopiero po czasie widzę, że karty mówiły coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To normalne. Umysł ma tendencję do dopasowywania danych do oczekiwań. Dlatego ważne jest, żeby przy Krzyżu Celtyckim najpierw opisać co widzę w kartach, a dopiero potem interpretować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 789

@Rasphul a jak to robisz w praktyce? Bo brzmi sensownie, ale ciężko się tego trzymać.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 354

@Betalia najpierw mówię na głos co widzę - "w pozycji pierwszej kobieta siedzi odwrócona plecami, trzyma dziewięć pucharów, wygląda na zamyśloną". Dopiero potem interpretuję - "być może wycofanie się, refleksja nad tym co masz". Rozdzielam obserwację od oceny.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam inną metodę. Patrzę najpierw na kolory dominujące w rozkładzie. Dużo czerwieni - energia marsa, konflikty, pasja. Dużo błękitu - emocje, intuicja. Pomaga mi to złapać klimat sytuacji zanim wejdę w szczegóły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Krysztal a liczysz ile masz poszczególnych masti? Bo to też daje ogólny obraz - sam ognień to zupełnie co innego niż same puchary.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 584

@Czulu oczywiście. Pięć mieczy w Krzyżu to sygnał alarmowy - dużo napięcia mentalnego, konfliktów. Pięć buław to mnóstwo chaotycznej energii do okiełznania.


Odpowiedz
Wpisy: 639
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Albo zero Arkany Większej - wtedy wiem, że sytuacja jest przyziemna, praktyczna, bez wielkich duchowych lekcji. Sama z czasem zniknie.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

A co jak wypadną same Arkany Większe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Faddi to rzadkie, ale oznacza, że questioner przechodzi przez coś znaczącego, transformacyjnego. Archetypy wkraczają do gry. To nie jest zwykła historia.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Miałam raz rozkład, gdzie sześć kart z dziesięciu to Arkana Większa. Klientka przechodziła rozwód po dwudziestu latach małżeństwa. Wieża, Śmierć, Diabeł, Sąd Ostateczny, Cesarz, Pustelnik. Każda karta krzyczała "koniec epoki".


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Brzmi mocno. A czy w ogóle powinno się robić rozkłady w takich ekstremalnych sytuacjach? Czy to nie jest jak... nie wiem, manipulowanie losem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Dobema rozkład nie manipuluje losem. Pokazuje, co już jest w energii. Akurat w kryzysowych momentach karty mogą dać ukojenie albo potwierdzenie, że to co czujesz, jest realne.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Tylko, że ludzie często przychodzą z nadzieją, że karty powiedzą im co innego niż rzeczywistość. I tu zaczyna się problem etyczny - czy mówić prawdę, ryzykując zranienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Szaman zawsze mówię prawdę, ale z empatią. Krzyż Celtycki daje na tyle rozbudowany obraz, że zawsze znajdę w nim coś konstruktywnego. Nawet jeśli wynik jest trudny, pozycja piąta czy siódma mogą pokazać zasoby do radzenia sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 664
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Dlatego lubię ten rozkład - nie jest czarno-biały. Nawet najbardziej pozytywna sytuacja ma swoje wyzwania (pozycja druga), a najbardziej trudna ma swoje wsparcie (pozycje czwarta, siódma).


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Czy któryś z was używa Krzyża do pytań o inne osoby? Typu "co myśli o mnie mój szef"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Whisper technicznie można, ale ja unikam. Krzyż Celtycki jest zbyt osobisty, zakłada perspektywę pytającego. Jeśli chcesz zbadać czyjś punkt widzenia, lepiej użyć prostszego układu albo położyć dwa Krzyże - jeden dla ciebie, drugi dla tej osoby.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Paradoxa zgadzam się częściowo. Ja robię Krzyże dla innych osób, ale wtedy pozycja siódma ("ty sam") odnosi się do tej osoby, nie do pytającego. Trzeba być tego świadomym i jasno to określić przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 541
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Problem z rozkładami "za kogoś" jest taki, że zawsze filtrujemy odpowiedź przez własne oczekiwania. Pytasz o szefa, ale podświadomie chcesz usłyszeć, że cię docenia albo że cię lekceważy - zależy co ci pasuje do twojej narracji.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: