Forum

Rytual miłosny powr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytual miłosny powrot partnera


Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Witam was. Mam sytuację, która mnie zjada od środka i potrzebuję waszych rad, a przede wszystkim konkretów - co mogę zrobić sama, a kiedy lepiej to zlecić komuś z doświadczeniem. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata, mieszkaliśmy razem w Krakowie. Rozstaliśmy się 7 miesięcy temu po moim wyjeździe do pracy - pojechałam na kontrakt do Holandii na pół roku. On został, miał kredyt na mieszkanie, nie chciał ze mną jechać. Kontakt się urwał, a teraz wiem, że ma kogoś nowego. Nie chodzi o małżeństwo, ale spotykają się już 4 miesiące. My mamy nadal kontakt, ale taki lodowaty - odpowiada krótko, grzecznie, ale bez ciepła. Wiem, że ta nowa to nie jest "to". Po prostu był sam, zraniony i wskoczył w coś, żeby zagłuszyć ból. Chcę spróbować rytuałów, ale nie wiem od czego zacząć. Czy w takiej sytuacji, gdzie jest inna osoba, w ogóle są jakieś szanse? Czytałam o świecach, o fazach księżyca, ale to wszystko takie rozproszone. Czy ktoś mógłby opisać krok po kroku, jak to zrobić w domu? I czy to w ogóle ma sens, skoro jest z kimś?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 435
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Najpierw kilka pytań, bo bez tego ciężko coś doradzić. Jak długo jesteście bez kontaktu w sensie fizycznym? Czy on wie, że wróciłaś z Holandii? Czy ty wiesz coś o tej dziewczynie - czy mieszkają razem, czy to jest poważne z jego strony? I najważniejsze - czy ty rzeczywiście chcesz go z powrotem, czy to jest taka panika po stracie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Shangie fizycznie nie widzieliśmy się 5 miesięcy. Wróciłam miesiąc temu, wie o tym. Pisaliśmy raz czy dwa przez messengera, ale takie sztywne rozmowy. O niej wiem niewiele - nie mieszkają razem, ona ma swoje mieszkanie w tym samym mieście. Widziałam ich raz przypadkiem w galerii. A co do tego, czy chcę - tak, to nie jest żadna panika. Przez te miesiące w Holandii analizowałam wszystko i wiem, że to był błąd z mojej strony tak wyjechać. Zraniłam go wtedy i teraz żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

W takim przypadku jest sens działać, ale musisz mieć świadomość, że to nie będzie szybkie. Jak jest inna osoba, to rytuał musi iść dwutorowo - nie chodzi o to, żeby ich "rozwalić", tylko o to, żeby otworzyć mu oczy i drogę z powrotem do ciebie. To znaczy: najpierw trzeba oczyścić przestrzeń między wami (usunąć żal, urazę), potem zbudować most emocjonalny, a dopiero na końcu przyciągać. I to wszystko przy jednoczesnej pracy nad sobą w realnym życiu.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 141

@Wiciol czyli mówisz o etapowym podejściu? Jak długo to u ciebie trwało, jak robiłeś coś podobnego? Bo ja słyszałem o 7-dniowych rytuałach świecowych, które mają działać ekspresowo.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Taurus ekspresowo to nic nie działa, jeśli sytuacja jest skomplikowana. 7 dni to jest tylko na otwarcie drogi, nie na pełny powrót. Ja zawsze robię minimum 21 dni, podzielone na 3 etapy po 7 dni. Pierwszy tydzień to oczyszczanie - biała świeca, sól, zioła typu szałwia. Drugi tydzień to praca na połączenie - różowa świeca, miód, twoje wspólne zdjęcie. Trzeci tydzień to już konkretne przyciąganie - czerwona świeca, twoje intencje na kartce, czasem dorzucam runy.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Wiciol okej, czyli rozumiem, że najpierw oczyszczanie. Ale jak konkretnie to wygląda? Co mam zrobić z tą białą świecą? Zapalić ją raz i tyle, czy codziennie przez tydzień? I co z solą - obsypać zdjęcie, czy co?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Kolczasta codziennie zapalasz. Przez 7 dni, najlepiej o tej samej porze. Bierzesz białą świecę (najlepiej woskową, ale jeśli nie masz, to zwykła też działa), stawiasz przed sobą, obok możesz dać szklankę z wodą i szczyptą soli. To symbolizuje oczyszczenie. Zapalasz świecę, siadasz na chwilę i w myślach puszczasz wszystko - żal, pretensje, jego pretensje. Mówisz w duchu "puszczam to, co było złe między nami, otwieram przestrzeń na nowe". Świecę gaśisz po 15-20 minutach, wodę wylewasz na ziemię lub do kibla. Robisz to 7 dni z rzędu.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Micela a co z resztkami wosku? Wyrzucić, zakopać?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Kappi z białej świecy - wyrzucasz. To jest energia oczyszczająca, nie chcesz jej trzymać. Czerwone, różowe świece z kolejnych etapów możesz zakopać w ziemi albo schować w bezpieczne miejsce, jeśli mieszkasz w bloku i nie masz gdzie kopać.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Kolczasta tylko nie zapomnij, że samo spalanie świec nie wystarczy. Musisz też w realnym życiu pracować. Jak on pisze, to odpisuj normalnie, ciepło, ale bez desperacji. Nie wypytuj o tę nową dziewczynę. Buduj atmosferę, że jesteś stabilna, spokojna, że nie ma między wami napięcia.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Shangie a co po tych 7 dniach oczyszczania? Mam od razu zaczynać drugi etap, czy dać sobie przerwę?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Kolczasta możesz dać jeden dzień przerwy, żeby energia się ustabilizowała. Potem zaczynasz drugi etap - różowa świeca. Tutaj już dajesz zdjęcie was dwojga (jeśli masz wspólne), albo dwa osobne zdjęcia obok siebie. Możesz je połączyć różową wstążką. Obok świecy stawiasz miód - symbolicznie, żeby było słodko między wami. Zapalasz codziennie, mówisz w myślach "buduję most między nami, otwieramy serca na siebie nawzajem". Znowu 7 dni.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

Czyli mam to wszystko poukładane. Biała świeca tydzień, różowa tydzień, czerwona tydzień. A runy? @Wiciol wspominałeś. Jak to wygląda z runami?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Kolczasta runy to temat na osobną dyskusję, ale jeśli chcesz coś prostego, to możesz narysować na kartce pod świecą runę Gebo - to symbol partnerstwa, równowagi między dwojgiem ludzi. Albo Wunjo - radość, szczęście. Tylko pamiętaj, że runa nie jest magicznym guzikiem "wciśnij i działa". Musisz się z nią wewnętrznie połączyć, zrozumieć jej energię.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@gituska)
Połączone: 5 miesięcy temu

A fazy księżyca? Ja zawsze sprawdzam, bo jak zaczniesz na nowiu, to budujesz, a jak na pełni, to będziesz "ściągać" energetycznie. Dla mnie to kluczowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Gituska zgadzam się w 100%. @Kolczasta jeśli chcesz zacząć, to poczekaj na nów księżyca. Wtedy zapalasz pierwszą świecę na nowy początek. A pełnia to już moment, gdzie możesz wzmagać intensywność, jeśli robisz dłuższy cykl.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@lalik)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym jeszcze dodała, żeby na kartce napisać imiona - swoje i jego, i to położyć pod świecą. Tylko nie długie wypracowanie, krótko: "ja i on, droga otwarta".


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 407

@Lalik tak, kartka pod świecą to dobry element. Ale uwaga - nie pisz tam rzeczy typu "on musi wrócić" albo "on zostawi tę drugą". To jest złe podejście. Piszesz o otwieraniu drogi, o tym, że jesteście wolni w wyborze, ale droga między wami jest otwarta i jasna.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 141

@Kunia a jeśli ktoś chce jednak trochę mocniej zadziałać? Bo ten soft approach to fajnie brzmi, ale jak ktoś jest zdeterminowany?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 407

@Taurus możesz działać mocniej, ale musisz wiedzieć, że to ma konsekwencje. Jak "ściągniesz" kogoś wbrew jego woli, to on wraca, ale jest nieszczęśliwy, rozgoryczony. I potem to się sypie. Ja zawsze mówię - daj mu wolność wyboru w rytuale, a rezultat będzie trwalszy.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Kunia tu się nie zgodzę. Czasem sytuacja wymaga mocniejszego impulsu, zwłaszcza jak ktoś jest w toksycznym związku lub został zmanipulowany przez kogoś nowego. Wtedy trzeba go "obudzić". Ja robię takie rzeczy i działają, a ludzie są zadowoleni.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 407

@Arbogi no właśnie, zadowoleni na krótką metę. Ja widziałam już sporo takich "obudzonych", którzy po pół roku się znowu wykruszają, bo wrócili pod presją energetyczną, a nie z własnego przekonania.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 410

@Kunia @Arbogi dziewczyny, to jest wieczny spór i każda z was ma rację w swoim zakresie. @Kolczasta dla ciebie rada - jak nie wiesz, co wybrać, to idź środkiem. Robisz te 3 etapy jak Wiciol opisał, ale w trzecim tygodniu nie nastawiaj się na "ściąganie za wszelką cenę", tylko na "niech zobaczy prawdę i wybierze sam". To działa najlepiej.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Bryza zgadzam się. A jeszcze dodam jedną rzecz - w tym trzecim tygodniu, jak masz czerwoną świecę i robisz przyciąganie, to możesz dodać do tego kilka kropel olejku różanego albo ylang-ylang. To wzmacnia energię miłosną, ale w miękki sposób, nie agresywny.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Ja osobiście w takich sprawach nie używam run, bo mam z nimi różnie. Ale moja koleżanka robiła rytuał z Gebo i faktycznie po kilku tygodniach jej ex odezwał się pierwszy raz od miesięcy.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 119

@Gabka Gebo działa, tylko trzeba uważać, żeby nie mylić powrotu partnera z budowaniem czegoś zupełnie nowego. Czasem to, co wraca, już nie jest tym, co było.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Lurisk dokładnie. I dlatego @Kolczasta musisz sobie odpowiedzieć na pytanie - czy ty chcesz jego konkretnie, czy też chcesz tego uczucia bezpieczeństwa, które z nim miałaś? Bo to są dwie różne sprawy i wymagają innego podejścia.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Lady myślałam o tym dużo. Chcę jego. Wiem, jak brzmi - trochę żałośnie - ale naprawdę to była miłość, a ja ją spieprzyłam przez wyjazd. On mi mówił wtedy, że jeśli pojadę, to będzie koniec. I miał rację.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 685

@Kolczasta to nie brzmi żałośnie, brzmi szczerze. Jak wiesz, że to on, to działaj. Ja bym jeszcze dodała, że w tych 21 dniach rytuału możesz sobie robić wizualizacje. Wieczorem przed snem - zamykasz oczy i widzisz, jak rozmawiasz z nim spokojnie, jak jest między wami ciepło. Nie wyobrażaj sobie seksu czy całowania, tylko zwykłe, codzienne chwile. To buduje energię bliskości.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Leonora wizualizacje to podstawa. Ja zawsze jak robię rytuały dla siebie lub klientów, to instruuję, żeby codziennie przez 10 minut rano i wieczorem robić takie mentalne obrazy. Tylko bez przymusu, bez desperacji. Ma to być lekkie, jakbyś oglądała przyjemny film.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

Wracając do konkretów. @Kolczasta gdy skończysz te 21 dni, daj sobie tydzień przerwy i zobacz, co się dzieje w realnym życiu. Czy on zaczyna pisać częściej, czy coś się zmienia w jego zachowaniu. I dopiero potem decyduj, czy powtórzyć cykl, czy dać spokój.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Pajeczyna a jeśli nic się nie zmieni przez te 21 dni?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 507

@Kolczasta to znaczy, że albo rytuał potrzebuje więcej czasu (czasem dopiero drugi albo trzeci cykl daje rezultaty), albo sytuacja jest po prostu zablokowana i musisz poważnie rozważyć, czy warto dalej walczyć. Albo możesz w tym momencie zlecić pracę komuś, kto ma więcej doświadczenia i może wejść głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A co z kąpielami? Słyszałem, że można robić kąpiele rytualne w trakcie tych 21 dni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 789

@Whisper można i nawet powinno się. W pierwszym tygodniu - kąpiel oczyszczająca z solą morską i białym szałwią. W drugim - kąpiel z różanymi płatkami lub olejkiem różanym. W trzecim - możesz dodać miód do wody i trochę cynamonu. To wszystko wzmacnia intencję rytuału.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 304

@Betalia tylko nie przesadzaj z tymi dodatkami do wody, bo potem masz problem z odpływem. Wystarczy symboliczna ilość.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

A jak to jest z tym, że on ma nową dziewczynę? Czy rytuał nie będzie działał w drugą stronę - że on się jeszcze bardziej zwiąże z nią?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Faddi nie powinien, jeśli robisz rytuał prawidłowo. Chodzi o to, żeby energia szła na otwieranie jego świadomości, a nie na manipulację. Jak jest z kimś tylko z przyzwyczajenia lub z desperacji po rozstaniu z Kolczastą, to rytuał pomoże mu to zobaczyć. A jak jednak tam jest coś prawdziwego, to rytuał nie zadziała albo zadziała bardzo słabo. To jest naturalna ochrona.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Wiciol ja bym powiedział, że to zależy też od tego, jak mocno ktoś chce ingerować. Bo są takie rytuały, które właśnie mają za zadanie "rozdzielić" parę. Ale to jest ciemniejsza magia i nie każdy chce w to wchodzić.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Czulu nie będziemy tu opisywać rytuałów rozdzielających. To jest temat, który wymaga odpowiedzialności i nie powinno się go poruszać lekko. Kolczasta pyta o powrót, nie o destrukcję cudzej relacji.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Shangie okej, rozumiem. Po prostu mówię, że taka opcja istnieje. Ale faktycznie, lepiej iść miękkiej drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 717
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam podobny rytuał rok temu i dopiero po drugim cyklu zaczęło się ruszać. Pierwszy cykl to było jakby przygotowanie gruntu, a drugi to już konkretne rezultaty. On zaczął pisać, dzwonić, spotkaliśmy się.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Zorka i jak wam poszło potem? Jesteście razem?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 717

@Kolczasta jesteśmy. Nie będę mówić, że jest idealnie, bo trzeba było przepracować wiele rzeczy z przeszłości. Ale wróciliśmy do siebie i teraz budujemy to na nowo, zdrowiej.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 664

@Zorka to jest właśnie kluczowe - jak już wrócicie do siebie, to nie możesz zakładać, że będzie jak dawniej. Musisz budować na nowo, uczyć się na błędach, rozmawiać o tym, co was rozdzieliło. Inaczej rytuał da ci drugą szansę, ale ją zmarnujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

I jeszcze jedno - w trakcie rytuału i po nim unikaj negatywnych emocji wobec niego. Jak się złościsz, jak masz pretensje, to ta energia idzie w rytuale i go blokuje. Musisz być w stanie przebaczenia, spokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 141

@Krysztal łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak ktoś jest zraniony, to ciężko się od tego odciąć.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 584

@Taurus dlatego ten pierwszy tydzień oczyszczania jest tak kluczowy. To jest moment, żeby przepuścić przez siebie i wypuścić ten ból. Czasem trzeba popłakać, pokrzyczeć w poduszkę, wyrzucić z siebie emocje, a potem dopiero siadać do świecy i puszczać to mentalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 667
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ja zawsze mówię klientom, żeby przed rytuałem napisali list do tej osoby - wszystko, co mają na sercu, bez cenzury - a potem ten list spalili i wyrzucili popiół. To jest symboliczne zamknięcie starego. I dopiero potem zaczynać rytuał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Paradoxa to jest dobra rada. Zrobię tak. Mam jeszcze jedno pytanie - czy mogę robić ten rytuał w wynajmowanym mieszkaniu? Mieszkam sama, ale to nie jest moje.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Kolczasta oczywiście, że możesz. Większość ludzi robi rytuały w wynajmowanych przestrzeniach. Ważne, żebyś miała spokój, żeby nikt ci nie przeszkadzał. Zamknij się w pokoju, wyłącz telefon, postaw świecę na stabilnej powierzchni i tyle.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Szaman a ja bym dodała, że dobrze przed rytuałem przewietrzyć pokój, można zapalić kadzidło oczyszczające (szałwia, palo santo). Żeby przestrzeń była energetycznie czysta.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@luiza75)
Połączone: 11 miesięcy temu

I jeszcze - jak masz sąsiadów z dołu albo z boku, to nie martw się, że usłyszą czy poczują. Świeca to nie petarda, nikogo nie zbudzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

A można robić rytuał w różnych pokojach w tym cyklu 21 dni, czy musi być to zawsze to samo miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Kappi lepiej to samo miejsce, ten sam kąt pokoju. To buduje energetyczne centrum, ognisko twojej pracy. Ale jak musisz zmienić z jakiegoś powodu, to świat się nie zawali. Po prostu bądź konsekwentny, jak to tylko możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 685
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam jeszcze pytanie ogólne do ekspertów - czy takie rytuały działają na dystans? To znaczy, Kolczasta wspomniała, że on jest w Krakowie. Jak ona teraz jest w Krakowie czy gdzieś indziej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Leonora też jestem w Krakowie. Wróciłam miesiąc temu z Holandii.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 685

@Kolczasta ok, czyli jesteście w tym samym mieście. To dobrze, bo energia ma łatwiej. Ale ciekawe, jak to działa na większe odległości.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Leonora działa tak samo. Energia nie ma problemu z odległością fizyczną. Możesz robić rytuał będąc w Polsce, a osoba być w Australii i efekt będzie identyczny. Liczy się intencja i połączenie między wami, nie kilometry.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Sauwak ja robiłam rytuał na kogoś, kto był wtedy w UK. Ja w Polsce. Zaczął się odzywać po dwóch tygodniach. Wrócił do Polski po trzech miesiącach i teraz próbujemy na nowo.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Widzę, że tu wiele osób ma pozytywne doświadczenia. Ale chciałbym przypomnieć, że są też sytuacje, gdzie rytuał nie zadziała, bo po prostu dana relacja się skończyła i już jej nie da się wskrzesić. Trzeba być gotowym na taki scenariusz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Lurisk to prawda, ale ja zazwyczaj widzę to po pierwszym cyklu. Jak przez 21 dni nic się absolutnie nie dzieje, zero znaków, zero zmian, to zazwyczaj oznacza, że ta droga jest zamknięta. Wtedy trzeba się zastanowić, czy iść dalej, czy odpuścić.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Hellan a co to znaczy "zero znaków"? Jakie znaki mogą się pojawić?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 789

@Kolczasta różnie to bywa. Czasem ta osoba zaczyna się odzywać. Czasem widzisz ją przypadkiem, coś się wydarza, co was połączy - wspólny znajomy, przypadkowe spotkanie. Czasem śnisz o niej wyraźniej niż zwykle. To są wszystko znaki, że energia pracuje.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 410

@Betalia a czasem znak jest taki, że ta osoba ma jakiś kryzys, zwraca się do ciebie po pomoc czy radę. To też jest efekt rytuału - otwiera drogę komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Mnie się raz zdarzyło, że robiłem rytuał na powrót partnerki i nagle po tygodniu dostałem od niej paczkę z moimi rzeczami, które zostawiłem u niej. Najpierw pomyślałem, że to koniec końców, ale w środku była kartka "pomyślałam, że możesz tego potrzebować" i jej numer telefonu. Zadzwoniłem, spotkaliśmy się. Teraz jesteśmy małżeństwem.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 670

@Faddi ale to jest mega. Jak długo trwał cały proces od rytuału do powrotu?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Whisper pierwszy kontakt był po tygodniu, ale pełny powrót - spotkania, rozmowy, decyzja, że jesteśmy razem - to trwało jakieś 3 miesiące. A ślub był rok później. Nie było szybko, ale było pewnie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Faddi to jest piękna historia i pokazuje, że trzeba dać rzeczom czas. Ludzie chcą efektu natychmiast, a magia tak nie działa. To jest proces, który uruchamia zmiany, ale te zmiany muszą dojrzeć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 507

@Lady właśnie dlatego odradzam te "ekspresowe" rytuały na 3 dni albo 5 dni. To jest ściema dla naiwnych. Poważna praca wymaga czasu, zaangażowania, cierpliwości.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Herga nie do końca się z tobą zgodzę. Są sytuacje, gdzie krótki, intensywny rytuał ma sens - na przykład jak wiesz, że ta osoba za tobą tęskni, ale jest z kimś z przyzwyczajenia i potrzebuje tylko impulsu, żeby się ruszyć. Wtedy 7 dni może wystarczyć.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 304

@Arbogi tak, ale to są wyjątki, nie reguła. A ludzie czytają o 7-dniowych rytuałach i myślą, że to jest standard. A potem są rozczarowani, że po tygodniu ex nie wrócił.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Czyli u mnie, przy obecnej sytuacji, 21 dni to minimum. A jeśli będę chciała powtórzyć cykl, to czekam tydzień i zaczynam od nowa te same 3 etapy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Kolczasta dokładnie. Tydzień przerwy, obserwujesz, co się dzieje. I jeśli czujesz, że trzeba pchnąć dalej, robisz drugi cykl. Niektórzy robią nawet trzy cykle, zanim zobaczą pełne efekty.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Wiciol a podczas przerwy co robić? Czy zupełnie nic, czy można jakoś podtrzymywać energię?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Shangie podczas przerwy pracujesz nad sobą. Czytasz książki, medytujesz, dbasz o siebie fizycznie i emocjonalnie. To jest czas, żeby energia się ustabilizowała, a ty byłaś w jak najlepszym stanie. Nie zapominaj, że twój stan wpływa na efektywność rytuału.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Sauwak i możesz też w tym czasie stawiać sobie karty - zapytać, co się dzieje po drugiej stronie, jakie są jego emocje, czy rytuał działa. Tylko nie rób tego codziennie, bo to jest obsesja, nie intuicja.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Pajeczyna nie stawiam kart, nie umiem. Ale może znajdę kogoś, kto mi postawi.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Kolczasta jak znajdziesz kogoś, kto potrafi, to dobrze. Ale wybieraj rozważnie - są tacy, co nagadają ci byle czego, żeby wyciągnąć pieniądze. Najlepiej ktoś zaufany, polecony.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@taurus)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak rozpoznać, czy ktoś jest dobrym wróżbitą czy szarlatanem?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 584

@Taurus po szczegółowości i szczerości. Dobry wróżbita nie obiecuje ci złotych gór, nie mówi "na pewno wróci", tylko pokazuje energię, możliwości, blokady. I nie ściąga z ciebie fortuny za jeden rozkład.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 667

@Krysztal i jeszcze - dobry wróżbita nie będzie cię straszyć klątwami ani mówić, że "ktoś ci rzucił urok i tylko ja mogę to zdjąć za X złotych". To klasyczna metoda oszustów.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 717

@Paradoxa ja kiedyś trafiłam na taką, co mi powiedziała, że mam klątwę od babci eks-partnera i że muszę zapłacić 5000 zł za zdjęcie. Uciekłam stamtąd jak najszybciej.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Zorka dobrze zrobiłaś. To jest klasyka gatunku. @Kolczasta jak będziesz szukać kogoś do rozkładu, to uważaj na takie rzeczy.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Lady rozumiem. Będę ostrożna. A teraz wracając do rytuału - @Sauwak mówiłeś o runy Gebo. Jak ją narysować? Po prostu X na kartce?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 683

@Kolczasta Gebo to nie jest X, tylko taki krzyż, ale bardziej symetryczny, jak dwa pręty krzyżujące się w środku pod kątem prostym. Narysuj ją wyraźnie, najlepiej czerwonym tuszem albo długopisem. I jak rysujesz, to pomyśl o równowadze, partnerstwie, dawaniu i braniu w relacji.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 664

@Kolczasta a jak nie czujesz się pewnie z runami, to nie musisz ich używać. Świece, kartka z intencją, zdjęcie - to wystarczy. Runy są dodatkiem, nie koniecznością.


Odpowiedz
Wpisy: 685
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Ja osobiście wolę nie mieszać różnych systemów w jednym rytuale. Jak robię świece, to skupiam się na świecach. Jak runy, to runy. Ale to moja osobista preferencja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Leonora ja z kolei uważam, że można łączyć, o ile wie się, co się robi. Świece plus jedna runa to nie jest przesada, to jest wzmocnienie intencji.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Czulu @Leonora każdy ma swoje metody. @Kolczasta testujesz i zobaczysz, co ci pasuje. Jak poczujesz, że runy to za dużo, to je odpuść. Jeśli czujesz, że to pomaga, to zostaw.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co z muzyką w trakcie rytuału? Czy można słuchać czegoś w tle, czy lepiej cisza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 425

@Kappi można, ale musi być to coś spokojnego, medytacyjnego. Żadnych tekstów, które cię rozpraszają. Najlepiej instrumentalna muzyka albo dźwięki natury. A jak wolisz ciszę, to cisza.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Wiciol ja zawsze robię w ciszy. Uważam, że muzyka może zaburzyć moją intencję. Ale znam osoby, które zawsze mają jakieś mantry w tle i im to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@gituska)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę, że tu nie ma jednej reguły. Każdy musi sam sprawdzić, w jakich warunkach czuje się najlepiej podczas rytuału. Najważniejsze to skupienie i szczera intencja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 683

@Gituska zgadzam się. @Kolczasta nie przejmuj się takimi detalami jak muzyka, rysowanie run itp. Najważniejsze to te trzy rzeczy: czysta intencja, konsekwencja przez 21 dni, praca nad sobą w realnym życiu. Reszta to dodatki.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem. Dziękuję wam wszystkim za rady. Zacznę po najbliższym nowiu księżyca. Będę robiła te 3 etapy po 7 dni każdy, biała-różowa-czerwona świeca. Kartka z imionami pod świecą, zdjęcie nas dwojga w drugim i trzecim etapie. Wizualizacje rano i wieczorem. I w realnym życiu zachowam spokój, nie będę go męczyć ani uciekać. Jeśli nic się nie zmieni po tych 21 dniach, odczekam tydzień i zrobię drugi cykl. Czy o czymś zapomniałam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 410

@Kolczasta nie, masz wszystko poukładane. Trzymamy za ciebie kciuki. I daj znać, jak pójdzie. Tutaj zawsze możesz wrócić po kolejne rady.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 435

@Kolczasta jeszcze tylko przypomnę - nie rób z tego obsesji. Rytuał to jest praca, ale nie może pochłonąć całego twojego życia. Żyj normalnie, spotykaj się ze znajomymi, zajmuj się swoimi sprawami. Inaczej będziesz emanować desperacją i to odstraszy, a nie przyciągnie.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Shangie @Bryza rozumiem. Będę o tym pamiętać. Dziękuję jeszcze raz. Napiszę za miesiąc, jak będzie.


Odpowiedz
Udostępnij: