Czy są jakieś rodzaje luster które są bezpieczniejsze? Może wielkość ma znaczenie?
Są ludzie którzy całkowicie unikają luster w domu. Znałem faceta który miał tylko jedno małe lusterko w łazience, nic więcej. Mówił że lustra wprowadzają niepokój.
Nie wiem czy to było zdrowe czy paranoja.
To może być też kwestia wrażliwości. Niektóre osoby są bardziej odbiorcze na energie i dla nich lustro to rzeczywiście stały dyskomfort.
Ktoś próbował metody lustrzanej bramy? To technika gdzie używasz dwóch luster naprzeciw siebie i patrzysz w nieskończone odbicie.
Podobno to bardzo silne doświadczenie ale też ryzykowne.
Lustrzana brama to zaawansowana technika z ceremonialnej magii. Nie polecam bez doświadczenia i odpowiedniego zabezpieczenia. Efekt tunelu może wywołać dysocjację a to niebezpieczne.
Są prostsze i bezpieczniejsze metody osiągnięcia podobnych rezultatów.
W ogóle zastanawia mnie jak współczesna obsesja na punkcie selfie i social mediów wpływa na naszą relację z odbiciem. Ludzie patrzą w swoje telefony setki razy dziennie, widzą swoje twarze ciągle.
To musi jakoś wpływać na energię, prawda?
Wracając do praktyki - najlepszy czas na scrying to która faza księżyca? Czy to w ogóle ma znaczenie?
Ja zauważyłem że godzina ma większe znaczenie niż faza księżyca. Między 3 a 4 nad ranem, ta "godzina duchów" - wtedy łatwiej mi się łączyć.
Może to kwestia ciszy, może niższego poziomu światła elektromagnetycznego, nie wiem.
Ale czy nie jest tak że jak się boisz i patrzysz w lustro w nocy, to sam sobie tworzysz problemy? Jak się nastawisz negatywnie to to przyciągniesz?
Zgadzam się że nastawienie jest ważne. Ale czasami coś po prostu jest. Ja się nie bałam kiedy zobaczyłam prababcię. To było neutralne doświadczenie, może nawet pozytywne.
Czy lustra mogą pokazywać przyszłość czy tylko przeszłość i teraźniejszość?
Przyszłość jest płynna więc to co zobaczysz w lustrze to prawdopodobieństwa, nie pewniki. Możesz zobaczyć dokąd zmierzasz jeśli nic nie zmienisz.
To daje możliwość zmiany kursu.
A widzieliście kiedyś w lustrze kogoś żywego kto nie był w pokoju? Nie ducha tylko żywą osobę?
To nazwałabym wizją telepatyczną. Lustro mogło służyć jako ekran dla tej wizji.
Czy jest jakaś różnica między starym a nowym lustrem? Stare ma więcej "historii" więc może być mocniejsze?
Osobiście wolę nowe lustro do pracy rytualnej właśnie z tego powodu. Kontroluję co wchodzi w to lustro od pierwszego dnia.
Ale stare lustra mają pewien... charakter. Osobowość prawie.
Słyszałem historię o antykwariacie gdzie było stare lustro z XVIII wieku. Każda osoba która stanęła przed nim widziała w tle mężczyznę w peruce. Zawsze tego samego.
Właściciel próbował sprzedać to lustro kilka razy ale zawsze wracało - ludzie mówili że nie mogą z nim żyć.
A co z lustrzanymi podłogami czy sufitami? To też może być problematyczne?
W niektórych klubach i dyskotekach mają lustra na ścianach i sufitach. Ludzie tam tańczą, piją, różne energie się mieszają. Pewnie te lustra są nasycone chaosem.
Miejsca gdzie wiele osób się kumuluje i są lustra to mieszanka wybuchowa. Wszystkie te energie, emocje, intencje - lustro to wszystko chłonie.
Dlatego niektóre kluby czy bary mają dziwną aurę. To nie tylko ludzie, to też przedmioty wokół.
Czy lustro może być przeklęte? Znaczy czy ktoś może specjalnie nałożyć na lustro negatywną energię?
Znałem kogoś kto użył lustra w rytuale ochrony domu. Powiesił małe lustra na wszystkich narożnikach skierowane na zewnątrz. Miały odbijać negatywną energię która próbuje wejść.
Mówił że działa, ale nie wiem jak to zweryfikować.
Pytanie czy to rzeczywiście działa magicznie czy po prostu daje poczucie bezpieczeństwa które samo w sobie jest ochroną?
Ale szczerze, czy to ważne? Jeśli działa to działa.
Dzięki za wszystkie rady. Chyba spróbuję tego prostego ćwiczenia z patrzeniem na odbicie. Mam jeszcze pytanie - lepiej robić to sam czy można z kimś?
Mam wrażenie że temat luster jest bardzo niedoceniany w ezoteryce. Skupiamy się na kryształach, kartach, runach, a lustro jest w każdym domu i ma ogromny potencjał.
Zgadzam się. Lustro to codzienny przedmiot który ma głęboki wymiar duchowy. To metafora auto-refleksji w każdym znaczeniu tego słowa.
No i wracamy do pytania - czy to co widzimy w lustrze to projekcja naszego umysłu czy zewnętrzna rzeczywistość?
