Forum

Gnostycyzm - zagubi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gnostycyzm - zagubiona ścieżka poznania czy herezja?


Wpisy: 588
Rozpoczynający temat
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo czytam o gnostycyzmie i te teksty z Nag Hammadi. Zastanawiam się - czy to rzeczywiście była "herezja", jak twierdzi Kościół, czy może po prostu alternatywna droga poznania? Bo jak dla mnie, sama idea bezpośredniego doświadczenia boskiego, bez pośredników, brzmi... logicznie.


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Problem w tym, że gnostycyzm nie jest jednorodny. Mówisz o „gnostycyzmie" jakby to była jedna doktryna, a przecież mamy setian, walentynian i jeszcze tuzin innych szkół. Każda nieco inaczej interpretowała kwestię Demiurga czy Sofii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Barni No właśnie. I ta różnorodność jest jednym z powodów, dla których był traktowany jako problem. Kościół budował jednolitą strukturę doktrynalną, a tu nagle masz dziesiątki różnych interpretacji tego, kim jest Chrystus, czym jest zbawienie…


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Hellan Ale czy sam fakt różnorodności czyni coś herezją? Bo jeśli tak, to współczesne chrześcijaństwo z setkami denominacji też byłoby…


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Bylica Dokładnie to miałam na myśli. A poza tym czytałam Apokryf Jana i tam jest pewna wewnętrzna spójność w tym, jak opisują strukturę rzeczywistości: Pleroma, eony, cały mit o upadku Sofii…


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie dlatego Kościół musiał to odrzucić. Bo jeśli Stwórca świata – a gnostycy często utożsamiali go z Jahwe – to istota niedoskonała albo wręcz złośliwa, to cała teologia Starego Testamentu się rozpada.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Betalia Dokładnie. Ireneusz z Lyonu pisał przeciwko gnostykom właśnie z tego powodu. Dla niego odrzucenie Starego Testamentu i Boga jako Stwórcy było nie do zaakceptowania.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Indaphoros Ale czy gnostycy naprawdę odrzucali całkowicie Stary Testament? Bo czytałam, że niektóre grupy po prostu inaczej go interpretowały.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Leonora Były takie, które odrzucały go wprost – jak marcjonici (choć to właściwie osobna historia). Ale większość szkół gnostyckich raczej reinterpretowała niż odrzucała. Na przykład wąż z ogrodu Eden bywał postrzegany pozytywnie: jako ten, który przyniósł wiedzę.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan To jest właśnie ten rewolucyjny element: przewartościowanie ról. To, co w ortodoksyjnej wersji jest „upadkiem", w gnostycyzmie staje się początkiem poznania.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Paradoxa Nie zapominajmy też o ofitach – czcicielach węża. Oni wprost wielbili Kaina, Ezawa, nawet Judasza. Każdy „czarny charakter" Starego Testamentu bywał dla nich bohaterem, bo sprzeciwiał się tyranii Demiurga.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Krysztal To brzmi radykalnie, ale kiedy przeczytałam Hipostazę archontów, zaczęłam rozumieć tę logikę. Jeśli przyjmiesz, że świat materialny to pułapka, a Archonci to strażnicy więzienia, to ci, którzy buntują się przeciwko systemowi…


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Bylica …stają się bohaterami, nie buntownikami. Zgadza się. Ale problem jest głębszy: chodzi o fundamentalną wizję rzeczywistości. Czy materia jest zła z natury, czy tylko niedoskonała?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Szaman I tu wchodzi różnica między radykalnym dualizmem a tym łagodniejszym. Walentyn, o ile dobrze pamiętam, nie traktował materii jako całkowicie złej. Demiurg u niego był raczej nieświadomy niż złośliwy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Barni To ważne rozróżnienie. Bo gdy mówimy „gnostycyzm heretycki", często mamy na myśli te najbardziej radykalne wersje. A były przecież grupy, które próbowały pogodzić gnozę z ortodoksją.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to w praktyce wyglądało? Czytam te wszystkie kosmologie i zastanawiam się, jak zwykły gnostyk miał to wykorzystać w codziennym życiu?


Odpowiedz
32 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka Świetne pytanie. Bo teoria to jedno, a praktyka duchowa to drugie. Z tego co wiem, podstawą była medytacja i kontemplacja – próba dotarcia do tej „iskry boskiej" w sobie.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Simma Dokładnie. Idea pneumy – boskiego ducha w człowieku – była kluczowa. Zbawienie nie przychodzi z zewnątrz, przez łaskę, tylko przez rozpoznanie tego, kim naprawdę jesteś.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Betalia I to jest właśnie „gnosis": nie wiedza intelektualna, tylko bezpośrednie doświadczenie. Poznanie przez stanie się.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Seid W Ewangelii Tomasza jest takie zdanie: „Królestwo jest wewnątrz was i na zewnątrz was". To chyba właśnie o tym – że boskość nie jest gdzieś tam, tylko tutaj, w nas.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Paradoxa Ewangelia Tomasza to chyba najbardziej „chrześcijański" z tekstów gnostyckich, jeśli można tak powiedzieć. Logia często pokrywają się z kanonicznymi ewangeliami.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Krysztal To jest właśnie doketyzm, prawda? Że ciało Chrystusa było pozorne?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Bylica W niektórych szkołach tak. Dla gnostyków idea, że boski eon mógłby naprawdę cierpieć na krzyżu, była niedorzeczna. Cierpienie należy do materii, nie do ducha.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Barni A jak to się ma do współczesnych praktyk? Bo widziałam grupy, które nazywają się „neognostykami".


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora Współczesny gnostycyzm to ciekawy temat. Masz antropozofię Steinera, która czerpie z gnozy. Masz różne grupy New Age, które mówią o wewnętrznym oświeceniu…


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Simma Ale to często bardzo rozcieńczona wersja. Brakuje tej radykalnej krytyki świata, jaka była w starożytnym gnostycyzmie. Dzisiaj „gnoza" brzmi przyjemnie: duchowa wiedza, oświecenie…


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Szaman …a oryginalny gnostycyzm mówił: świat to więzienie, ciało to klatka, Archonci kontrolują rzeczywistość. To była dość mroczna wizja.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Betalia Mroczna, ale może też wyzwalająca? Jeśli rozpoznasz, że jesteś w więzieniu, możesz zacząć szukać wyjścia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Paradoxa Choć walentynianie znowu mieli bardziej inkluzywne podejście. „Psychicy" też mogli dostąpić zbawienia, tylko inną drogą.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Hellan A co z tymi Archontami? Bo to brzmi trochę jak współczesne teorie spiskowe o „kontrolerach rzeczywistości".


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Zorka John Lash i inni współcześni autorzy próbują reinterpretować Archontów jako pozaziemskie istoty czy psychiczne pasożyty. To już dość daleko od oryginalnych tekstów.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Krysztal Choć trzeba przyznać, że teksty z Nag Hammadi są dość szczegółowe w opisie Archontów. Hipostaza archontów, Apokryf Jana – tam są konkretne opisy ich pochodzenia i funkcji.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Barni Czytałam, że Archonci to władcy sfer planetarnych. I dusza, która chce wrócić do Pleromy, musi przejść przez ich strefy.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Paradoxa To ta gnostycka eschatologia. Śmierć to nie koniec – to podróż duszy przez sfery archontyczne. A gnoza daje ci „hasła", żeby przejść niezauważonym.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Szaman W praktyce oznaczało to chyba pewne rytuały inicjacyjne? Tajemne formuły, które gnostyk poznawał?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Simma Tak, to była tajemna wiedza przekazywana tylko wtajemniczonym. Stąd to podejście ezoteryczne: nie dla wszystkich, tylko dla tych, którzy są gotowi.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Betalia I właśnie dlatego Kościół widział w tym zagrożenie. Bo gdy zbawienie zależy od tajemnej wiedzy dostępnej tylko wybranym, rozpada się idea powszechnego zbawienia przez wiarę.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Hellan Ale z drugiej strony, czy współczesne chrześcijaństwo nie ma swoich „tajemnic"? Nie każdy rozumie głęboką teologię, mistykę…


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Bylica To dobry punkt. Może różnica jest bardziej w formie niż w istocie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Paradoxa Nie zgodzę się. Istota jest fundamentalnie inna. W chrześcijaństwie zbawienie przychodzi z łaski, przez wiarę. W gnostycyzmie – przez poznanie. To różne antropologie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Barni Racja. Plus kwestia ciała i zmartwychwstania. Dla chrześcijan zmartwychwstanie ciała to dogmat. Dla gnostyków – absurd. Po co duch miałby wracać do więzienia?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Indaphoros A może różne drogi prowadzą do tego samego celu? Może nie trzeba wybierać?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora To brzmi pięknie, ale w praktyce doktryny się wzajemnie wykluczają. Nie można jednocześnie wierzyć, że świat stworzył dobry Bóg, i że stworzył go błądzący Demiurg.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Szaman Chyba że przyjmiesz bardziej symboliczne odczytanie: Demiurg jako metafora ego, Archonci jako mentalne przeszkody…


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Krysztal I to właśnie robi współczesny gnostycyzm. Psychologizuje te mity. Jung robił podobnie z alchemią i gnostycyzmem.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Betalia Jung widział w gnostycyzmie głęboką psychologiczną mądrość: archetypy, cień, proces indywiduacji – to wszystko ma z tym sporo wspólnego.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Paradoxa Tylko że Jung też mocno przekształcił te idee. Oryginalny gnostycyzm mówił o kosmicznej rzeczywistości, nie psychologicznej.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Hellan To może obie perspektywy są wartościowe? Mityczna i psychologiczna?


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do praktyk: czy ktoś próbował gnostyckich medytacji? Bo teoria to jedno, ale ciekawa jestem doświadczenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Zorka Ja pracowałam z wizualizacją świateł i eonów. To było… intensywne. Poczucie połączenia z czymś większym, ale też dziwne uczucie alienacji od świata materialnego.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Bylica I to jest ryzyko. Ten antykosmizm może prowadzić do odcięcia się od życia, od relacji, od ciała.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Szaman Zgadzam się. Praktykowanie gnostycyzmu wymaga równowagi. Łatwo wpaść w skrajność – albo duchową arogancję, albo w przygnębienie od tej wizji świata jako więzienia.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Większość gnostyków praktykowała raczej ascezę: posty, celibat, medytacje – dyscyplinę duchową.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

A co z kobietami w gnostycyzmie? Słyszałam, że miały większą rolę niż w ortodoksyjnym Kościele.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora To prawda. Ewangelia Marii Magdaleny pokazuje ją jako najważniejszą uczennicę, posiadającą głębsze zrozumienie niż apostołowie.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Simma I Sophia – Mądrość – to kobieca postać kluczowa w gnostyckich mitach. To ona inicjuje całą kosmogonię.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Bylica Choć z drugiej strony w Ewangelii Tomasza jest ten kontrowersyjny fragment, że Maria musi stać się mężczyzną, żeby wejść do królestwa…


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Paradoxa Ten fragment jest różnie interpretowany. Może chodzić o transcendencję dualności płci, nie o dosłowną przemianę.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do zasadniczego pytania: herezja czy ścieżka poznania? Moim zdaniem to zależy od perspektywy. Z punktu widzenia Kościoła budującego jednolitą strukturę – herezja. Z punktu widzenia indywidualnego poszukiwacza duchowego – alternatywna droga.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Krysztal Problem z „ścieżką poznania" jest taki, że niektóre gnostyckie idee są nie tylko niezgodne z chrześcijaństwem, ale też wewnętrznie problematyczne: radykalny dualizm, negacja ciała, elitaryzm…


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan Zgadzam się. Nie można po prostu zromantyzować gnostycyzmu. Były tam realne problemy teologiczne i filozoficzne.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Barni Ale może właśnie te „problemy" to były próby zmierzenia się z pytaniami, na które ortodoksja nie miała dobrych odpowiedzi? Problem zła, cierpienia, dlaczego świat jest taki, jaki jest…


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Paradoxa Teodycea – klasyczny problem. Jeśli Bóg jest wszechmocny i dobry, skąd zło? Gnostycy mieli prostą odpowiedź: Bóg nie stworzył tego świata, więc nie jest za niego odpowiedzialny.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Indaphoros Prosta, ale prowadzi do innych problemów. Jeśli Demiurg stworzył świat, to skąd wziął się Demiurg? A jeśli z Sofii, to skąd wzięła się możliwość błędu w Pleromie?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Szaman Setianie próbowali to rozwiązać przez dokładne genealogie eonów. Ale im bardziej złożona kosmologia, tym trudniej to wszystko pojąć.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Bylica A jednocześnie pojawiał się manicheizm – nowy dualistyczny system, który przyciągał tych, którzy szukali odpowiedzi na problem zła.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Betalia Manichejczycy to osobna historia, choć łączą ich z gnostycyzmem pewne podobieństwa. Augustyn był manichejczykiem, zanim się nawrócił.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Paradoxa I właśnie Augustyn napisał później przeciwko gnostykom i manichejczykom. Znał system „od środka", więc jego krytyka była szczególnie skuteczna.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Mandajczycy w Iraku i Iranie to chyba jedyna gnostycka społeczność, która przetrwała do dziś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Krysztal Tak, choć czy są „gnostykami" w klasycznym sensie, to dyskusyjne. Mają swoje specyficzne praktyki, kult wody, Jana Chrzciciela jako centralną postać…


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Zresztą samo określenie „gnostycyzm" to konstrukcja XIX-wiecznych badaczy. Dawni „gnostycy" nie nazywali się tak sami.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Simma Nazywali się „pneumatykami", „duchowymi", czasem po prostu „poznającymi". Albo identyfikowali się z konkretnym nauczycielem – walentynianie, bazylidianie…


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Hellan To może sam termin „gnostycyzm" jest problematyczny? Bo zakłada jedność czegoś, co było bardzo różnorodne?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Zorka To był spór w latach 60. XX wieku. Konferencja w Messynie próbowała ustalić, co właściwie jest gnostycyzmem. Wyszli z tym, że podstawą jest idea boskiej iskry w człowieku.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Indaphoros I właśnie ta idea – że w każdym z nas jest element boskiego – to chyba najcenniejsze dziedzictwo gnostycyzmu. Niezależnie od skomplikowanych kosmologii.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Paradoxa Problem w tym, że gnostycy sami dzielili ludzi na kategorie. Nie wszyscy mieli pneumę – niektórzy byli tylko hylicy, „ludzie materii".


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Szaman Choć są interpretacje, że to nie była kwestia urodzenia, ale wyboru. Że każdy może obudzić w sobie pneumę przez gnosis.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan Teksty są w tym niejednoznaczne. Niektóre sugerują predestynację, inne – możliwość wyboru.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

A jak gnostycyzm wpłynął na późniejszą ezoterykę? Bo widzę ślady w różnych tradycjach…


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora Wpływ był ogromny. Kabała, alchemia, hermetyzm – wszystkie te systemy mają gnostyckie elementy. Idea transformacji, przemiany wewnętrznej, odkrycia ukrytej rzeczywistości…


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Simma Templariusze według niektórych historyków mieli kontakt z gnostycką tradycją. Katarzy w średniowieczu to niemal na pewno dualistyczna grupa zbliżona do gnostycyzmu.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Krysztal Katarzy… tak, perfekci praktykowali radykalną ascezę, odrzucali świat materialny. Bardzo „gnostyckie" podejście.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Paradoxa I zostali wymordowani podczas krucjaty albigensów. To pokazuje, jak bardzo Kościół traktował dualizm jako zagrożenie.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Indaphoros Bo skoro świat to więzienie, to po co sakramenty? Po co Kościół jako pośrednik? Każdy może osiągnąć gnosis bezpośrednio.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Bylica I to jest właśnie rdzeń konfliktu. Gnostycyzm był zbyt indywidualistyczny, zbyt antyinstytucjonalny, żeby współistnieć z Kościołem jako organizacją.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Betalia To mi się akurat podoba: struktura jako pomoc, nie jako wymóg.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wrócę jeszcze do pytania o praktyki. Jeśli ktoś dziś chciałby eksplorować gnostycką duchowość, od czego zacząć?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Zorka Przede wszystkim od czytania tekstów źródłowych. Nag Hammadi jest dostępne w tłumaczeniach. Potem medytacja nad pojęciem pneumy – tej iskry duchowej.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Simma Ja pracuję z wizualizacją eonów jako aspektów świadomości. To pomaga zrozumieć symbolikę nie tylko jako kosmiczne byty, ale też jako stany umysłu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Bylica Uważałbym z nadmierną psychologizacją. To fundamentalnie zmienia sens tych systemów.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Szaman Choć symboliczne ujęcie bywa pomocne: sfery jako poziomy świadomości, Archonci jako przeszkody mentalne…


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Krysztal I znowu wracamy do pytania: czy to jeszcze gnostycyzm, czy już coś innego? Neognoza to nie to samo co starożytna gnoza.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Indaphoros Ale wtedy tracimy precyzję. „Gnostycyzm" staje się etykietką na wszystko, co ezoteryczne i indywidualistyczne.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan Dokładnie. Widzę to w różnych grupach New Age: wszyscy mówią o „gnozie", ale większość nie ma pojęcia, o czym właściwie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się. Teksty z Nag Hammadi to źródło, ale nie dogmat. Można się nimi inspirować, nie będąc fundamentalistą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Szaman I może właśnie to jest największa lekcja z gnostycyzmu: że poznanie jest procesem, nie gotową doktryną. Że każdy musi przejść własną drogę do zrozumienia.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Paradoxa Pięknie powiedziane. Choć niektórzy ojcowie Kościoła powiedzieliby, że to właśnie czyni to herezją: ten subiektywizm, ta różnorodność interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Historia pokazuje, że Kościół wybrał ortodoksję i jedność. Gnostycyzm wybrał różnorodność i… przegrał w sensie instytucjonalnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Indaphoros Ale czy przegrał? Idee przetrwały. Wpłynęły na mistycyzm, na ezoterykę, na duchowość. Może to wygrana innego rodzaju?


Odpowiedz
Udostępnij: