Po dłuższej medytacji, sesji z drugą osobą albo intensywnym dniu wśród ludzi pojawia się czasem dziwny stan: głowa lekka, myśli rozstrzelone, ciało jakby nie do końca własne. To sygnał, że przydałoby się uziemienie - najprostsza, a jednocześnie najczęściej pomijana część pracy z energią.
Po czym poznać, że go brakuje
- Trudność ze skupieniem na prostych czynnościach, gubienie przedmiotów i wątków w zdaniu.
- Uczucie chłodu w dłoniach i stopach mimo ciepła w pokoju.
- Nadwrażliwość na dźwięki, światło i obecność innych osób.
- Rozdrażnienie albo płaczliwość bez uchwytnej przyczyny.
- Krążenie po mieszkaniu bez celu i niemożność usiedzenia w jednym miejscu.
Co się właściwie dzieje
Praktyki skupione na górnych ośrodkach - wizualizacja, praca z oddechem, długa medytacja, kontakt z cudzymi emocjami - przenoszą uwagę wysoko. Jeśli po ich zakończeniu nic nie sprowadzi jej z powrotem, układ nerwowy zostaje w trybie czuwania. Nie ma w tym nic mistycznego, a mimo to potrafi zepsuć cały wieczór.
Techniki, które działają od razu
- Jedzenie - najskuteczniejsze i najbardziej lekceważone. Coś ciepłego i konkretnego, najlepiej z warzyw korzeniowych.
- Zimna woda na nadgarstki i kark przez kilkanaście sekund.
- Stopy na podłodze - usiądź, zdejmij buty, poczuj kolejno pięty, śródstopie i palce. Trzy minuty wystarczą.
- Chodzenie boso po trawie, piasku albo po zwykłych deskach w mieszkaniu.
- Praca rękami - zmywanie, ugniatanie ciasta, przesadzanie kwiatów, sprzątanie jednej szuflady.
- Liczenie wstecz od stu co siedem - nudne, ale skutecznie ściąga uwagę z powrotem.
Kamienie i zioła jako wsparcie
Hematyt, czarny turmalin, jaspis czerwony i obsydian mają w litoterapii opinię wspierających powrót do ciała. Trzeba jednak pamiętać o kolejności: kamień pomaga utrzymać stan, ale go nie tworzy. Najpierw ciepły posiłek i stopy na podłodze, potem ewentualnie kamień w dłoni. Odwrotna kolejność zwykle nie działa i rodzi rozczarowanie.
Profilaktyka zamiast gaszenia pożarów
Najlepiej wpisać uziemienie w rytuał zakończenia praktyki, tak samo jak zapalenie świecy wpisuje się w jej początek. Trzy minuty na siedząco, dłonie na udach, uwaga w stopach - i dopiero potem wstawanie. Osoby pracujące z ludźmi zawodowo powinny traktować to jak mycie rąk: rzecz oczywistą, wykonywaną po każdym spotkaniu, niezależnie od tego, jak bardzo się spieszy.
Dołącz do dyskusji na forum: Uziemienie - co robicie, kiedy po sesji nosi Was po całym mieszkaniu?
