Forum

Lenormand czy Tarot...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lenormand czy Tarot? Który system wróżbiarskich kart wybrać na start

Strona 1 / 2

Wpisy: 182
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Dla początkujących wróżbitów wybór pierwszego zestawu kart bywa przytłaczający – ale wcale nie musi być trudny. Lenormand oferuje prostotę i konkretne odpowiedzi, podczas gdy Tarot daje głębię psychologiczną i duchową mądrość. Kluczowa różnica? Lenormand mówi CI, CO się wydarzy, a Tarot pomaga zrozumieć DLACZEGO i JAK to przeżyć. To jak różnica między nawigacją satelitarną a rozmową z doświadczonym przewodnikiem – obie wartościowe, ale w zupełnie inny sposób.

Historia obu systemów sięga głęboko w europejską tradycję wróżbiarską. Karty Lenormand powstały z niemieckiej gry towarzyskiej z około 1800 roku, podczas gdy Tarot ewoluował z XV-wiecznych włoskich kart do gry w złożony system ezoteryczny. Dziś, w 2025 roku, oba przeżywają renesans – szczególnie Lenormand, który dopiero od początku XXI wieku zdobywa popularność poza kontynentem europejskim. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z wróżeniem, zrozumienie fundamentalnych różnic między tymi systemami może zaoszczędzić miesięcy frustracji i pomóc wybrać narzędzie idealnie dopasowane do osobistych potrzeb.

Cały wpis dostępny tutaj: Lenormand czy Tarot? Który system wróżbiarskich kart wybrać na start

 


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 4
(@mkbewe)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe jak ten wątek się rozwinął. Zaczęliśmy od podstawowego porównania, a skończyliśmy na filozofii języka i metafizyce przewidywania. Ale właśnie o to chodzi - im głębiej, tym więcej pytań.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@gosia)
Połączone: 1 rok temu

I nadal nie ma prostej odpowiedzi "który lepszy", bo to niewłaściwe pytanie. Właściwe pytanie to "który lepszy DLA MNIE i DLA TEGO CELU". Kontekst zawsze wygrywa z absolutami.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Przez lata obserwuję że najlepsi czytelnicy to ci, którzy nie są przywiązani do jednego systemu. Są jak rzemieślnicy - mają pełną skrzynkę z narzędziami i wiedzą które kiedy użyć.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że każdy kto serio podchodzi do wróżenia, prędzej czy później sięga po oba systemy. Bo życie jest złożone - czasem potrzebujesz mapę (Lenormand), czasem kompas (Tarot), czasem oba naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@necroz)
Połączone: 1 rok temu

A czasem żadnego, bo najlepszą odpowiedź masz już w sobie, tylko trzeba wsłuchać się w intuicję. Karty są wsparciem, nie zamiennikiem własnego rozeznania. To też ważne żeby pamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Prawda. Widziałam ludzi uzależnionych od kart - nie potrafili podjąć żadnej decyzji bez rzucenia. To niezdrowe niezależnie czy Lenormand czy Tarot. Karty mają wspierać, nie zastępować życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lord
(@lord)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 3

@Paradoxa zgadza się. Ja mam zasadę - nie więcej niż jeden odczyt dziennie na ten sam temat. Jak mi nie pasuje odpowiedź, nie ciągnę kolejny raz licząc na lepszą. To już manipulacja, nie wróżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Dobra zasada. "Card fishing" jak to się mówi po angielsku - łowienie odpowiedzi która ci pasuje. To zabija cały sens wróżenia. Rzuciłeś, dostałeś odpowiedź, koniec. Następny rzut dopiero jak sytuacja się zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@marlena)
Połączone: 1 rok temu

A jak często sytuacja się zmienia? Bo ja czasem mam wrażenie że pytam o to samo co tydzień temu i nic się nie zmieniło, więc po co rzucać znowu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Kappi dokładnie, nie ma sensu. Jeśli sytuacja nie ewoluowała, karty powiedzą to samo albo coś nowego co cię tylko zdezorientuje. Lepiej zaczekać aż faktycznie coś się wydarzy albo zmienisz swoje działania.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@varna)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam regułę tydzień minimum między rzutami na ten sam temat. Wyjątek: sytuacja dynamiczna gdzie każdego dnia dzieje się coś nowego. Ale to rzadkość.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

A co z rzutami kontrolnymi? Jak rzucę w poniedziałek i w piątek pytam "czy nadal aktualne" to może być sensowne sprawdzenie czy coś się zmieniło w tygodniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Rasphul moim zdaniem lepiej zapytać "co nowego w sytuacji X" niż "czy nadal aktualne poprzednie". To bardziej konstruktywne pytanie, otwiera na nowe informacje zamiast zakładać niezmienność.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Mądre. Pytania otwarte zawsze lepsze niż zamknięte. Choć paradoksalnie w Lenormand pytania tak/nie działają świetnie - Słońce + Koniczyna = tak, Góra + Chmury = nie. Ale to tylko na starcie, potem i tak rozwijasz szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@petrek)
Połączone: 1 rok temu

W Tarocie pytania tak/nie są problematyczne bo karty rzadko dają jednoznaczną odpowiedź. Siedem Mieczy w odpowiedzi na "czy dostanę pracę" to co - tak czy nie? Zależy od interpretacji. Dlatego tam lepiej pytać otwarte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Barni dokładnie! To jest właśnie ta "przewaga techniczna" Lenormand - pytania zamknięte działają. W Tarocie zawsze walczysz z wieloznacznością, w Lenormand masz jasność. Przynajmniej jeśli wiesz co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@wuzetka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, jestem przekonany. Zamawiam sobie porządny zestaw Lenormand i zaczynam od nowa, tym razem systematycznie. Macie rekomendacje konkretnych talii dla kogoś kto wraca po nieudanym pierwszym podejściu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@Taurus ja polecam Blue Owl - klasyka, czytelne symbole, ma wstawki kart do gry które pomagają w niektórych odczytach. Albo Mystical Lenormand - piękny ale bardziej nowoczesny. Unikaj zbyt artystycznych gdzie symbole są niejasne.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@dancia)
Połączone: 1 rok temu

Celtic Lenormand jest ładny ale wiem że niektórzy mówią że za bardzo "tarotowy" w klimacie. Zależy czy ci to przeszkadza. Ja używam właśnie tej i mi pasuje, ale pracuję z obiema systemami.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Najważniejsze żeby symbole były CZYTELNE. Widziałem talie gdzie Pies wygląda jak Lis, a Niedźwiedź jak Pies. To katastrofa w nauce. Prostota kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@necroz)
Połączone: 1 rok temu

I żeby miała pełne 36 kart! Słyszałam o taliach z dodatkowymi kartami typu "smok" czy "anioł". To już nie jest Lenormand, to jakiś hybrid. Trzymaj się tradycyjnej 36.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Simma zgoda, chociaż znałam osobę która używała rozszerzonej wersji do celów medytacyjnych. Ale to już inna bajka, do nauki i pracy zdecydowanie standardowa 36.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@varna)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętaj też że Lenormand to małe karty, zazwyczaj format kart do gry. Jeśli masz duże dłonie lub problemy ze wzrokiem, sprawdź wymiary przed zakupem. Niektóre wersje są naprawdę mikroskopijne.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Ja wolę większe karty ale to kwestia gustu. Lenormand tradycyjnie jest mały właśnie dlatego że ma być wygodny w codziennym użyciu. Nosisz w kieszeni, rzucasz przy porannej kawie.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Ktoś tu wspomniał Celtic Lenormand - ja akurat mam i ostrzegam, że symbole trochę inne niż klasyka. Wąż jest zrobiony jako węże (liczba mnoga), co zmienia niuans. Jak się uczysz, lepiej klasyka.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@gosia)
Połączone: 1 rok temu

A Under the Roses? Podobno bardzo wierny tradycji niemiecki styl. Ktoś ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Indaphoros tak, mam. Świetna talia do nauki. Autorka naprawdę zna system, wszystkie symbole są właściwie przedstawione. Jedyny minus - może być trudno dostępna w zależności gdzie mieszkasz.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@mkbewe)
Połączone: 1 rok temu

W sumie każda talia gdzie symbol jest rozpoznawalny będzie dobra. To nie Tarot gdzie energia talii robi różnicę. Tutaj liczy się czy widzisz Dom i myślisz "dom", nie "jakie to artystyczne".


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Choć przyznam że mam słabość do ładnych grafik. Moja Boho Lenormand jest piękna, ale używam jej dopiero po latach praktyki. Dla nauki miałam nudną Blue Owl i to było idealne.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Dla początkujących rzeczywiście ta nuda może być atutem. Nie rozpraszają cię detale artystyczne, skupiasz się na symbolu i jego znaczeniu. Jak już umiesz, możesz sobie pozwolić na wycieczki estetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 3
 Lord
(@lord)
Połączone: 1 rok temu

Zależy też od budżetu. Klasyczne talie to 50-100 złotych, artystyczne potrafią kosztować 200-300. Na start nie przepłacaj, nie wiesz czy ci podejdzie system.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@marlena)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mnie to przekonało. Wydaje się że Lenormand to lepsza inwestycja na start jeśli chodzi o stosunek ceny do możliwości. Mniejsza talia = tańsza, a możesz ją stosować praktycznie codziennie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Kappi pod warunkiem że podejdziesz z głową. Jak rzucisz po tygodniu bo "nie działa", to zmarnujesz pieniądze. Lenormand wymaga zaangażowania, nie natychmiastowej gratyfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dobra punktacja! Dlatego niektórzy zaczynają od Tarota - daje szybsze poczucie że "coś działa" nawet jak nie masz pojęcia. Lenormand w pierwszym tygodniu wyda ci się bezsensowny, dopiero jak zaczniesz weryfikować, zobaczysz siłę systemu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: