Forum

Portale energetyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Portale energetyczne i miejsca mocy - gdzie zanika granica między światami?

Strona 1 / 2

Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

No i znowu wraca temat tych linii energetycznych. Sama byłam kiedyś na Łysej Górze i przyznam, że czułam dziwne mrowienie w dłoniach. Ale czy to naprawdę energia miejsca, czy może zwykła sugestia? Czasem się zastanawiam.


Odpowiedz
75 odpowiedzi
Wpisy: 160
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

A jak się właściwie rozpoznaje takie miejsca mocy? Bo słyszałem o tym Wawelu, że niby jest tam jakaś czakra, ale jak byłem ostatnio w Krakowie to nic specjalnego nie czułem. Może robię coś źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

Problemem jest to, że większość ludzi szuka spektakularnych doznań. Tymczasem praca z energiami miejsc wymaga przede wszystkim wyciszenia i otwarcia. @Nibir - na Wawelu istotnie krzyżuje się kilka linii geomantycznych, ale żeby to poczuć, potrzebujesz praktyki w medytacji. To nie działa jak włącznik światła.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sara20)
Połączone: 1 rok temu

A ja byłam w Sedonie dwa lata temu i tam naprawdę coś jest! Przy Cathedral Rock miałam takie zawroty głowy, że musiałam usiąść. Przewodniczka mówiła, że to normalne przy pierwszym kontakcie z wirem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Sara20 w Sedonie rzeczywiście występują anomalie magnetyczne związane z wysoką zawartością tlenku żelaza w skałach. Ale większość tzw. "wirów energetycznych" to czysta komercja dla turystów. Prawdziwe miejsca mocy rzadko są tak rozreklamowane.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Czytam to wszystko i głowa mi puchnie. Skąd w ogóle wiadomo gdzie są te linie? Kto to wymyślił?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

Alfred Watkins w latach 20. XX wieku zauważył, że starożytne miejsca układają się w proste linie na mapie. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Chińczycy mają swoje lung mei, Aborygeni songlines... Każda kultura miała własny system rozpoznawania świętych miejsc. @Nikita - to nie jest wymysł, to obserwacja wzorców.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Szaman tylko że naukowcy twierdzą, że te wyrównania są przypadkowe. Jak masz dużo punktów na mapie, to zawsze znajdziesz jakieś linie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja używam wahadła do lokalizowania linii energetycznych. W zeszłym roku znalazłem ciekawe miejsce w lesie koło Białegostoku - wahadło dosłownie szalało. Postawiłem tam mały ołtarzyk z kamieni i teraz regularnie tam medytuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Whisper wahadło reaguje głównie na mikrodrgania mięśni, to efekt ideomotoryczny. Nie mówię, że miejsce nie ma mocy, ale wahadło pokazuje raczej twoje oczekiwania niż obiektywną energię.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Bryza no dobra, ale jak wytłumaczysz to, że w tym miejscu wszystkie kompasy pokazują różne kierunki? Sprawdzałem z trzema różnymi.


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Anomalie magnetyczne występują naturalnie, szczególnie tam gdzie są złoża rud żelaza lub występują uskoki geologiczne. To nie dowodzi istnienia portali, ale pokazuje, że miejsca te są geologicznie wyjątkowe. Starożytni czuli te różnice intuicyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 131
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

A te wszystkie uzdrowienia w Lourdes? Przecież są udokumentowane cuda!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Mara oficjalnie uznanych cudów jest 72 na ponad 7000 zgłoszeń. To promil przypadków. Efekt placebo działa cuda, dosłownie. Nie umniejszam znaczeniu wiary, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem błędem jest próba naukowego dowodzenia zjawisk, które z definicji wykraczają poza naukę. Sam pracowałem rytualnie w kilkunastu miejscach mocy w Polsce i za granicą. W Glastonbury podczas pełni miałem doświadczenie, którego nie da się zmierzyć żadnym przyrządem - pełna świadomość jedności ze wszystkim co istnieje. Trwało może 20 sekund, ale zmieniło moje podejście do magii.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Indaphoros brzmi jak klasyczne doświadczenie mistyczne. Ciekawe, że wspomniałeś pełnię - podobno podczas pełni i nowiu energia miejsc się zmienia. Sam zauważyłem, że podczas zaćmień rytuały działają inaczej.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

O właśnie, @Faddi dotknąłeś ważnego tematu. Miejsca to jedno, ale czas to drugie. Na Węsiorach byłam raz w dzień i raz w nocy - kompletnie inne doświadczenie. W nocy te kamienne kręgi jakby... żyły.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Zorka co znaczy "żyły"? Ruszały się czy co?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Nibir nie no, nie dosłownie. Chodzi o atmosferę, energię. Jakby przestrzeń między kamieniami była gęstsza, bardziej namacalna. Trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

To co opisujesz @Zorka to prawdopodobnie zmiana pola elektromagnetycznego. W nocy, bez zakłóceń słonecznych, subtelniejsze energie stają się bardziej wyczuwalne. W Węsiorach dodatkowo mamy do czynienia z kręgami ustawionymi według zasad geometrii sakralnej.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale skąd Goci i Gepidowie znali geometrię sakralną? Przecież to było w I-III wieku!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Nikita mylisz przyczynę ze skutkiem. To nie oni znali geometrię sakralną - to my nazwaliśmy tak uniwersalne proporcje, które oni intuicyjnie wyczuwali. Złoty podział występuje w przyrodzie naturalnie, starożytni po prostu go naśladowali.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sara20)
Połączone: 1 rok temu

A czy można samemu stworzyć miejsce mocy? Bo widziałam na YouTube, że ktoś zrobił sobie portal z kryształów w ogrodzie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Sara20 och, YouTube i kryształy, klasyka gatunku... Możesz stworzyć przestrzeń sakralną, miejsce do praktyki, ale prawdziwe miejsce mocy powstaje przez wieki, przez nakładanie się warstw energetycznych tysięcy ludzi i naturalnych procesów Ziemi.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

Nie zgodzę się @Paradoxa. Każdy ołtarz, każde miejsce regularnej praktyki z czasem nabiera mocy. Może nie będzie to Stonehenge, ale dla praktykującego może być równie skuteczne.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Bryza ma rację. Moja babka miała w piwnicy małą kapliczką gdzie się modliła. Po jej śmierci, kiedy tam wchodziłam, czułam... obecność. Jakby cała jej wiara i oddanie zostały w ścianach.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

To o czym mówisz @Leonora to residuum psychiczne. Silne emocje i powtarzane działania pozostawiają ślad w przestrzeni. Dlatego stare świątynie, niezależnie od religii, mają szczególną atmosferę.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Apropos świątyń - byłem w zeszłym roku w Göbekli Tepe w Turcji. 11 tysięcy lat i nadal czuć moc miejsca. Ciarki przechodzą jak stoisz między tymi filarami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Whisper Göbekli Tepe to świetny przykład. Zbudowane zanim ludzie osiedli się na stałe, zanim wynaleziono koło. A jednak wiedzieli gdzie i jak budować. To pokazuje, że wyczuwanie energii Ziemi to pradawna umiejętność.


Odpowiedz
Wpisy: 131
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

Czyli co, nasi przodkowie byli mądrzejsi od nas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

Nie mądrzejsi @Mara, tylko inaczej nastrojeni. My mamy GPS i Google Maps, oni mieli intuicję i połączenie z naturą. Zgadnij co jest bardziej przydatne w odnajdywaniu miejsc mocy?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie! Ostatnio próbowałem znaleźć miejsce mocy używając aplikacji do mierzenia pola elektromagnetycznego. Kompletna porażka. Ale jak poszedłem za instynktem, trafiłem na polanę gdzie dziki zrobiły legowisko - zwierzęta zawsze wiedzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Faddi zwierzęta rzeczywiście wybierają miejsca o specyficznej energii. Koty śpią w miejscach o podwyższonym promieniowaniu, psy ich unikają. Mrówki budują mrowiska na liniach geopatycznych. Natura jest najlepszym przewodnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

To może zamiast szukać tych portali, lepiej obserwować zwierzęta? Gdzie się gromadzą, tam iść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Nibir to zbyt proste. Różne zwierzęta preferują różne energie. Miejsce dobre dla węży może być szkodliwe dla człowieka. Musisz nauczyć się słuchać własnego ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

O właśnie, ciało! Zapomniałam dodać - na Łysej Górze, o której mówiłam, miałam potem przez tydzień koszmary. Może to nie było dobre miejsce dla mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Zorka Łysa Góra ma bardzo specyficzną energię. To miejsce sabbatów, rytuałów, przez wieki nawarstwiały się tam różne energie. Nie każdy jest gotowy na taką konfrontację. Koszmary to często proces oczyszczania.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

Albo zwykłe przepracowanie psychiki po intensywnym doświadczeniu. @Zorka nie demonizuj tego miejsca. Łysa Góra była święta długo przed chrześcijaństwem, sabaty to późniejsza nakładka.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sara20)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi wszystkimi UFO które widują przy miejscach mocy? W Hessdalen w Norwegii nawet naukowcy to badają!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Sara20 zjawiska świetlne w Hessdalen są faktem, ale ich interpretacja jako UFO to już inna sprawa. Może to zjawiska plazmowe związane z geologią. Ciekawe, że często występują w miejscach uznawanych za święte.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Może te światła przyciągały dawnych ludzi? Uznawali je za znaki bogów i dlatego tam budowali świątynie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora trafiłaś w sedno. Fenomeny naturalne często były podstawą kultu. Wulkany, źródła, dziwne skały - wszystko co niezwykłe stawało się święte.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Problem w tym, że teraz wszystko chcemy racjonalizować. Tymczasem magia miejsca często działa właśnie przez tajemnicę, przez to czego nie rozumiemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Betalia święte słowa. Kiedy próbujesz zmierzyć magię miernikiem EMF, zabijasz ją. To jak badanie motyla - możesz go przypiąć szpilką i dokładnie opisać, ale przestaje być motylem.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

Ale z drugiej strony, @Indaphoros, dobrze wiedzieć czy miejsce gdzie pracujesz nie ma np. szkodliwego promieniowania. Bezpieczeństwo przede wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 131
 Mara
(@mara)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, czyli są miejsca mocy które mogą szkodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Mara oczywiście. Niektóre miejsca mają energię destrukcyjną dla człowieka. Stare pobojowiska, miejsca kaźni, niektóre jaskinie. Nie każda energia jest dobra do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Dlatego zawsze przed rytuałem w nowym miejscu robię małe rozpoznanie. Stawiam świecę, obserwuję jak się pali. Jeśli dymi, gaśnie, to znak że energia jest niestabilna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Faddi to dobra praktyka, choć świeca reaguje też na zwykłe przeciągi. Ja wolę metodę trzech nocy - śpię w danym miejscu trzy noce pod rząd. Sny mówią wszystko.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 88

@Wiciol śpisz w lesie? Jak? W namiocie?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Nikita czasem w namiocie, czasem pod gołym niebem. Zależy od miejsca i pory roku. Bezpośredni kontakt z ziemią jest istotny.


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym się bała sama w nocy w lesie. Nie duchów czy energii, ale zwykłych złodziei czy dzików.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka właśnie dlatego wiele osób rezygnuje z prawdziwej pracy z miejscami mocy. Strach przed dyskomfortem, przed nieznanym. Tymczasem właśnie przekraczanie granic komfortu otwiera nas na doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nibir)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale jak ktoś mieszka w mieście? Gdzie szukać miejsc mocy w Warszawie na przykład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Nibir stare kościoły, cmentarze, parki. Wszędzie gdzie przez lata gromadziła się intencja, modlitwa, kontemplacja. Łazienki Królewskie mają kilka bardzo ciekawych miejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Dodam że w miastach trzeba uważać na zakłócenia elektromagnetyczne. Sieć elektryczna, wifi, nadajniki - wszystko to zagłusza subtelne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sara20)
Połączone: 1 rok temu

To może dlatego nic nie czułam jak próbowałam medytować w parku? Za dużo zakłóceń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Sara20 możliwe, ale równie prawdopodobne że po prostu nie jesteś jeszcze wystarczająco wyczulona. To jak ze słuchem muzycznym - trzeba go wyćwiczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Albo próbowałaś za bardzo. Ja na początku tak się starałam coś poczuć, że blokowałam się kompletnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora dokładnie to jest problem większości początkujących. Oczekiwanie blokuje percepcję. Musisz być jak woda - przyjmować bez osądu.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

Piękna metafora @Szaman. Właśnie dlatego miejsca związane z wodą - źródła, wodospady, brzegi rzek - są często miejscami mocy. Woda uczy płynności, przyjmowania.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Przy wodzie najlepiej mi się pracuje rytualnie. Może dlatego, że szum wody wycisza umysł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Whisper szum wody generuje białe szumy które rzeczywiście sprzyjają stanom zmienionej świadomości. Plus jony ujemne przy wodospadach - to działa jak naturalna aromaterapia.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

A co myślicie o tworzeniu sztucznych portali? Widziałem rytuały otwierania bram między światami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Faddi to bardzo niebezpieczna zabawa. Portal to nie drzwi które możesz kontrolować. Otwierasz - nie wiesz co przejdzie, zamykasz - nie wiesz co zostaje.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Wiciol przesadzasz. Większość tzw. "rytuałów otwierania portali" to psychodrama, praca z wyobraźnią. Nikt nie otwiera rzeczywistych dziur w rzeczywistości.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Paradoxa może i większość, ale widziałem skutki nieudanych prób. Obsesje, załamania psychiczne. Nawet jeśli to "tylko" psychologia, efekty są realne.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: