Forum

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pierwsza talia Tarota - którą wybrać dla początkujących?

Strona 1 / 3

Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Moja siostra chce zacząć uczyć się tarota i pyta mnie, którą talię kupić. Problem w tym, że ja zaczynałam od Shadowscapes, bo po prostu się w nich zakochałam, ale nie wiem czy to dobry pomysł dla kompletnego początkującego? Wszyscy mówią Rider Waite, ale one są takie... no wiecie. Nie chcę jej zrazić brzydkimi kartami na starcie. Co polecacie?


Odpowiedz
96 odpowiedzi
Wpisy: 404
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Rider Waite ma swoje uzasadnienie. Większość książek o tarocie opiera się właśnie na tej talii, więc nauka idzie sprawniej. Ja sama zaczynałam od Marsylskiego i musiałam dużo kombinować, bo opisy w książkach nie pasowały do tego, co widziałam na kartach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 698

@Bryza ale czy to nie lepiej od razu uczyć się intuicyjnie? Ja kupiłam Modern Witch jako pierwszą talię i nie żałuję. Owszem, książki bazują na RWS, ale obrazy są na tyle podobne, że da się przełożyć.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Jest różnica między uczeniem się intuicyjnym a brnięciem w ciemno. Intuicja rozwija się stopniowo, ale trzeba mieć jakiś fundament. RWS daje ten fundament, bo Pamela Colman Smith narysowała na Małych Arkanach konkretne sceny, a nie tylko symbole.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

A ja zaczynałam od Wild Unknown i jakoś mi poszło. Prawda, że przez pierwsze miesiące wszystko mi się mieszało, ale teraz używam kilku talii na przemian i nie mam problemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Leonora Wild Unknown to piękna talia, ale bez postaci ludzkich. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna, może być trudno odczytać znaczenie karty, kiedy widzi tylko zwierzę czy abstrakcyjny symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Zależy też od tego, czy twoja siostra ma już jakieś pojęcie o symbolice. Jeśli czytała coś o tarocie, to może nawet bardziej wymagająca talia będzie lepsza, bo się nie znudzi.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Ona w ogóle nie ma pojęcia. Widziała moje karty i powiedziała, że chce spróbować. Dlatego się waham - z jednej strony chcę ją zachęcić ładnymi kartami, z drugiej nie chcę, żeby po miesiącu machnęła ręką, bo nie rozumie co się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 525

Wracając do pytania @Gituska - jeśli twoja siostra jest wizualnym typem osoby i zależy jej na estetyce, może spróbujcie kompromisu? Modern Witch Tarot jest oparty na RWS, ma dokładnie tę samą symbolikę, tylko w bardziej współczesnej, kolorowej oprawie. Książki do RWS będą działać.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 165

@Indaphoros o, to brzmi dobrze! Nie wiedziałam, że Modern Witch bazuje na RWS.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Kupcie jej RWS Radiant. To złoty środek - zachowuje wszystkie symbole z klasycznego RWS, ale kolory są bardziej przyjazne dla oka. Nie jest to kosmiczne piękno, ale też nie odpycha.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym jednak dała jej samej wybrać. Niech pójdzie do sklepu i sam dotyk kart, spojrzenie na nie pokaże jej, która talia do niej "przemawia". To nie mit - energia talii ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 638

@Paradoxa zgadzam się z tobą co do energii, ale dla kogoś kompletnie nowego to może być przytłaczające. W sklepie jest czasem po kilkadziesiąt talii, wszystkie piękne, wszystkie inne. Jak ma wybrać, skoro nie wie czego szuka?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Ja kupiłam pierwszą talię przez internet, bo w moim mieście w ogóle nie było sklepów ezoterycznych. Wzięłam RWS, bo wszyscy polecali. Nie powiem - brzydkie są. Ale rzeczywiście łatwo się uczyć, bo wszystko mam opisane w książkach.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

RWS ma tę zaletę, że ilość materiałów edukacyjnych jest ogromna. Barbara Antonowicz-Wlazińska napisała świetne książki właśnie do tej talii. Jak się potem przesiądzie na inną, to wiedza i tak zostanie.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ale są przecież talie oparte na RWS, które wyglądają lepiej. Druidcraft Tarot na przykład - ta sama symbolika, ale bardziej artystyczne wykonanie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

O, Druidcraft nie znałam. Zaraz poszukam w necie.


Odpowiedz
Wpisy: 565
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Druidcraft to świetna opcja, tyle że trudniej dostępna. A poza tym ma silny celtycki charakter, co nie każdemu pasuje. Ja bym jednak stawiała na klasykę - RWS albo RWS Radiant.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Można też iść w kompromis - kupić dwie talie. Jedną ładną do codziennego ciągania karty, drugą RWS do nauki i rozkładów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Dobema brzmi rozsądnie, ale na początku lepiej skupić się na jednej talii. Jak się zaczyna pracować z kilkoma naraz, to głowa eksploduje. Każda talia ma swój język i trzeba się go nauczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 618
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Ja zaczynałam od Tarota Marsylskiego i wcale nie było tak źle. Owszem, Małe Arkana to tylko symbole - kielichy, miecze, monety, kije - ale to zmusza do myślenia. Nie ma gotowca na tacy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 698

@Lady ale ty pewnie miałaś jakiegoś nauczyciela albo kurs? Bo sama z siebie to bym się z Marsylskiego nie nauczyła.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Zorka uczyłam się sama. Czytałam sporo, głównie francuskie opracowania. To prawda, że było ciężko, ale przez to naprawdę musiałam zrozumieć numerologię i symbolikę kolorów. Nie było ściągania z obrazków.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

Według mnie Marsylski na początek to masochizm. Lepiej najpierw ogarnąć podstawy na RWS, a potem eksperymentować.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Kwestia temperamentu. Są ludzie, którzy wolą mieć wszystko rozpisane i po kolei, i dla nich RWS będzie idealny. Są też tacy, którzy lepiej uczą się metodą prób i błędów, i dla nich może działać coś bardziej wymagającego.


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Moja siostra raczej lubi mieć strukturę. Więc chyba jednak RWS będzie bezpieczniejszy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 654

Wracając do sedna - @Gituska, polecam następujące opcje dla twojej siostry: RWS Radiant (bezpieczna klasyka, ładniejsze kolory), Modern Witch (ta sama symbolika co RWS, współczesny wygląd), Light Seer's Tarot (też oparty na RWS, bardzo pozytywna energia)


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 165

@Sauwak dziękuję! Przejrzałam zdjęcia tych talii i myślę, że Light Seer's może być idealne. Energetyczne, kolorowe, ale wciąż czytelne.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 404

@Gituska dobry wybór. Light Seer's jest bardzo przyjazny dla początkujących. Poza tym Chris-Anne ma świetną książkę do tej talii.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Nie zapominajcie o jakości wydania. Są RWS od różnych wydawnictw i różnią się diametralnie. Ja kupiłam kiedyś najtańszy zestaw i karty były z takiego papieru, że po tygodniu zaczęły się zwijać. Lepiej dopłacić i mieć porządną talię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Pajeczyna dokładnie! Ja miałam podobnie. Pierwszy RWS kupiony na allegro za grosze - karty śliskie, papier cienki. Musiałam kupić nowy od US Games, i to jest niebo i ziemia.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi, co mówią, że pierwsza talia powinna być podarowana, nie kupiona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Leonora to stary mit, który nie ma pokrycia w żadnej tradycji. Można kupić sobie talię i będzie działała dokładnie tak samo. To przesąd z XIX wieku, który się jakoś przyjął.


Odpowiedz
Wpisy: 638
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Gdybym czekał, aż ktoś mi podaruje talię, to bym do dziś nie miał kart. Nikt w moim otoczeniu się tym nie interesował. Kupiłem sobie i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@kasiulka25)
Połączone: 1 rok temu

Ja dostałam pierwszą talię w prezencie i szczerze mówiąc to był problem, bo to była talia z motywami kotów. Śliczna, ale kompletnie nieczytelna. Musiałam i tak kupić sobie RWS.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Największy błąd to kupowanie talii tylko dlatego, że jest ładna. Widziałem już ludzi, którzy kupili sobie Deviant Moon albo Thota, bo wyglądają "magicznie", i potem siedzą i nie wiedzą co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Thoth to w ogóle osobny temat. Aleister Crowley zmienił tam tyle rzeczy, że to nie jest talia dla początkujących. Zmienił nazwy kart, kolejność, symbolikę... Trzeba mieć solidne podstawy, żeby to ogarnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A ktoś pracował z Golden Tarot? Widziałam ją w sklepie i wygląda cudnie, ale nie wiem czy na początek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 404

@Zorka Golden Tarot (Ciro Marchetti?) jest piękny, ale bardzo szczegółowy. Dla kogoś początkującego może być za dużo informacji na raz. Lepiej coś prostszego wizualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie, Modern Witch to dosłownie RWS przełożony na współczesny język wizualny. Zamiast średniowiecznych postaci masz współczesne kobiety, ale symbole, pozy, kompozycja - wszystko to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Ja pracuję głównie z Shadowscapes i uwielbiam tę talię, ale przyznaję, że dla początkujących może być wymagająca. Tam wszystko jest bardzo symboliczne, dużo fantazji, mało konkretów.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: