Temat rzeka. Sam stosuję kilka metod w zależności od sytuacji. Przy prostych, codziennych pytaniach - jedna karta, patrzę na ogólny wydźwięk. Ale jeśli ktoś przychodzi z poważnym problemem, to jedno "tak" albo "nie" zwykle nie wystarczy. Wtedy wolę trzy karty i obserwuję proporcję. Dwie pozytywne z trzech - raczej tak. Dwie negatywne - raczej nie. Ale zawsze czytam te karty razem, bo same w sobie mówią, dlaczego tak albo dlaczego nie, i to jest właściwie najważniejsze.
@Sauwak Zgoda, choć ja od lat mam z tym inaczej. Ciągnę trzy karty i nie patrzę na rewersy w ogóle. Każda karta ma swój charakter - Słońce to oczywiste "tak", Wieża to "nie, i lepiej się wycofaj", Pustelnik to "jeszcze nie teraz". Problem z rewersami przy tak/nie jest taki, że wprowadzają szum. Wolę czyste znaczenie karty.
