Forum

Czy można śnić ten ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można śnić ten sam sen z inną osobą?

Strona 1 / 2

Wpisy: 395
Rozpoczynający temat
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

To będzie brzmiało dziwnie, ale muszę to z kimś przedyskutować. W zeszłym tygodniu moja córka zadzwoniła do mnie rano i zaczęła opowiadać sen o starym domu z czerwonymi drzwiami. Zanim skończyła, dokończyłem jej zdanie - śniłem dokładnie to samo. Byliśmy w tym samym miejscu, widzieliśmy te same rzeczy. Ona spała u siebie, ja tutaj.

Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Miałam coś podobnego z siostrą. Obie śniłyśmy o naszej babci tego samego dnia, choć mieszkamy w różnych miastach. W moim śnie babcia stała w kuchni i robiła pierogi, u siostry dokładnie tak samo. Dopiero przy niedzielnym obiedzie wyszło, że obie to przeżyłyśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Zjawisko to nazywa się mutual dreaming albo shared dreams. W latach 60. i 70. przeprowadzono serię eksperymentów w Maimonides Medical Center w Brooklynie. Badano osoby podłączone do EEG, a w innym pokoju ktoś patrzył na obraz i próbował "wysłać" go telepathicznie. Niektórzy badani opisywali sny niesamowicie zbieżne z tym obrazem.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@vormik)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, zaraz, to znaczy że naukowcy naprawdę to badali? I co wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Vormik, zależy kogo spytasz. Jedna strona powie ci, że wyniki były statystycznie istotne - mówimy o szansach milion do jednego przeciwko przypadkowi. Druga powie, że późniejsze próby nie dały tych samych rezultatów i to wszystko to błędy metodologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Dla mnie kluczowe jest to, że te eksperymenty monitorowały fazy REM. Budzili ludzi dokładnie po zakończeniu fazy snu REM i wtedy relacje były najbardziej zbieżne. To nie było pytanie "co ci się śniło ogólnie", tylko precyzyjne wychwytywanie momentów.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jak to w ogóle może działać? Mózg jednej osoby wysyła coś do mózgu drugiej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mechanizmów jest kilka w teorii. Jeden to splątanie kwantowe świadomości - jeśli dwie osoby są emocjonalnie związane, ich "stany kwantowe" mogą być ze sobą połączone. Brzmi jak science fiction, ale fizycy kwantowi mówią o podobnych rzeczach w kontekście cząstek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Indaphoros, tylko że to ekstrapolacja. Splątanie kwantowe działa na poziomie subatomowym, a nie makroskopowym. Przenosienie tego na świadomość to ogromny skok. Bardziej przekonuje mnie koncepcja Junga o kolektywnej nieświadomości - że wszyscy mamy dostęp do tego samego "zbiornika" archetypów i symboli.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Simma, ale w moim przypadku to nie były archetypy. To był konkretny dom z konkretnymi czerwonymi drzwiami. Córka opisała nawet pęknięcie w lewym skrzydle.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. Różnica między synchronicznością a telepathią senną jest istotna. Jung mówił o synchroniczności jako bezkasualnym połączeniu - dwa wydarzenia po prostu współwystępują, ale żadne nie powoduje drugiego. Telepatia senna to coś innego - tam jest przekaz informacji z punktu A do punktu B.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Są techniki. Najprostsza to tak zwana "meshing dreams" - robicie coś razem w ciągu dnia, potem wieczorem dokładnie to omawiacie, wizualizujecie i zasypiasz z intencją śnienia o tym. Każdy zapisuje swój sen niezależnie rano. Często pojawiają się te same elementy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Arbogi, kluczowe jest to "niezależnie". Nie możecie ze sobą rozmawiać przed zapisaniem, bo inaczej pamięć się kontaminuje. To jak w policyjnych przesłuchaniach świadków - nie wolno im rozmawiać między sobą, bo zaczynają dopasowywać relacje.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A co jeśli to po prostu przypadek? Mam na myśli, śnimy wszyscy jakieś rzeczy, czasem będą podobne...


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Statystycznie oczywiście masz rację. Z 8 miliardami ludzi śniących kilka snów każdej nocy, zbieżności muszą się zdarzać. Problem w tym, że te przypadki, o których mówimy, dotyczą osób bliskich sobie emocjonalnie. W badaniu McNamary z 2017 roku, 96% raportowanych snów wspólnych było między rodziną lub bliskimi partnerami.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@goris)
Połączone: 11 miesięcy temu

A da się to sprawdzić jakoś na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Da się, ale potrzebujesz kogoś, z kim jesteś blisko. Protokół z Maimonides wyglądał tak: jedna osoba śpi, druga patrzy na losowo wybrany obraz i próbuje go "wysłać". Śpiący budzi się i opisuje sen. Potem trzej niezależni sędziowie oceniają, który z 12 obrazów pasuje do opisu. Jeśli trafią w górną szóstkę, to hit.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Polecam zacząć od czegoś prostszego. Wybierzcie z kimś konkretne miejsce - na przykład wieża Eiffla albo wasze ulubione miejsce z dzieciństwa. Oboje wizualizujecie to miejsce przed snem, ustawiacie intencję spotkania tam. Jeśli oboje opanowaliście lucid dreaming, macie większe szanse.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 135

@Barni, właśnie o to chciałam zapytać - czy to musi być lucid dream?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

Nie musi, ale pomaga. W zwykłym śnie nie masz kontroli, więc nawet jeśli "trafisz" do tego miejsca, możesz nie pamiętać, po co tam jesteś. W lucid dream świadomie naviguejesz do ustalonej lokalizacji i szukasz drugiej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@rodis)
Połączone: 11 miesięcy temu

Był przypadek w latach 70., kiedy zrobili eksperyment z koncertem Grateful Dead. Około 2000 osób na koncercie próbowało wysłać ten sam obraz do faceta śpiącego 70 kilometrów dalej. I podobno zadziałało - jego sny korelowały z tym, co pokazywano na koncercie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Rodis, ten eksperyment publikowali w 1973. Malcolm Bessent był odbiorcą. Miał podłączony EEG i całą maszynerię. Wyniki były statystycznie istotne dla niego, ale osoba kontrolna, która nie wiedziała o eksperymencie, miała wyniki na poziomie przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@vormik)
Połączone: 1 rok temu

Moment, więc 2000 osób może wysłać coś łatwiej niż jedna?


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Teoretycznie tak. To jak wzmocnienie sygnału. Jedna świeca daje mało światła, ale 2000 świec oświetli całe pomieszczenie. Tylko że tu mówimy o intencji i skupieniu, nie o świetle.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawe jest też to, że aktywność geomagnetyczna Ziemi wpływa na te zjawiska. Persinger i Krippner analizowali dane z Maimonides i znaleźli korelację - gdy pole geomagnetyczne było spokojne, wyniki były lepsze. Gdy było burzliwe, telepatia spadała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 251

@Klaudia05, to dość kontrowersyjne. Spottiswoode twierdził, że znalazł "efekt czasu gwiazdowego" - że dokładność ESP wzrastała 400% w określonych momentach względem centrum galaktycznego. Ale jak to sprawdzić niezależnie?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Problem z tymi wszystkimi badaniami to replikacja. Alcock przeanalizował te eksperymenty i stwierdził, że kontrole były słabe. Główny eksperymentator mógł komunikować się z osobą badaną, cele nie były należycie zabezpieczone. Sceptyczni badacze jak Wiseman próbowali powtórzyć i dostali negatywne wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Simma, ale nie możemy też ignorować meta-analizy Storm z 2017. Przeanalizowali 50 badań z okresu 51 lat. Wielkość efektu była umiarkowana, ale istotność statystyczna wynosiła p = 5,19×10⁻⁸. To nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Meta-analizy mają swoje problemy. Howard w 2018 zrobił re-analizę tych samych danych i znalazł mniejszy efekt. Zauważył, że duże efekty pochodzą głównie z małych prób badawczych - co jest czerwoną flagą.


Odpowiedz
Wpisy: 395
Rozpoczynający temat
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie argumenty naukowe są mniej ważne niż doświadczenie. Jeśli przeżyłeś wspólny sen z kimś bliskim, żadna meta-analiza ci tego nie odbierze ani nie potwierdzi. Po prostu wiesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Wiciol, rozumiem, ale subiektywne doświadczenie jest podatne na błędy poznawcze. Confirmation bias, selective memory, hindsight bias. Pamiętamy trafienia i zapominamy pudła.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jak można zapomnieć coś tak konkretnego jak identyczny sen z córką o tym samym domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Lunarna, to prawda, że niektóre przypadki są trudne do wyjaśnienia przez bias. Szczególnie gdy są świadkowie. Był przypadek bliźniaczek, które obie mówiły przez sen o "papierach" - matka i starsza siostra słyszały je z różnych pokoi i potwierdziły.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Bliźnięta to osobna kategoria. Runyan robiła badanie doktorskie "Do Twins Dream Twin Dreams?" - 44% snów bliźniąt zawiera drugiego bliźniaka jako postać, podczas gdy u innych ludzi tylko 19% snów zawiera członków rodziny. Są między nimi jakieś specjalne połączenia.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Nie, występuje też między małżeństwami, partnerami, rodzeństwem nieidentycznym. Nawet między terapeutami a klientami - to podobno najlepiej udokumentowana kategoria według McNamary'ego, bo profesjonaliści weryfikują to formalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Terapeuci śnią o klientach? To nie jest trochę... dziwne?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

W psychoanalizie to znane zjawisko. Jung i Freud o tym pisali. Czasem terapeuta śni coś o kliencie, a potem okazuje się, że klient miał ten sam sen lub że sen odsłania coś ważnego o jego psyche.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Jung w ogóle uważał, że sny mogą się łączyć przez kolektywną nieświadomość. To nie jest transfer informacji jak w telepatii, tylko dostęp do wspólnego rezerwuaru symboli i archetypów. Dwie osoby mogą "zanurzyć się" w tym samym obszarze kolektywnej nieświadomości.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: