Od dłuższego czasu obserwuję u swoich klientów ciekawy wzorzec - osoby z zablokowaną czakrą korzenia mają ogromne problemy z zaśnięciem. To jakby ich ciało nie potrafiło przejść w tryb "bezpiecznego odpoczynku". Jedna z klientek opisała to jako "ciało zmęczone, ale umysł jak na koksu". Ktoś ma podobne doświadczenia?
Tak. Dokładnie to przeżywam od miesięcy. Jestem wykończona po całym dniu, ale kiedy kładę się do łóżka, nagle mam milion myśli w głowie. Próbowałam różnych technik, ale nic nie pomaga. Może to rzeczywiście kwestia czakry korzenia?
U mnie jest jeszcze gorzej - oprócz problemów z zaśnięciem mam koszmarne sny. Ciągle śnię o upadaniu albo o tym, że mnie ktoś goni. Rano budzę się bardziej zmęczona niż przed snem.
Ciekawe, bo ja mam zupełnie inny problem - zasypiam bez problemów, ale budzę się stale w nocy. Zwykle między 2:00 a 4:00 rano i potem nie mogę zasnąć. To też może być związane z czakrami?
A co z marzeniami sennymi? Ostatnio mam bardzo żywe, dziwne sny - pełne kolorów, symboli, czasem latam. Rano pamiętam je bardzo dokładnie, co wcześniej mi się nie zdarzało. Może to znak jakiegoś otwarcia?
Czy ktoś próbował konkretnych technik przed snem? Czytałam o jakiejś medytacji przez wszystkie czakry, ale nie wiem czy to nie za długo.
U mnie pomogły kryształy. Trzymam ametyst pod poduszką i czarny turmalin na szafce nocnej. Sen od razu stał się głębszy.
Czy to normalne, że po rozpoczęciu medytacji na czakrach zaczęłam pamiętać więcej snów? Wcześniej prawie nic nie pamiętałam, a teraz to czasem jak cały film.
Wracając do praktycznych rzeczy - czy olejki eteryczne rzeczywiście działają na czakry? Mam dyfuzor i chciałabym spróbować.
Czy jest jakieś przeciwwskazanie do pracy z czakrami przed snem? Martwię się, czy nie narobię sobie szkody.
A co z dziećmi? Moja 8-letnia córka ma koszmary odkąd zaczęła szkołę. Czy mogę jej nauczyć jakiejś prostej techniki?
Mam pytanie o timing. O której najlepiej robić te medytacje? Bezpośrednio przed snem czy wcześniej?
Dziwna rzecz - odkąd pracuję z czakrami, budzę się czasem o 4 czy 5 rano, ale czuję się wypoczęty. Jakby mój cykl snu się zmienił. To normalne?
Próbowałam kilka technik i najbardziej działa mi wizualizacja fioletowego światła nad głową przed snem. Mam wrażenie, że sny stały się spokojniejsze, mniej chaotyczne.
Chciałam się podzielić obserwacją - odkąd robię tę praktykę z czerwonym światłem, nie tylko lepiej śpię, ale i mniej się martwię. Jakby stres miał mniejszy wpływ.
Czy można łączyć te techniki z innymi metodami na sen? Mam jeszcze herbatki ziołowe, które piję.
Mam wrażenie, że od kiedy pracuję z czakrami, moje sny stały się bardziej kolorowe. Wcześniej śniło mi się głównie w szarościach, teraz to prawdziwa tęcza.
A czy są jakieś znaki, że przesadzamy z pracą nad czakrami? Nie chcę sobie niczego pomieszać.
Dzięki wszystkim za rady! Ta rozmowa dała mi dużo do myślenia. Zacznę od prostych technik z czakrą korzenia i zobaczę, jak zareaguje mój organizm.
Czy mogę jeszcze zapytać o poziom trudności? Od której czakry najlepiej zacząć?
Dzięki za wszystkie rady! Mam już plan na najbliższe tygodnie. Czerwone światło, LAM i obserwacja snów. Będę pisać, jak idzie.
