Mam pytanie chodzi o to, jak różni się działanie znaku w zależności od tego, czy określa on ascendent, położenie słońca czy księżyca. Czasami czytam opisy i mam wrażenie, że w każde z tych zagadnień wklejają to samo, podstawowy opis znaku. Ale z drugiej strony, w interpretacjach czytam, że jakiś znak np. w ascendecie będzie bardziej "jakiś tam" niż gdyby to było słońce w tym znaku. I tu się gubię, co w czym jest "bardziej".
Ascendent, słońce i księżyc to trzy różne energie, które wpływają na naszą osobowość na różne sposoby. Ascendent to nasza "maska", to jak postrzegamy świat i jak nas postrzegają inni. Słońce to nasza esencja, nasze ego, to kim jesteśmy w głębi duszy. Księżyc to nasza podświadomość, nasze emocje i instynkty.
Warto pamiętać, że to tylko ogólne zasady. Każdy horoskop jest inny i trzeba brać pod uwagę wszystkie jego elementy, żeby dobrze zrozumieć, jak działają poszczególne znaki.
A czy można zmienić swój ascendent?
A może jak się przeprowadzimy do innego kraju, to nam się zmieni ascendent?
Trzeba pamiętać, że astrologia to nie tylko suche dane. To także intuicja i doświadczenie.
A czy słyszeliście o astrologii horarnej? To bardzo ciekawa dziedzina astrologii, która pozwala odpowiedzieć na konkretne pytania.
Ale warto się nią interesować. Można się wiele nauczyć o sobie i o świecie.
A czy wiecie, że astrologia była kiedyś uznawana za naukę?
A czy to prawda?
A ja czytałam, że astrologia może pomóc w wyborze partnera.
A czy astrologia może pomóc w miłości?
A czy astrologia ma związek z tarotem?
