Forum

Szamanizm na Świeci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szamanizm na Świecie: Od Syberii po Amazonię - Uniwersalne Praktyki Duchowe


Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo czytałam o różnych tradycjach szamańskich i zastanawiam się, czy rzeczywiście istnieją uniwersalne elementy we wszystkich kulturach. Bo z jednej strony mamy syberyjskich szamanów z ich bębnami, z drugiej amazońskich curanderos z ayahuascą. To całkiem różne podejścia, ale może coś ich jednak łączy?


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dobre pytanie. Z moich obserwacji wynika, że niezależnie od geografii i kultury, wszystkie tradycje operują na podobnej kosmologii - trzy światy: górny, środkowy i dolny. To podstawa. Różnią się tylko metody dotarcia tam - jedni używają bębnów, inni roślin, jeszcze inni tańca.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę naciągane? Przecież każda kultura ma swój własny kontekst. Nie można tak po prostu mieszać syberyjskich praktyk z amazońskimi. To jak porównywanie jabłek z pomarańczami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Kolczasta, ale antropologowie już dawno zauważyli te podobieństwa. Mircea Eliade w swoich badaniach wykazał, że ekstaza szamańska ma wszędzie podobne cechy. To nie jest przypadek, że w różnych częściach świata niezależnie rozwinęły się podobne techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi zwierzętami mocy? Bo ja słyszałam, że w każdej tradycji pojawiają się duchy zwierząt jako przewodnicy. W Ameryce Północnej to orły i niedźwiedzie, w Syberii renifery, w Amazonii jaguary...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Gabka dokładnie. Zwierzęta mocy to uniwersalny element. Ale co ciekawe, zawsze są to zwierzęta dzikie, nigdy domowe. I zawsze odzwierciedlają lokalny ekosystem. To pokazuje głębokie połączenie z naturą, które jest podstawą każdego autentycznego szamanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Moment, ale czy nie przesadzamy z tymi "uniwersalnymi" elementami? Przecież współczesny neoszamanizm właśnie przez to robi szkody - miesza wszystko w jeden worek i wypiera autentyczne tradycje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Czulu ma rację co do neoszamanizmu. To prawdziwy problem. Michael Harner i jego "core shamanism" to była próba stworzenia jakiejś uniwersalnej metody, ale w efekcie doprowadziło to do appropriacji kulturowej na masową skalę.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ale może nie wszystko jest takie czarne? Ja uczęszczałam na warsztaty i naprawdę pomogły mi zrozumieć siebie. Czy to źle, jeśli ktoś szuka pomocy i znajduje ją w tych praktykach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Whisper, problem nie w tym, że ludzie szukają pomocy. Problem w tym, że często płacą tysiące dolarów oszustom, którzy nie mają pojęcia o autentycznych tradycjach. A tymczasem rdzenne społeczności, które te praktyki stworzyły, żyją w nędzy.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To prawda. Widziałam dokumenty o turystyce ayahuasca w Peru. Zachodniacyi przyjeżdżają, płacą krocie za ceremonie, a lokalni szamani często nie wiedzą, jak bezpiecznie prowadzić rytuały dla obcokrajowców.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

A co z tymi śmierciami w Peru? Kilkanaście przypadków w ostatnich latach. To pokazuje, że nie można tak po prostu wyrwać praktyki z ich kulturowego kontekstu. Ayahuasca to nie zabawka dla bogaczy z Zachodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

@Rasphul, ale czy to znaczy, że w ogóle nie powinniśmy się interesować tymi tradycjami? Bo z jednej strony rozumiem problem appropriacji, ale z drugiej - czy mamy zamknąć się na wiedzę innych kultur?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

Różnica jest w podejściu, @Leonora. Jedna rzecz to studiować i szanować, inna to przywłaszczać sobie i komercjalizować. Prawdziwi szamani nie reklamują się w internecie i nie pobierają opłat za "certyfikacje".


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak odróżnić autentycznego praktykującego od oszusta? Przecież większość z nas nie zna się na tych tradycjach na tyle, żeby ocenić kompetencje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Faddi, podstawowa zasada: jeśli ktoś nazywa siebie szamanem i jednocześnie prowadzi biznes na tym, to czerwona flaga. Prawdziwi szamani są wybierani przez wspólnotę, nie sami się mianują.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

W Korei mudang to rzeczywiście głównie kobiety. To pokazuje, jak różne mogą być role płciowe w różnych tradycjach. Nie ma jednego modelu "szamana". Każda kultura wykształciła własne rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ale wracając do tych uniwersalnych elementów - czy rytmiczne bębnienie rzeczywiście wywołuje podobne stany świadomości u wszystkich ludzi? To chyba ma podstawę neurologiczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Whisper, badania EEG pokazują, że monotonne bębnienie w zakresie 4-7 Hz indukuje fale theta mózgu. To faktycznie uniwersalny mechanizm. Częstotliwość jest podobna w różnych kulturach, co sugeruje jakąś biologiczną podstawę.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest redukcjonizm? Sprowadzanie duchowych doświadczeń do neurologii? Jakby nie było w tym nic więcej niż tylko chemia mózgu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Czulu, neurologia nie neguje duchowości. Po prostu pokazuje mechanizmy. To jak z miłością - można zmierzyć oksytocynę, ale to nie oznacza, że miłość to tylko hormony.


Odpowiedz
Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz - te rośliny psychoaktywne. W Amazonii ayahuasca, w Meksyku peyote, grzyby... Czy to przypadek, że różne kultury niezależnie odkryły podobne substancje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

To nie przypadek, @Leonora. Ludzie od tysięcy lat eksperymentowali z lokalnymi roślinami. Te, które przetrwały w tradycjach, to te najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze. To naturalna selekcja wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy wszystkie tradycje używają substancji? Bo słyszałam, że w Syberii głównie bębny, bez żadnych roślin.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Gabka, dokładnie. W arktycznych regionach po prostu nie ma roślin psychoaktywnych. Stąd nacisk na techniki dźwiękowe i oddechowe. To pokazuje, jak środowisko kształtuje praktyki duchowe.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

A co z tym muchomorem czerwonym? Słyszałam, że w Syberii czasami go używano, ale to było raczej wyjątkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Amanita muscaria rzeczywiście pojawiała się w niektórych tradycjach syberyjskich, ale znacznie rzadziej niż przedstawia to popularna kultura. Była używana głównie podczas najważniejszych ceremonii, nie rutynowo.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Te wszystkie rozmowy o substancjach... Czy nie tracimy z oczu tego, co najważniejsze? Szamanizm to przede wszystkim służba społeczności, uzdrawianie, nie szukanie "tripów".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Czulu ma absolutną rację. Problem współczesnego podejścia polega właśnie na tym - ludzie szukają doświadczeń dla siebie, a nie dla wspólnoty. To fundamentalna różnica w filozofii.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy indywidualne uzdrawianie nie może prowadzić do uzdrowienia całej społeczności? Jeśli każda osoba będzie bardziej świadoma i zrównoważona...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Whisper, to bardzo zachodnie myślenie. W tradycyjnych społecznościach jednostka nie istnieje w oderwaniu od wspólnoty. Choroba jednej osoby to choroba całego plemienia i na tym poziomie trzeba działać.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi "szamańskimi podróżami"? Czy to rzeczywiście uniwersalny element, czy tylko współczesna interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

Podróże duszy to rzeczywiście uniwersalny element, @Zorka. We wszystkich tradycjach szaman "podróżuje" do innych światów po informacje lub po zagubioną duszę pacjenta. Różnią się opisy tych światów, ale struktura jest podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Czytałam o tych trzech światach - górnym, średnim i dolnym. Czy to tylko metafora, czy szamani rzeczywiście wierzą w te miejsca jako realne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Leonora, dla autentycznych szamanów to nie metafora, to rzeczywistość równie prawdziwa jak świat fizyczny. To my z naszą kartezjańską mentalnością dzielimy rzeczywistość na "prawdziwą" i "symboliczną".


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to pogodzić ze współczesną nauką? Czy można być wykształconym człowiekiem i jednocześnie wierzyć w te "inne światy"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Faddi, fizyka kwantowa pokazuje, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona niż myśleliśmy. Może te "inne światy" to inne wymiary czy stany rzeczywistości, których jeszcze nie rozumiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Problem w tym, że próbujemy zrozumieć szamanizm poprzez nasze kategorie myślowe. Ale może trzeba by odwrócić perspektywę i pozwolić szamanizmowi nauczyć nas nowych sposobów postrzegania rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi pięknie w teorii, ale w praktyce jak mamy to zrobić? Przecież nie możemy nagle przestać myśleć racjonalnie i uwierzyć we wszystko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Czulu, nie chodzi o przestanie myśleć racjonalnie. Chodzi o rozszerzenie definicji racjonalności. Carl Jung już w XX wieku pisał o tym, że są różne sposoby poznania rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A co z współczesną psychoterapią? Czy można łączyć szamańskie techniki z psychologią? Czasami słyszę o "szamańskiej psychoterapii".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Whisper, to niebezpieczne połączenie. Psychoterapia i szamanizm mają zupełnie różne założenia o naturze człowieka i rzeczywistości. Mieszanie ich może prowadzić do problemów.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

Ale przecież Jung współpracował z różnymi tradycjami duchowymi. Może jednak da się je połączyć?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

Jung badał szamanizm, ale nie próbował go praktykować czy komercjalizować, @Leonora. To ogromna różnica. Badanie to jedna rzecz, appropriacja to druga.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi "szamańskimi rekolekcjami" w górach czy lasach? To też appropriacja, czy można to uznać za coś pozytywnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Gabka, jeśli prowadzi je ktoś bez autentycznego przygotowania kulturowego, to tak - to appropriacja. Nie można wyrwać praktyk z kontekstu i oczekiwać, że będą działać tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy oznacza to, że my, żyjący w miastach, jesteśmy skazani na brak kontaktu z tym typem duchowości? To trochę smutne...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Zorka, każda kultura ma swoje własne tradycje duchowe. Może lepiej sięgnąć do własnych korzeni niż pożyczać od innych? Przecież Słowianie też mieli swoich szamanów - wołchwów.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Paradoxa ma rację! Czemu nie badamy własnych tradycji słowiańskich zamiast lecieć do Peru po ayahuascę?


Odpowiedz
Udostępnij: