Niedziela razem. Jest tak dobrze że aż się boję że coś sie zepsuje. Ale staram się nie myśleć o złych rzeczach. Cieszyć się tym co mam teraz.
Cześć wszystkim ! Czy mial ktoś z was wykonywany rytuał krwi ?
Dzięki za rady wszystkim. Blokuję jego profil żeby nie wchodzić. Muszę dać sobie spokój z tym sprawdzaniem. Jutro kolejny dzień rytuału, może w końcu coś sie ruszy.
Piszemy dalej normalnie. Dziś rano wysłał mi zdjęcie z pracy, jakieś śmieszne. Odpisałam. Nie wiem czy to prowadzi do spotkania ale kontakt jest dobry.
Zablokowanie profilu pomogło, nie mogę sprawdzać. Ale głowa i tak cały czas przy nim. Kiedy ta męka się skończy?
Poniedziałek w pracy ciężki ale wieczorem się spotykamy. Jest dobrze, naprawdę dobrze. Cieszę się że daliśmy sobie szansę.
Napisał dziś rano normalnie, jakby nic. Pytał co u mnie. Odpisałam. Może wczorajsza cisza to ja sobie nakręcałam. Ale dalej nie wiem jak on to widzi.
Kolejny dzień i nadal nic. Zablokowany profil pomaga ale myśli cały czas tam wędrują. Koleżanka pytała dzisiaj co u mnie, powiedziałam że wszystko ok. Nie chciało mi się tłumaczyć.
Dzisiaj zostajemy każdy u siebie ale piszemy. Mówi że tęskni. To takie fajne uczucie znowu mieć kogoś bliskiego.
