Wiem, że kontrowersyjnie zabrzmi, ale: jeśli czujesz, że coś MUSI się zmienić w twoim życiu, a boisz się tego - zaćmienie księżycowe to dobry moment na rytuał uwolnienia. Nie wyznaczaj intencji na NOWE, ale uwolnij STARE.
Przygotuj sobie "zestaw przetrwania zaćmienia" - herbata uspokajająca, dobre jedzenie, ulubiona książka, wygodne ubranie. Traktuj zaćmienie jak święto dla siebie, nie jako stresujące wydarzenie.
Jeśli prowadzisz biznes - NIE zatrudniaj nikogo w oknie zaćmieniowym. To jedna z nielicznych rzeczy, co do których wszyscy astrologowie się zgadzają. Raz zrobiłam ten błąd i osoba odeszła po dwóch tygodniach, tworząc chaos.
Ucz się różnicy między zaćmieniem słonecznym a księżycowym. To fundamentalne. Słoneczne = działanie (ostrożne), księżycowe = puszczanie (bezpieczniejsze). Nie traktuj ich jak tego samego zjawiska.
Zaćmienie to dobry czas na komunikację z przodkami. Postaw im świecę, zrób małą ofiarę (chleb, woda, kwiat), podziękuj im. Nie musisz być szamanem, żeby honorować swoich zmarłych.
Wow, to dużo praktycznych rad. Dziękuję wszystkim! Czuję się już mniej zagubiona.
Tak, a następne zaćmienie jest już za kilka tygodni. Będzie ciekawe zobaczyć, jak każdy z nas je doświadczy i czy nasze podejścia się potwierdzą czy zmienią.
Będę czekać na ten wątek. I już teraz zaczynam prowadzić dziennik, jak radzili eksperci.
Ja też. Ta dyskusja naprawdę mnie zainspirowała do bardziej systematycznego podejścia.
I to jest właśnie wartość forum - nie gotowe odpowiedzi, ale inspiracja do własnych poszukiwań.
Powodzenia wszystkim w nadchodzącym sezonie zaćmieniowym!
Niech zaćmienia przyniosą nam wszystkim to, czego potrzebujemy - nawet jeśli nie będzie to to, czego chcemy 🙂
