Szósta sesja. Dzisiaj normalnie rozmawialiśmy przy śniadaniu. Jakby wczorajsza pijaczka nigdy nie miała miejsca.
Wróciliśmy wczoraj wieczorem. Dzisiaj piszemy bez przerwy, tęskni już. Planujemy kolejny wyjazd za dwa tygodnie.
Dzisiaj gotujemy razem kolację u mnie. Przyniósł wino. Powiedział że chce poznać moich znajomych.
Hej dziewczyny
Może i mi dodacie wsparcia , jestem już po 2 rytuałach na początku było super teraz znowu jest kiepsko, może przez moje emocje . Terazchce jeszcze zamówić rytual u Pana Eryka czekam na wiadomość od niego .
Umówiliśmy się że w weekend idziemy do jego rodziców. Stresuje mnie to trochę.
Postanowiłam jeszcze raz wykonać separację na tą dziewuche bo to co odwala to szok niby nic ale tak manipuluje. Tym razem wykona go Pani Ania ale innym sposobem. Trzymajcie kciuki bo przez tą dziewuche właśnie dochodzi do spięć ! A dwa że przez nią właśnie on też ma wahania.
pani Ania zaproponowała mi też rytuał lilith czyli obsesji… jestem w szoku wykonuje się 3x w pełnię księżyca w jedną noc. Zgodziłam się. Pan Eryk dla mnie robi Egipski dalej. Jestem im wdzięczna że próbują mi pomóc.
Wczorajsze spojrzenie nie daje mi spokoju. Może powinnam do niego napisać?
Okej, zrobiłam pierwszy krok bo nie dałam rady. Powiedziałam tylko, że męczy mnie fakt, że udajemy jakbyśmy się nie znali. On w zamian zaprosił mnie na kawę w sobotę.
Siódma sesja. Mąż pytał dziś rano o moje plany na dzień. Pierwszy raz od tygodni interesuje się tym co robię.
Zaproponował kawę w piątek. Drugi raz z rzędu on wychodzi z inicjatywą.
Właśnie ustaliliśmy szczegóły kolejnego wyjazdu. Tym razem nad morze. Nie mogę się doczekać.
Dzisiaj wspólnie robiliśmy porządki w mieszkaniu. Włączył jakąś muzykę. Takie głupie a takie piękne.
Wczorajszy wieczór był wspaniały. Gotowaliśmy, gadaliśmy do późna. Zasnęliśmy przytuleni.
Oglądał moje stories dzisiaj. Kilka razy. Ale nadal nic nie pisze.
Kochani!
Jak wyżej pisałam, to ja wykonałam pierwszy krok. Od wczorajszego telefonu pisze cały czas, ale to są wiadomości typowo koleżeńskie. Myślicie żeby dać temu czas?
Wrócił dziś wcześniej z pracy. Zapytał czy potrzebuję pomocy przy kolacji. Dziwne jak bardzo mnie to zaskoczyło.
Witam.
Jak wygladal kontakt waszego ex podczas rytualu czy po?
Jak długo czekaliście na efekty?
Ósma sesja. Wczoraj pomógł przy kolacji, rozmawialiśmy normalnie. Pierwszy raz od dłuższego czasu robiliśmy coś razem.
Jutro spotkanie, kawa. Nie mogę przestać myśleć o tym spotkaniu. Co jeśli to będzie ostatnie?
Dziś pierwszy raz od powrotu pokłóciliśmy się. O głupotę, o to gdzie odłożył kubek. Ale potem przeprosił i objął mnie. To normalna kłótnia, nie rozstanie.
Napisał SMS z pracy. „Co robię". Dwa słowa a ja siedzę i płaczę. Wszystko wraca co normy?
Napisałam do niego. Krótko, bez nacisku. „Cześć, jak leci?". Teraz siedzę i patrzę czy odpisze.
wczoraj cały dzień kontakt a dziś … cisza.
Zarezerwowaliśmy hotel nad morzem. Za tydzień wyjeżdżamy. Liczę dni.
Wczoraj cały dzień bez kontaktu, odchodzę od zmysłów. Czy ktoś miał wykonywany rytuał jeden po drugim? Myślę czy nie zamówić czegoś mocniejszego
