Cześć! Potrzebuję porady. Chcę zamówić rytuał miłosny, bo rozstałam się z chłopakiem pół roku temu i nie mogę przez to przejść. Przeglądałam różne ogłoszenia i zauważyłam, że część rytualistów pisze, że będą zdawać mi relacje z tego co czują podczas sesji, co "widzą" kiedy pracują. A inni o tym w ogóle nie wspominają. Nie wiem u kogo lepiej zamówić - u tych którzy opowiadają co czują, czy u tych którzy milczą na ten temat?
Ja miesiąc temu zamówiłam rytuał i rytualistka zdawała mi relacje po każdej sesji. Pisała że czuje opór z jego strony, że widzi go z inną dziewczyną, że jego energia jest zamknięta. Brzmiało to przekonująco, ale finalnie nic się nie zmieniło...
Ja też korzystałam z rytualisty który opisywał swoje odczucia. Po każdej sesji dostawałam maila z opisem co czuł, co widział. Mówił że widzi jak mój eks myśli o mnie, że jest rozdarty. To dawało mi nadzieję, ale czy to rzeczywiście tak działa?
Dziewczyny, muszę was uświadomić. Rytualista podczas sesji NIE CZUJE nic odnośnie obiektu rytuału i NIE WIDZI żadnych obrazów. To fizycznie niemożliwe. Sama zajmuję się rytuałami od lat i wiem jak to wygląda.
Ale moja rytualistka pisała mi dokładnie co się dzieje podczas sesji. Że czuje jak jego serce otwiera się na mnie, że widzi nasze połączenie...
Rozumiem, ale skąd w takim razie rytualista wie, że sesja poszła dobrze?
A co z tymi, którzy piszą że "widzą" jak ta osoba wraca do nas?
Ale czytałem na jednym forum, że rytualistka opisywała dokładnie co czuł jej klient podczas sesji...
Zaczynam rozumieć. Czyli jeśli ktoś pisze że "czuje" co dzieje się z moim eks podczas sesji, to to nieprawda?
To znaczy, że wszystkie te opisy relacji po sesjach to tylko ładnie brzmiące bajki dla klienta?
Nie wszystko musi być bajką, ale opisy typu "widziałem jak siedzi i płacze", "czułem że myśli o Tobie" - to już przesada. Po sesji rytualista nie jest w stanie również powiedzieć czy praca przebiegła sprawnie, czy napotkał jakieś trudności w utrzymaniu koncentracji, czy energia została wysłana zgodnie z planem. Nie da się po prostu.
Zamówiłam rytuał tydzień temu i dostaję codziennie relacje co rytualistka "widzi". Teraz zaczynam się martwić czy w ogóle cokolwiek robi...
Ale jeśli rytualista nic nie czuje, to skąd wie że to działa?
Kurcze, a ja byłam przekonana że jak ktoś pisze szczegółowe relacje, to znaczy że jest bardziej zaangażowany w moją sprawę...
No to ja teraz jestem w szoku. Płaciłam ekstra za szczegółowe relacje po każdej sesji...
A jak w takim razie poznać prawdziwego rytualistę?
To może lepiej w ogóle nie korzystać z rytualistów tylko samemu próbować?
Właśnie przeglądam ogłoszenia i widzę kilka takich które obiecują relacje z każdej sesji. Jak brzmi ogłoszenie prawdziwego rytualisty?
A co z tymi którzy piszą że czują czy energia dociera do osoby?
Ale jak wtedy wiecie czy wasza praca była skuteczna?
No to ja tez zamówiłam rytuał i moja rytualistka napisała mi że podczas sesji poczuła silny opór energetyczny z jego strony i że to źle rokuje. Że trzeba dołożyć kolejny rytuał...
To wszystko jest bardziej skomplikowane niż myślałam. Zawsze wydawało mi się że magia to jakaś tajemnicza rzecz pełna wizji...
Ludzie, a ja wydałam fortunę na rytualistką która mi przez 3 tygodnie opisywała co "widzi" podczas sesji...
A jak w takim razie wygląda prawdziwa sesja rytualna?
Czyli te wszystkie opisy o "wirowaniu energii", "walce z blokami" to też wymysły?
Zaczynam czuć się oszukana. Zapłaciłam mnóstwo pieniędzy tej Pani, a efektów nie ma.
Ale ja czytałem że rytualista musi się nastroić na częstotliwość osoby...
