Ostatnio zacząłem bardziej świadomie wybierać daty na ważne rzeczy i muszę przyznać, że różnica jest naprawdę odczuwalna. Zwłaszcza przy podpisywaniu umów - teraz zawsze sprawdzam, czy Merkury nie jest retro i czy Księżyc nie jest w Bliźniętach albo Strzelcu. Te znaki mają tendencję do powierzchowności i przeoczania detali. A jak wy to robicie? Macie swoje metody na wybór dat?
Ja stosuję elektive już od lat i faktycznie, różnica jest kolosalna. Przy wyborze daty ślubu patrzyłem przede wszystkim na Wenus i Księżyc - muszą być w dobrych aspektach, najlepiej trygon albo sekstyl między nimi. Poza tym ascendent musi być w stałym znaku dla trwałości, a Saturn i Mars nie mogą być w 7 domu. To podstawy elektive, ale działają.
@Lurisk dokładnie! Ja dodatkowo przy większych sprawach robię horoskop horariusza - pytam "czy to dobry moment na X" i to mi pokazuje, czy data którą wybrałam ma sens. Czasem okazuje się, że coś jest nie tak i przesuwam termin. Horariusze są niedoceniane w tym kontekście.
Ja mam prostszą metodę - patrzę na tranzyty do mojego natalnego wykresu. Jak mam dobry tranzyt Jowisza przez 2 dom albo 10, to wiem że jest dobry czas na rozpoczęcie biznesu. Gdy Saturn jest w harmonii z MC, to czas na karierowe posunięcia. Nie trzeba komplikować.
A co z fazami Księżyca? Czytałem, że nów jest dobry na rozpoczynanie nowych projektów, a pełnia na finalizowanie. Czy to ma sens w praktyce?
Ja planuję wszystko według dni tygodnia według planet. Poniedziałek - Księżyc, dobry na sprawy domowe. Wtorek - Mars, na działanie. Środa - Merkury, na komunikację i umowy. I tak dalej. To prosty system i działa.
Godziny planetarne to chyba przesada? Ja rozumiem dni tygodnia, ale żeby jeszcze liczyć godziny... To już się robi zbyt skomplikowane.
Wracając do elektive - największy problem to znalezienie idealnej daty. Często wszystkie układy są kiepskie na przestrzeni kilku tygodni. Wtedy trzeba wybrać mniejsze zło. Ja stosuję zasadę: unikam retrogradacji Merkurego jak ognia przy umowach, a poza tym staram się mieć przynajmniej jeden dobry aspekt głównej planety do działania.
A jak to działa przy przeprowadzkach? Czytałam że 4 dom jest ważny, ale nie wiem na co dokładnie patrzeć.
Czy retrogradacja innych planet też ma znaczenie? Wenus, Mars? Czy to tylko Merkury?
Dodam jeszcze - Jowisz i Saturn retro mają mniejsze znaczenie w codziennych sprawach, bo są to planety wolne. Ale przy długoterminowych projektach i tak lepiej ich unikać w retro. Zwłaszcza Saturn może wprowadzić opóźnienia i blokady.
Hmm, a jak to się ma do wolnej woli? Jeśli muszę coś zrobić w konkretnym terminie ze względów praktycznych, to co - mam tego nie robić bo aspekty są złe?
Dokładnie. Ja tak to tłumaczę swoim klientom - możesz zasadzić cokolwiek kiedy chcesz, ale jeśli zasadzisz w pełni lata przy 40 stopniach, to będziesz musiał codziennie podlewać i i tak większość nie przyjmie. A jeśli zasadzisz wczesną wiosną, samo rośnie. Elektive to wybór właściwej pory roku dla twojego zamiaru.
To jest dobre porównanie! A są jakieś daty, które są uniwersalnie dobre dla większości rzeczy?
Nie ma uniwersalnie dobrych dat dla wszystkiego. To zależy od rodzaju działania. Data dobra na ślub będzie zła na operację chirurgiczną. Data dobra na rozpoczęcie nauki będzie zła na zakończenie projektu. Musisz wiedzieć, co chcesz osiągnąć.
Ja sprawdzam zawsze aplikacje z prognozami astrologicznymi - tam są oceny dni jako dobre/złe/neutralne. To wystarczy dla prostych rzeczy.
Przy wyborze dat ja zawsze patrzę też na tranzyty zewnętrznych planet - Uran, Neptun, Pluton. Są wolne, ale jak akurat formują kwadrat czy opozycję do twojego Słońca czy Księżyca, to nawet najlepszy elektive tego nie uratuje. Musisz pracować z tym co masz.
To brzmi jakbyśmy byli całkowicie zdeterminowani przez planety. Ale przecież ludzie podejmują decyzje cały czas, niezależnie od układów, i część im wychodzi.
Ja stosuję też powroty solarne przy planowaniu roku. Jak mam dobry powrót z Jowiszem w 10 domu, to wiem że ten rok jest dobry na karierę i planuję wszystkie ważne posunięcia zawodowe na ten okres. To działa na poziomie rocznym.
Relokacja powrotu to trochę sztuczka, ale faktycznie działa. Znam ludzi, którzy lecą na drugi koniec świata na urodziny, żeby mieć lepszy układ na rok. To pokazuje jak bardzo planowanie ma znaczenie w astrologii.
To już chyba ekstremum. Lecieć na urodziny do innego kraju żeby zmienić wykres? Czy to nie jest manipulacja?
Wracając do praktycznych kwestii - przy wyborze dat na rozmowy o pracę ja patrzę przede wszystkim na Merkurego i 10 dom. Merkury musi być sprawny (nie retro, bez złych aspektów), a władca 10 domu powinien być silny. Dodatkowo Jowisz w dobrym miejscu pomaga.
A co z Księżycem void of course? Czytałam że to jest bardzo zły czas na rozpoczynanie czegokolwiek.
VOC jest ważny, ale nie przesadzajmy z jego znaczeniem. Trwa czasem kilka minut, czasem kilkanaście godzin. Jeśli masz inaczej dobry układ, a tylko VOC jest problemem, to idź do przodu. Gorsze aspekty głównych planet to większy problem niż VOC.
Ja jestem gdzieś pośrodku. VOC ma znaczenie, ale kontekst jest ważniejszy. Jeśli wszystkie inne wskaźniki są dobre, a tylko VOC jest problem, to ryzykowałbym. Ale jeśli mam więcej czasu i mogę poczekać, to czekam.
Ile czasu zajmuje nauczenie się wybierania dat? To brzmi bardzo skomplikowanie.
I dodam - najlepiej uczyć się na własnych doświadczeniach. Zaczynasz od prostych rzeczy - wybór daty na wizytę u fryzjera, spotkanie ze znajomym, zakupy. Sprawdzasz jak wyszło. Potem przechodzisz do ważniejszych spraw. Z czasem budujesz intuicję co działa, a co nie.
